Pomiędzy silnym przekonaniem a obsesją

Rynek finansowy potrafi wynagrodzić inwestorów zdolnych twardo stać przy swoich przekonaniach ale może też pożreć inwestorów, których przekonania zamieniają się w obsesję.

Powyższe zdanie świetnie podsumowuje historię zarządzającego funduszem hedge z Teksasu, który od 7 lat inwestuje pod załamanie chińskiej waluty. W historii Marka Harta jest wszystko co uwielbiają media finansowe i wielu inwestorów o kontrariańskim nastawieniu. Brakuje szczęśliwego zakończenia. Samodzielnie myślący zarządzający, wbrew przekonaniu większości, stworzył tezę inwestycyjną i na jej podstawie zbudował pozycje generujące bardzo wysoki zysk w przypadku potwierdzenia się tej idei. W przypadku Harta chodziło o przekonanie, że chińska waluta jest drastycznie przewartościowana i prędzej czy później dojdzie do jej dewaluacji.

Hart stworzył tę ideę w 2009 roku gdy większość analityków i inwestorów przekonana była, że chińska waluta jest istotnie niedowartościowana. Przekonanie o zaniżonej wartości yuana jest związane z ideą, że chińskie władze monetarne świadomie manipulują kursem swojej waluty by poprawić konkurencyjność chińskiego eksportu i stymulować chińską gospodarkę. Takie przekonanie podziela także teraz wielu ekonomistów i polityków. Od kilku lat coraz głośniejsze są jednak głosy sugerujące, że yuan jest fundamentalnie przewartościowany a chińskie władze monetarne nie tyle zaniżają jego kurs co go bronią. Mam jednak wrażenie, że nawet obecnie te poglądy są w mniejszości.

Na pewno było tak w 2009 roku gdy Mark Hart rozpoczął inwestowanie pod załamanie chińskiej waluty. Jak pokazuje poniższy wykres przez pierwsze kilka lat miał pod górkę (na wykresie jest cena USD w CNY):

Za Yahoo Finance

Za Yahoo Finance

Warto zaznaczyć, że przed stworzeniem tezy o przewartościowaniu yuana Mark Hart miał za sobą dwie odważne inwestycyjne tezy, które nie tylko się sprawdziły ale przyniosły jego funduszowi wysokie stopy zwrotu. Hart był jednym z zarządzających, którzy skutecznie inwestowali pod załamanie na amerykańskim rynku nieruchomości. Prognozował także kryzys zadłużeniowy w strefie euro. Obie wspomniane tezy zapewniły inwestorom w jego funduszu Corriente Advisors miliardowe zyski. Gdy w 2009 rozpoczął inwestowanie pod załamanie yuana jego główny fundusz zarządzał aktywami na poziomie 1,9 mld USD a firma inwestycyjna zatrudniała 25 pracowników.

Hart zlikwidował główny fundusz w 2012 roku i zwrócił pieniądze inwestorom. Zredukował zatrudnienie do 5 osób. Należy podkreślić, że jego uporczywe trwanie przy idei o przewartościowanym yuanie nie doprowadziło go do upadku i nie przyniosło katastrofy inwestorom (choć można się domyśleć, że lata 2009-2012 nie były dla nich udane). Pod chińską tezę inwestował w specjalnym funduszu (o początkowych aktywach na poziomie 225 mln USD) i robił to przez kupowanie opcji – fundusz powoli się wykrwawiał ale nie groziło mu wysadzenie w powietrze. Jednak niepowodzenie jego głównej idei inwestycyjnej negatywnie odbijało się na wynikach inwestycyjnych głównego funduszu i stanowiło gigantyczne obciążenie dla zarządzającego. Hart tak mówi o tym okresie: Czułem się jak obrońca oblężonej twierdzy. Starałem się jeszcze bardziej intensywnie pracować ale nie przenosiło to żadnych rezultatów.

Zarządzający tak opisuje swoje przywiązanie do tezy inwestycyjnej: Przez bardzo długi czas pozwoliłem by pozycje na yuanie zdominowały moje życie. Byłem zbyt dogmatyczny. Byłem totalnie przekonany o swojej racji. Myślę, że bardzo łatwo można zrozumieć postawę Harta jeśli weźmie się pod uwagę, że kilka lat wcześniej także inwestował pod dwie kontrowersyjne idee, przy formułowaniu których był wyśmiewany na spotkaniach z analitykami i inwestorami, i te inwestycje okazały się pełnym sukcesem.

W kontekście wzlotów i upadków innego zarządzającego, Billa Ackmana, zwróciłem uwagę, że z emocjonalnego punktu widzenia kluczowym warunkiem do osiągnięcia inwestycyjnych sukcesów jest znalezienie nietrwałej równowagi pomiędzy zbyt niską a zbyt wysoką pewnością siebie. W moim przekonaniu większość uczestników rynków finansowych nigdy nie osiąga tej równowagi. Części z nich brakuje pewności siebie i zbyt łatwo rezygnuje z utrzymywania pozycji lub używania strategii, które w długim terminie okazują się zyskowne. Inni są tak mocno przekonani o swojej przewadze nad rynkiem, że nigdy nie przyznają się do podjęcia błędnych decyzji inwestycyjnych.

Z doświadczeń Harta inwestorzy mogą wyciągnąć jeszcze jedną lekcję. Zarządzający tak mówi o swoim kluczowym błędzie: Moją podstawową pomyłką było przekonanie, że chińskie władze zrozumieją, że w ich własnym interesie jest pozwolenie na osłabienie się yuana gdy stało się jasne, że era napływu kapitału zagranicznego do Chin dobiegła końca. Bardzo wiele idei inwestycyjnych opartych jest na tym co władze monetarne lub fiskalne albo zarządy spółek powinny zrobić w swoim własnym interesie. Zdumiewająco dużo inwestorów operujących w przekonaniu o nieracjonalności innych uczestników rynku zapomina, że także bankierzy, politycy lub prezesi spółek nie zawsze podejmują właściwe decyzje. W przypadku nierynkowych podmiotów osobnym problemem jest to jak długo możliwe będzie realizowanie błędnej polityki. W tych przypadkach należy pamiętać, że bardzo często będzie to możliwe dłużej niż wynosi cierpliwość inwestora lub jego klientów.

[Głosów:7    Średnia:2.9/5]

2 Komentarzy

  1. prosze o poprawe

    "1,9 bln USD" chyba chodzilo o 1,9 mld USD. Czesto blad w tlumaczeniu, po ang bln to u nas mld.

    1. trystero (Post autora)

      @ prosze o poprawe

      Jasne, jasne. Pomroczność jasna z mojej strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *