Izraelczycy, którzy zaczynają grać na giełdzie, stają się bardziej skłonni do zawarcia pokoju z Palestyńczykami

Sukces inwestycyjny firm venture capital niemal w całości wynika z farta; Izraelczycy, którzy zaczynają grać na giełdzie stają się bardziej skłonni do zawarcia pokoju z Palestyńczykami; fundusze hedge, które wykorzystują publiczne informacje o firmach osiągają wyższą stopę zwrotu – to tylko niektóre z wniosków z najnowszych badań ekonomicznych dotyczących rynku kapitałowego.

Saumitra Jha i Moses Shayo opracowali analizę „Valuing Peace: The Effects of Financial Market Exposure on Votes and Political Attitudes” (Ceniąc pokój: Skutki wystawienia na ryzyko rynkufinansowego na głosowanie i poglądy polityczne). Naukowcy przeprowadzili w nim eksperyment.

http://economics.mit.edu/files/11382

Dali ponad czterystu obywatelom Izraela akcje izraelskich firm. Kolejnych czterystu dostało walory palestyńskich spółek oraz voucher na zakup indeksu izraelskiego funduszu. Pozostałych trzystu Izraelczyków wykorzystano jako tzw. grupę kontrolną. Nie otrzymali oni żadnych akcji, ale badano ich poglądy na początku i na końcu badania by mieć punkt odniesienia. Badacze zachęcali uczestników eksperymentu, by dokonywali transakcji przynajmniej raz w tygodniu, tak by byli oni na bieżąco z sytuacją polityczną i rynkową.

Równocześnie regularnie badano poglądy polityczne inwestujących. Okazało się, że na początku eksperymentu odsetek „jastrzębi” i „gołębi” był taki sam w grupie inwestującej w akcje i w grupie, której członkowie nie mieli walorów. Pod koniec badania różnica między tymi grupami była pod tym względem znaczna. Ci którzy handlowali akcjami byli o 5 punktów procentowych bardziej skłonni głosować na izraelskie partie postulujące zawarcie pokoju z Palestyńczykami. Te osoby także częściej zaczęły popierać powrót do negocjacji z Arabami i były bardziej skłonne na zawarcie ustępstw.

Autorzy badania zauważają, że uczestnicy eksperymentu nie do końca zmienili poglądy ze względu na swoje partykularne interesy. A to dlatego, że zainwestowane przez nich kwoty były zbyt małe (ok. 100 USD), by istotnie zmienić ich sytuację finansową. Raczej poznanie przez nich mechanizmów funkcjonowania giełdy pozwoliło im zrozumieć, jak pokój przynosi długoterminowe korzyści finansowe.

Naukowcy konkludują, że najlepszym sposobem na pogodzenie zwaśnionych stron w każdym konflikcie, zamiast pustych nawoływań do pokoju, może być danie oponentom udziałów we wspólnym przedsięwzięciu, którego sukces finansowy będzie zależeć od tego czy się będą potrafili dogadać.

Ramana Nanda, Sampsa Samila i Olav Sorenson przygotowali analizę „The Persistent Effect of Initial Success: Evidence from Venture Capital” (Stały efekt początkowego sukcesu: Dowody z venture capital).

https://www.hbs.edu/faculty/Publication%20Files/17-065_6cccf406-042e-4aa6-bf9a-fb3aba945e77.pdf

Na początku pracy zauważają, że cechą charakterystyczną inwestycji finansowanych za pomocą private equity jest to, iż relatywne wyniki firm private equity utrzymują się. Na przykład Kaplan i Schoar w pracy a 2005 r. wyliczyli, iż korelacja między wynikami jednego i następującego po nim funduszu finansowanego przez tę samą firmę private equity wynosi 0,5. Wśród firm venture capital ta zależność jest jeszcze wyższa. Z badań wynika iż wskaźnik korelacji wynosi 0,7.

Co jednak ciekawe, wśród zarządzających aktywami operującymi na giełdach, na przykład pochodzącymi z funduszy inwestycyjnych czy funduszy hedge, takiej zależności między wynikami kolejnych „pakietów” inwestycji praktycznie nie ma. Najpopularniejsza interpretacja tych faktów jest taka, że zarządzający funduszami private equity czy venture capital mają różny poziom umiejętności. Jedni z nich lepiej rozpoznają okazje inwestycyjne, inni gorzej. Stabilność wyników wynika właśnie z tego, że jedni zarządzający są rzekomo lepsi, a inny gorsi.

