Jak Europa strząsnęła brexit’owe strachy?

Sesja, na której WIG20 sięgnął poziomów wyższych niż grane 23 czerwca wydaje się dobrym momentem na spojrzenie na rynki po brexit’owym szoku.

Sam fakt, iż większość giełd potrzebowała kilku tygodni na odrobienie strat poniesionych po 24 czerwca wskazuje na to, iż szok był poważny i gracze z szacunkiem podeszli do zamieszania wywołanego wynikiem referendum w Wielkiej Brytanii. Poniższy wykres pomija indeksy giełdy londyńskiej i pokazuje zachowanie trzech ważnych średnich (DAX, CAC i EURO STOXX 50) na tle WIG20. Jak widać relatywnie dobrze radził sobie niemiecki DAX, któremu pomaga dobry sezon wyników kwartalnych, a wcześniej przekonanie, iż gospodarka niemiecka jest w czytelnie lepszej kondycji od swoich konkurentów w Europie.brexit

Nie można pomijać również faktu, iż wyniki rynków europejskich byłyby lepsze, gdyby nie zaniepokojenie kondycją europejskiego sektora bankowego, a w przypadku WIG20 obecnego do ostatniego tygodnia strachu przez przymusem przełknięcia strat, jakie ponieśli klienci banków na rynku nieruchomości w Polsce. Jak mocnym cieniem kładzie się sektor bankowy na rynkach widać po giełdzie włoskiej, której nie było dane odrobić strat poniesionych po 24 czerwca i cały czas zmaga się z niepewną kondycją tamtejszych banków. W istocie, właśnie sektor bankowy – jedna z ofiar niskich stóp procentowych – okazuje się dziś większym problemem dla inwestorów niż sam Brexit.

Można szukać wielu zmiennych, którym wytłumaczy się odrobienie strat przez giełdy, ale w każdej układance musi znaleźć się teza, iż wpływ na kondycję rynków zachowały banki centralne. Brexit powstrzymuje Fed przed podwyżką stóp procentowych, zachęcił Bank Japonii do powiększenia programu płynnościowego i zmusił Bank Anglii do obniżenia stóp procentowych. Duże kroki ważnych banków centralnych w oczywisty sposób ograniczają pole wyboru w polityce monetarnej innym bankom centralnym i właściwie wzmacniają rynkowe oczekiwania, iż długo jeszcze będziemy żyli w świecie, gdzie kredyt pozostanie tani, a dług śmiesznie-rentowny.

Chcemy tego, czy nie, dobre zachowanie giełd w postbrexit’owym świecie daje kolejny argument zwolennikom tezy, iż dzisiejsze rynki akcji są sterowane przez tani pieniądz z banków centralnych. Bez wątpienia, kiedy już wyjdziemy z pułapek ZIRP, NIRP, QE, LTRO i ostrzału innych dział wyciągniętych do walki z deflacją i kryzysem, to spojrzymy na obecną dekadę w kategoriach czasu wyjątkowych zaburzeń w globalnych finansach. Inwestorzy, którzy nie wykruszą się w kolejnych latach z rynkowej walki, będą mogli powiedzieć, iż grali na giełdach, które nigdy wcześniej nie funkcjonowały w tak „pozapodręcznikowej” rzeczywistości.

[Głosów:5    Średnia:3.2/5]

1 Komentarz

  1. JanGlik

    Realizuje się scenariusz Flexcit http://tlustekoty.pl/flexcit-droga-przez-brexit/. Zmiany polityczne w UK podtrzymują ten kurs (silny leadership, wyraźnie rozdzielone role), który ma doprowadzić do politycznego rozdziału z Unią, i jednocześnie zapewnić za pomocą niezależnych umow handlowych podtrzymanie biznesów z resztą świata.

    "Kiedy już wyjdziemy z pułapek ZIRP" – optymistycznie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *