Noworoczne postanowienia, część 2

Jak mają się tegoroczne postanowienia tydzień po sylwestrze? Ok. 23% robiących je porzuca swoje deklaracje w ciągu pierwszego tygodnia.

Choć tego rodzaju dane są mocno rozbieżne w różnych badaniach, bo już w ciągu całego kolejnego miesiąca wykrusza się wg nich od 45 do 80% deklarujących, to przez rok skala ta rośnie raczej zgodnie do 80-90%.

No to mniej więcej tak jak z sukcesem na forexie. Tak czy inaczej problem wytrwania jest jak się okazuje znaczący. Choć może postanowienia związane akurat z inwestowaniem udaje się realizować dłużej, gdyż mają one odczuwalny wpływ na stan portfela, podczas gdy niezgubienie wagi aż tak nie przeszkadza i nie rodzi widocznych, bolesnych skutków.

Odpowiedź na to, dlaczego tak trudno wytrzymać w swoich postanowieniach, to część nauki i wiedzy psychologicznej, w tym o motywacji. Poznanie tego pozwoli mam nadzieję przejść pozytywnie proces skutecznej realizacji swoich deklaracji, o których rozpisywałem się w poprzednim wpisie. Niekoniecznie nawet tych noworocznych, bo przecież wprowadzanie w czyn postanowień nie musi wiązać się jedynie z sylwestrową nocą.

Bez tego nie ma rozwoju, nie ma skoku na wyższe poziomy umiejętności, a wiedza o skutecznym inwestowaniu nie pojawia się przecież w cudowny sposób sama. Akurat właśnie proces porzucania noworocznych postanowień jest dobrze zbadany przez psychologów, a ta wiedza powinna się przydać przy każdej innej podobnej okazji. Bo czyż nie składamy mocnych deklaracji przy kolejnej dotkliwej stracie, przy znaczącym błędzie, kosztownym porzuceniu dyscypliny czy szerzej – przy jakimś życiowym przełomie?

Oto kilka fachowych wyjaśnień ze strony psychologii, które powinny pomóc w zrozumieniu własnych słabości z tym związanych, a co za tym idzie, z góry się na nie przygotować w przyszłości czy zrewidować lub obudzić na nowo tegoroczne postanowienia:

1.   Deklarowane postanowienie często nie pokrywa się z tym tkwiącym w podświadomości.

Tego rodzaju napięcie między tymi dwoma rodzajami celów wymaga wewnętrznej analizy, wyjaśnienia i synchronizacji. Naturę trudno oszukać, a tym bardziej, że do podświadomości ciężko dotrzeć za pomocą świadomości i odkryć jej prawdziwe intencje.

Przykład:

Ktoś może postanowić zaprzestania picia alkoholu, ale to może być mało skuteczne jeśli obraca się w towarzystwie, gdzie bez tego trudno utrzymać relacje i czuć się przynależnym do grupy.

W inwestowaniu – ktoś postanawia grać wg systematycznej strategii, ale jego podświadomość nie potrafi się z tym pogodzić, gdyż działa sprawnie tylko w warunkach opartych na intuicji.

2. Podejście zero-jedynkowe

Stawianie na perfekcję i ślepe realizowanie zadania potrafi zniechęcić przy każdym drobnym zachwianiu i nie zostawia miejsca na realne podejście do siebie i do tematu.

Jeśli ktoś postanowi oszczędzić jakąś kwotę w nadchodzącym roku, to nie może z góry przewidzieć jakie potrzeby i nieoczekiwane wydatki czekają go po drodze. Ważniejsze są w tym procesie dążenia, świadomość i nabyte doświadczenia, które przydadzą się przy kolejnych postanowieniach. A każda kwota na koniec powinna dawać zadowolenie dzięki temu.

3. Brak wsparcia lub wręcz działanie innych wbrew naszym zamiarom

Kiedy realizacja celu w jakiejś mierze zależy od innych, albo jest niemożliwa bez wsparcia najbliższych, wszystko może się posypać. Finansowo, jeśli np. postanawiamy spłacić jakiś dług czy kredyt, ale partner życiowy prze do zwiększenia wydatków, chęci mogą okazać się płonne.

4. Brak stosownej wiedzy

Co z tego, że ktoś posiada ogromne chęci redukcji wagi, skoro nie dysponuje rzetelną wiedzą jak tego dokonać?

Nie inaczej wygląda to w inwestowaniu – co z tego, że postanawiam lepiej zarządzać emocjami, skoro nie wiem jak efektywnie się to robi? Być może do zniechęcenia dojdzie już na etapie dochodzenia do samej wiedzy o tym, jak się do realizacji zabrać.

5. Niegotowość na zmiany

Nierzadko czegoś wyjątkowo pragniemy, ale realia nie pozwalają na to. Nie da się na przykład wyjść z domu i przebiec maratonu. Sprawdza się stara zasada „mierz siły na zamiary”.

