Marek Rogalski o skutecznym typowaniu na forex.

Na co dzień produkujący analizy dla bossafx.pl, Marek zwyciężył w konkursie GG „Parkiet” na najlepiej typującego analityka w 2019 roku z wynikiem 30,8% zysku.

 

Poprosiłem go więc o odpowiedź na kilka pytań związanych i z konkursem i codzienną pracą:

***

Zacznijmy od krótkiego przedstawienia. Opisz proszę  w kilku słowach czym na co dzień zajmujesz się w DM BOŚ?
Marek Rogalski: Dzień dobry. Co robię? Analizuję rynek i dostarczam ciekawe treści dla klientów, tak aby było im łatwiej poruszać się po tzw. forexie. I muszę przyznać, że wcale nie jest to monotonna praca, jak się to może wydawać postronnym osobom. Wiem, co mówię  🙂

Czy praca w tym biznesie jest przy okazji Twoją pasją? Często tak właśnie tu bywa. Jakie są Twoje doświadczenia, sukcesy związane z taką właśnie karierą, bo wielu o niej marzy?

Ja rynek kapitałowy odkryłem w 1994 r., więc jestem na nim już od ćwierć wieku, ale chyba jeszcze nie czas na emeryturę… Niemniej doświadczenie to czas, który jest najlepszym nauczycielem. Oczywiście jak masz świadomość swoich błędów. Przed maturą zaczynałem od rynku akcji, potem aktywnie udzielałem się na internetowych forach (kto pamięta pl.biznes.wgpw?), co spowodowało, że poczułem w sobie żyłkę dziennikarza, aktywnego komentatora bieżącej sytuacji. Z tych czasów dobrze pamiętam konkurs NOS Inwestora, gdzie w prosty sposób typowało się spółki z WGPW na miesiąc z góry. Żałowałem jednak, że tamtych prognoz nie przekładałem w pełni na realne pieniądze, bo pewnie teraz robilibyśmy wywiad gdzieś pod palmami … 🙂

Zawodowo to przez chwilę realizowałem z kolegami pomysł portalu inwestycyjnego NiezależnyInwestor.com, był epizod dziennikarza w Parkiecie, ale ostatecznie los skierował mnie na dziewiczy na początku XXI wieku rynek walutowy, gdzie jak okazało się można zrobić wiele ciekawych rzeczy.

Co mogę powiedzieć moim młodszym kolegom? Nauka, cierpliwość, ale i też umiejętność wyrażania własnego zdania nt. rynku nawet wtedy, kiedy większość mówi ci, że nie masz racji.

Skoro spotykamy się z okazji wygranego konkursu, to poprosimy Cię na początek o wyjaśnienie, na czym on polegał?

Od kilku lat Gazeta Giełdy Parkiet prosi analityków z domów maklerskich o przesyłanie swoich typowań dotyczących pary walutowej, surowca, oraz indeksu giełdowego na miesiąc z góry. Każdy typ ma równą wagę, co sprawia, że o ostatecznym wyniku decydują najbardziej zmienne aktywa, czyli wcale nie waluty, tylko surowce i indeksy. Plusem jest to, że możemy doprecyzować punkty wejścia/wyjścia przez m.in. zlecenia TP i SL.

Zdaje się nie pierwszy raz startowałeś? A jaki rodzaj strategii gry, albo może taktyki, spowodował, że osiągnąłeś taki właśnie wynik +30% za 2019 rok? Było w tym sporo szczęścia?

Wiesz, szczęście trzeba mieć zawsze, aby w ogóle zrobić jakiś wynik… gdyby rynki były efektywne, to najlepsze wyniki osiągałaby maszyna zaprogramowana na dane parametry, a nie człowiek. Niemniej te 30 proc. zostało w dużej mierze wypracowane dzięki indeksowi FCN40, który jest w ofercie DM BOŚ, czyli notowanemu w Hong-Kongu indeksowi 40-największych chińskich firm. Dlaczego tak? W pewnym sensie o wyborze zdecydował pragmatyzm – FCN40 jest dość zmienny, a Chiny to dla mnie rynek, który analizuję na równi z amerykańskim S&P500, czy niemieckim DAX-em. Od zeszłego roku zrobiliśmy też tak, że za wszystkie typy (waluta, surowiec, indeks) odpowiadam ja sam. To pozwala na bardziej spójne podejście, które jak się okazało, jest też znacznie bardziej efektywne.

Mnie i czytelników bloga z pewnością najbardziej ciekawią Twoje metody decyzyjne, których używałeś podczas konkursu. Zdradź nam proszę ile możesz, ze swojego warsztatu konkursowego. Siłą rzeczy tu trzeba bawić się w prognozowanie i to na kilka tygodni.

Mam szklaną kulę w którą codziennie spoglądam…poza tym wróżka, no i chińskie horoskopy…:-). Ale tak na poważnie. Nikt nie jest w stanie zaimplementować cudzej strategii na własne potrzeby. Zamiast szukać wszędzie tzw. Graala, zobaczmy, że każdy w nas ma w sobie większy, lub mniejszy Talent do pewnych rzeczy. U mnie sukces tkwił w podejściu, które w dużej mierze opiera się na analizie stadnych zachowań inwestorów, które są dość częste na rynkach. Analiza techniczna i tzw. fundamenty, były jednak niezbędnym filtrem. Ciekawskich odsyłam do moich codziennych komentarzy na www.bossafx.pl.

A jak oceniasz wpływ na wynik konieczność układania prognoz co miesiąc? Czy gdyby była możliwość zarządzania ryzykiem w każdej chwili wynik byłby lepszy?

Oj tak, marzy mi się taki portfel on-line w publicznym konkursie. Może teraz czyta nas ktoś z branży mediów i zechce wyjść z taką propozycją? Myślę, że taki publiczny live-trading przyciągałby dużą uwagę. Zresztą w 2013 r. po raz pierwszy w Polsce zrobiliśmy z DM BOŚ ogólnopolskie tournée oparte o takie właśnie podejście.

A jakiego rodzaju warsztatu używasz na co dzień w analizach dla DM BOŚ? Masz jakieś ulubione narzędzia, strategie?

Nie wierzę w konkretne metody i jeden warsztat. Moja praca to kompilacja wielu aspektów, ale dużą rolę gra coś co nazywam efektem czasu i nauki przez obserwację. W efekcie nagle zdajesz sobie sprawę, że pewne rzeczy robisz intuicyjnie… Ale, żeby nie było, że jestem taki tajemniczy, to w tym miejscu przytoczę myśl George’a Soros’a, która powinna być dewizą każdego inwestora – nie ważne, czy masz rację, czy nie, ważne czy zarabiasz na swoich scenariuszach. Czy zdają sobie Państwo z tego, ile dobrych pomysłów upada przez złe zarządzanie ryzykiem portfela? Nie szukaj, zatem idealnej metody, a zajmij się własną psychiką i podejściem do rynku. Wtedy zobaczysz, jak zmienią się twoje statystyki…

Nie obejdzie się oczywiście bez pytania, czy podejmujesz również ryzyko inwestycyjne na własny rachunek? Jeśli tak, to na jakich rynkach, jakimi metodami, z jakim skutkiem?

Tak jak już mówiłem, na rynkach akcji jestem już prawie emerytem, ale to tam walczę o mogą godną starość na kontach IKE/IKZE :-). Coraz bardziej doceniam jednak też obecność na rynkach CFD w przypadku indeksów giełdowych, czy też surowców. Waluty też, ale tutaj wymagany jest znacznie szybszy czas reakcji… Nie, nie jestem jednak rasowym spekulantem. Nadal mam świadomość, że muszę zachować obiektywizm w ocenie sytuacji, jaką opisuję w komentarzach na stronie www.bossafx.pl.

A jak ocenisz na podstawie swoich doświadczeń pracę analityka forexowego? Ciężko jest gdy rynek robi wszystko na opak i martwisz się co myślą czytelnicy? Jak sobie radzisz z presją rynku i inwestorów?

Moja praca wymaga umiejętności dość szybkiej syntezy informacji i wyciągania właściwych wniosków z zaistniałej sytuacji. Ale tu ważna sprawa – dobry analityk mający kilkunastoletnie doświadczenie wie, że nie jest kreatorem scenariusza, tylko szuka możliwości wykorzystania tego, co oferuje rynek. Inaczej to tak, masz rację, szybko przyjdzie podirytowanie, stres i tak dalej.

Wiele osób martwi to, że w swoich analizach nie idziecie na całość. Ja wiem, że na wiele nie pozwala prawo. To może wyjaśnij co w Twoich analizach jest dozwolone, a jakiej granicy nie możesz przekraczać, choćby Cię nie wiem jak kusiło?

Boleję nad tym, że ludzie spoza formalnego nurtu, mniej, lub bardziej samozwańczy „szkoleniowcy” na różnych forach społecznościowych mogą bardzo wiele, łącznie z podawaniem konkretnych zagrań. To rodzi nieuczciwą konkurencję, gdyż ja muszę trzymać się założenia, że pewien przekaz nie jest dopasowany do ryzyka inwestycyjnego klienta… Być może warto by przemyśleć, co z tym zrobić, bo każdy rynek nie lubi informacyjnej próżni, ale to już pytania do prawników i ustawodawców.

Gdzie można cię jeszcze czytać, słuchać, bo wiem, że jesteś dość zajęty na co dzień?

Od kilku miesięcy z sukcesem prowadzę codzienne nagrania dla internetowej telewizji Comparic24. To najprostszy sposób, aby posłuchać mnie i zobaczyć, co myślę o rynku, bo pokazuję też wiele ciekawych układów na wykresach. Na obecną chwilę program jest emitowany o godz. 12:50, potem odpowiednie linii trafiają też na Youtube i mój profil na Facebooku.

Dziękuję i powodzenia w pracy i kolejnych konkursach

Dziękuję również i zapraszam do lektury moich rynkowych wpisów. Również do obejrzenia mojej prezentacji dla TJS, w której opowiadam o kulisach moich analiz konkursowych:

Pozdrawiam Państwa serdecznie!

2 Komentarzy

  1. Kris

    Ja …pamiętam wgpw .
    A pamięta Pan Rogalski Jarę i jego trafne prognozy.
    Znowu ta PYCHA , ale potem radziłem mu w skupie ziemi rolnej.
    Ciekawe gdzie sie obraca?
    P.S
    Chyba tu mogę niemerytorycznie/GZ/
    A dlaczego sciął Pan włosy ?

  2. Tomasz Symonowicz (Post autora)

    Marek jest na feriach więc na razie nie odpowie.
    Jarę dobrze pamiętamy i można go znaleźć aktywnego na TJS 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.