Autorzy analizy postanowili sprawdzić to przekonanie koncentrując się na funduszach venture capital. A to dlatego, że zarządzający nimi mają najwyższy wskaźniki korelacji między wynikami. Na przykład odsetek ofert publicznych wyższy o 10 punktów procentowych wśród dziesięciu pierwszych inwestycji firmy, prognozuje iż prawdopodobieństwo dojścia do skutku oferty publicznej dla tej firmy będzie o 1,6 punktu procentowego wyższe, niż dla firmy venture capital, która wśród swoich dziesięciu pierwszych inwestycji miała o jedną ofertę publiczną mniej.

Biorąc pod uwagę, że tylko jedna na pięć inwestycji prowadzi do oferty publicznej, skutkuje to prawdopodobieństwem oferty publicznej o 8 proc. wyższym. Z analizy autorów wynika, że wyższy odsetek ofert publicznych nie wynika z umiejętności menadżerów firm venture capital wybierania właściwych spółek. Raczej pierwsze sukcesy wynikają z farta. Dzięki temu początkowemu szczęściu firmy mają lepsze kontakty z inwestorami, które są w stanie przekuć na wyższe prawdopodobieństwo ofert publicznych w kolejnych inwestycjach.

Autorzy zwracają uwagę, iż wyniki ich analizy potwierdzają to, co twierdzą niektórzy praktycy z rynku. I cytują Chrisa Dixona, partnera w Andreessen Horowitz, który zauważył:”Popularne postrzeganie jest takie, że inwestycje venture capital polegają na wybraniu dobrych firm. Ale tego samego nie można powiedzieć o rynku publicznym, ponieważ tam każdy może inwestować i wybrać dobre firmy. Sukces w venture capital prawdopodobnie w 10 proc. wynika z właściwego doboru firm, a w 90 proc. z umiejętności znalezienia wybranym firmom właściwych partnerów biznesowych”.

Alan Crane, Kevin Crotty i Tarik Umar przygotowali pracę „Do Hedge Funds Profit from Public Information?”(Czy fundusze hedge zyskują na informacji publicznej?). Wykorzystali w niej unikalne dane odnośnie tego, czy i które fundusze hedge wykorzystują informacje odnośnie firm udostępniane przez amerykańską „Komisji Nadzoru Finansowego”(ang. Securitites Exchange Commission). Dane pochodził z danych dostępu za pośrednictwem internetu.

https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=3127825

Okazuje się, że zarządzający funduszami hedge, którzy do tych danych zaglądają wykazują o 1,5 proc. wyższą, roczną stopę zwrotu, niż ci którzy tego nie robią. Ci którzy mają stopę zwrotu powyżej mediany osiągają jeszcze większe korzyści (2 proc. wyższą stopę zwrotu rocznie). Co istotne, korzystanie z informacji amerykańskiej Komisji Nadzoru Finansowego nie jest tylko wskaźnikiem lepszych umiejętności inwestowania. A to dlatego, że wyższa stopa zwrotu jest wynikiem transakcji dokonywanych na walorach firm o których informacje przeczytano.

[Głosów:8    Średnia:3.9/5]

1 Komentarz

  1. _dorota

    "(…) najlepszym sposobem na pogodzenie zwaśnionych stron w każdym konflikcie, (…) może być danie oponentom udziałów we wspólnym przedsięwzięciu, którego sukces finansowy będzie zależeć od tego czy się będą potrafili dogadać."

    Ta błyskotliwa teza predysponuje badanie do ekonomicznego Antynobla.

    Porównajmy. Antynoble w latach:
    2015: Nagroda ekonomiczna przypadła policji z Bangkoku, która wprowadziła zachęty dla funkcjonariuszy. Dostają oni dodatkowe wynagrodzenie za łapówki, których nie przyjęli.

    2016: opis różnych rodzajów skał, a właściwie ich osobowości – według autorów badań można zastosować w mierzeniu skali zaufania do różnych firm.

    2017: Matthew Rockloff i Nancy Greer przeprowadzili badania wpływy krokodyli na skłonność do hazardu, za co oczywiści uhonorowano ich antynoblem. Wyniki badań przeprowadzonych na australijskiej fermie krokodyli wymownie zatytułowano „Nigdy nie uśmiechaj się do krokodyla: pobudzenie wywołane przez zwierzę intensyfikuje grę na automatach hazardowych”.

    2018: Lindie Liang wraz z kolegami z Wilfrid Laurier University w kanadyjskim Waterloo ustaliła naukowo, że zamiast wyładowywać złość na szefie, co mogłoby grozić utratą pracy, można rozładować frustracje, maltretując reprezentującą szefa lalkę voodoo. Liang specjalizuje się w problematyce agresji w miejscu pracy.

    Antynoble ekonomiczne i tak nie są najzabawniejsze, ale pomysł "Valuing Peace" broni się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.