Żeby zyskownie tradować na lewarowanych instrumentach w realu najpierw trzeba odrobić kilka solidnych lekcji zanim zapakuje się pozycję pod korek.

6. Niedostateczna nagroda i kontrola postępów

Zniechęcenie może przyjść jeśli nie posiadamy systemu mierzącego nasze postępy, osiągnięcia, stopień realizacji celu, tak właśnie okazało się podczas jednego z badań. Na szczęście dziś żyjemy w świecie aplikacji, które pomogą nam w tym.

Z drugiej strony postęp, która da się zmierzyć, jest już sam w sobie motywacją, ale czasem może potrzebujemy jeszcze nagrody, by sobie pomóc. Trzymałeś się w 100% założeń swoich strategii w tym tygodniu i masz to czarno na białym? Nagródź się w sposób szczególny, albo przynajmniej tak jak lubisz, ale zaczekaj z nagrodą do końca tygodnia.

7. Brak planu

Ogólnie przyjęte postanowienie może szybko upaść, jeśli nie zostanie rozpisane na plan do realizacji. Co z tego, że masz chęć zaoszczędzenia konkretnej kwoty jeśli nie siądziesz nad kartką lub arkuszem i nie rozplanujesz celu, uwzględniając wszystkie możliwe do przewidzenia wydatki?

Co ciekawe w tym punkcie, błędy w szacunkach podczas opracowania i realizacji planu wcale nie muszą prowadzić do porzucenia postanowienia, a wręcz przeciwnie – aż 71% indagowanych w jednym z badań przyznało, że popełnianie błędów wręcz zwiększało ich apetyt na końcowy sukces. Ułożony wcześniej plan pomagał naprawić błędy w zorganizowany sposób.

8. Zbyt duża/mała pewność siebie

Niektórym pewności siebie zaczyna brakować już na wstępie, innym się wydaje, że uda im się zrealizować postanowienie z lekkością, która okazuje się wcale nie taka lekka. Pokpienie sprawy może być w tym duecie nawet gorsze, prowadzi do zawstydzenia i utraty poczucia wartości.

Jeśli komuś się wydawało po okresie użytkowania rachunku demo, że teraz po nowym roku zacznie zarabiać krocie w realu w taki sam sposób, może szybko zostać wyleczony z takich ambicji.

9. Nieświadomość poświęceń

Realizacja postanowień to często konieczność poświęcenia – czasu, wysiłku, pieniędzy, dobrych relacji itd. Potrzeba więc dogłębnej świadomości tego, co nas czeka. Pójście kilka razy w miesiącu na siłownię oznacza sporo godzin wyjętych z życia i na ćwiczenia, i na dojazd oraz powrót, jak i regenerację. Czasem trzeba je „ukraść” rodzinie, ale to trzeba sobie już na wstępie zaprogramować.

Oszczędzanie jakiejś kwoty oznacza jednocześnie ucięcie części wydatków, to bowiem gra o sumie zerowej, o ile nie znajdziemy dodatkowych przychodów.

10. Specyfika okresu podejmowania postanowień

Okolice nowego roku to czas rozluźnienia, relaksu, dobrej atmosfery, przyjemnej konsumpcji. W takim momencie świat wydaje się piękniejszy a nasze siły i zamiary pozwalają nam w myślach przenosić tony i zdobywać Himalaje. To prowadzi często do zatracenia realności obrazu i przypływu słomianego zapału.

11.  Zbyt dużo, zbyt szybko

Gotowość szybkiej utraty wagi dzięki diecie opartej tylko o wodę i sałatę albo wykręcenia 100% zysku do marca potrafią w dramatycznym tempie zniechęcić nas do osiągnięcia zbyt nierealistycznego celu,  obciążenie fizyczne czy emocjonalne mogą okazać się nie do udźwignięcia.

12. Presja środowiska

Bywa, że swoje postanowienia ogłaszamy światu, czyli najbliższym, albo jak celebryci – w mediach. To ma swoją dobrą stronę, ponieważ mamy świadomość, że ktoś nas dopinguje i rozlicza. Z drugiej strony – podejmowanie wyzwań noworocznych publicznie już samo w sobie stwarza presję, a przy tym trudności w ich realizacji pod okiem środowiska potrafią spalić szybciej niż robienie tego samego bez kamer, szczególnie jeśli warunki nie sprzyjają.

Przykład: chcemy wykazać się inwestycyjnym sprytem i zarobić na akcjach w tym roku X%, a tu jak na złość bessa. Presja postanowienia zrobionego publicznie tylko nawarstwia potem nasze błędy.

***

Jak uchronić się przed tymi zagrożeniami poza tym, że przygotujemy się na nie dobrze teraz po ich poznaniu? Jak efektywnie realizować cele, szczególnie te finansowe? To materiał na kolejny wpis.

—kat—

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.