Do referendum w sprawie być/nie być Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej zostało sześć tygodni i powoli można szykować się na spekulacyjne zagrania związane z całością zamieszania.

Zacznijmy od banalnej tezy, iż rynek nie przewiduje dziś tak w referendum w Wielkiej Brytanii. Troszkę zamieszania widzimy na funcie, ale GBPUSD traci od początku roku niespełna 1,5 procent. Również FTSE100 nie wykazuje większej nerwowości. Indeks londyńskich blue chipów traci od początku roku około 1 procent. Szerszy koszyk – FTSE250 – oddaje niespełna 4 procent. Dla porównania, w tym samym czasie strata niemieckiego DAX-a wynosi około 7 procent. Francuski CAC oddaje ponad 6 procent, gdy paneuropejski STOXX 50 ponad 10 procent. Można zatem postawić tezę, iż Londyn trzyma się mocno.

Bez wątpienia część siły giełdy londyńskiej trzeba przypisać faktowi, iż znaczący udział na rynku mają tam spółki towarowe, które posiliły się ożywieniem popytu na rynku surowcowym. Londyn jest zwyczajnie mocno wyeksponowany na ten segment rynku za sprawą spółek wydobywczych, które mają za sobą okres dynamicznego odreagowania spadków z zeszłego roku i paniki, która odbyła się równolegle do tąpnięcia cen ropy w pierwszych tygodniach roku. Dla przykładu, spółka Anglo American wzrosła od 1 stycznia dokładnie o 100 procent. Podobnych przykładów, choć już nie tak imponujących, jest w Londynie całkiem sporo.

W świetle powyższego, jeśli wyobrazić sobie jakiś „perfect storm” dla rynku londyńskiego, to byłaby to mieszanka „tak” dla wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, spadku cen surowców, umocnienie dolara i spadek wyceny funta. Uwzględniając relatywną siłę giełdy londyńskiej na tle innych w Europie samo „tak” w referendum zaowocowałoby szybkim spadkiem indeksu FTSE-100 o około 10 procent. Oczywiście rynek miałby okazję przygotować się na taki scenariusz, gdyby sondaże pozwalały szacować większe prawdopodobieństwo dla wyjścia Brytyjczyków z EU, więc możliwe, iż właśnie obserwujemy ostatnią szansę dla spekulacyjnego zagrania scenariusza brexit’owego.

Pomijając strategie opcyjne, które właściwie nie istnieją wśród polskich inwestorów indywidualnych, najprostszym sposobem gry zakładającej osłabienie brytyjskich aktywów byłoby oczywiście ustawienie się przeciwko funtowi na parach takich, jak GBPUSD i GPBJPY. Pośrednio oberwałoby się również euro, z racji rosnącego przekonania, iż Brexit będzie pierwszą kostką domina w rozmontowaniu unii walutowej. Wówczas skrócenie – mocno dziś rozciągniętego – euro przeciwko dolarowi może również być krokiem godnym uwagi. Nie ma wątpliwości, iż właśnie na parze EURUSD działoby całkiem sporo, gdyby Wielka Brytania wyszła z UE.

Nie każdy może chcieć jednak flirtować z walutami czy kontraktami CFD, więc dobrym pomysłem – zgodnie z regułą „there’s an ETF for that” – byłoby poszukanie funduszu indeksowego typu short. Odważni mogą nawet sięgnąć po ETF typu short z lewarem. Przykładem takiego funduszu jest ETFS FTSE 100 Super Short Strategy, który daje podwójny zakład o to, iż FTSE spadnie. Lewar nie jest szczególnie duży, ale zawsze podnosi stawkę, co dla spekulacyjne nastawionych graczy jest atutem. Inni zapewne nie będą chcieli nawet siadać do takiego stolika.

Na koniec kluczowa uwaga. Mam przekonanie, iż Wielka Brytania nie wyjdzie jednak z Unii Europejskiej. Nie ukrywam jednak, iż układ sił na rynku kusi zagraniem z rynkiem w Brexit Game. Siła giełdy londyńskiej i zdecydowanie za mocny funt w połączeniu z ledwie sześciotygodniową perspektywą budzi we mnie ducha spekulacji. Pewnie nie jestem sam, a łatwość, z jaką krasnal może dziś grać na krótko – wspomniane CFD czy ETFS – zwyczajnie wywołuje spekulacyjne swędzenie. Jeśli nasi czytelnicy mają jakiś inne pomysły na zagranie scenariusza brexit’owego na rynku, to chętnie poczytam o tym w komentarzach.

[Głosów:4    Średnia:4.3/5]

15 Komentarzy

  1. jasiekn

    Paradoksalnie EUR nie musi stracic do USD po Brexit. USA jest zalezne od pozycji UK w Europie i wyjscie UK z EU byloby oslabieniem USA.
    Byc moze warto przyjrzec sie parom USDRUB/GBPRUB? (short)

  2. ktos

    Jednego troche nie rozumiem. Po co grac w Brexit Game jesli "Mam przekonanie, iż Wielka Brytania nie wyjdzie jednak z Unii Europejskiej"?

  3. Deo Gratias

    O matko, skończyli zabawę z QE1, 2, 3, 4, podwyżkami stóp, Grexitem, upadkiem Euro, to teraz Brexit. Ile lat tak można wciskać te "fundamentalne" kity?

    spada? sprzedaję. rośnie? kupuję. i tyle w temacie.

  4. Adam Stańczak

    @ ktos

    Bo scenariusze mało prawdopodobne czasami płacą najlepiej.

    @ Deo Gratias

    W tym przypadku, jak zacznie spadać to będzie można już realizować zyski i odkupić od różnych gości z napisem na koszulce "Johnny-come-lately".

  5. _dorota

    "jakieś inne pomysły na zagranie scenariusza brexit’owego na rynku"

    Skracanie Polski (bo niekoniecznie Węgier, Orban jest racjonalny). Na zasadzie, że upadek pierwszej kostki domina zachęci karła żoliborskiego do zaostrzenia retoryki "suwerennościowej".
    Nie zdziwiłabym się, gdyby w przypadku Brexitu nasze aktywa oberwały bardziej od brytyjskich.

    1. Freeman

      Dorota,
      spojrz na wykres WIG20 w perspektywie minionych dziesieciu lat. Widac jak na dloni, ze ktos juz dawno temu polozyl lache na terenie Polski i jej perspektywach . Niezaleznie od tego kto stoi u steru, kazdy polski rzad
      podklada sie sluzalczo tzw. sojusznikom zza wielkiej wody. Z drugiej strony plebiscyt pod tytule:
      Jak najlepiej narazic sie glupim gdaniem Moskwie. I mamy zarzewie. Polska jest buforem i moze awansowac do pierwszej linii frontu wojenki proxy pomiedzy tzw. zachodem a wschodem.

      Od dawna pisze tu o swojej prognozie WIG20 nominowany w dlarze = 313 punktow. Moja prognoza oparta jest
      wlasnie na powyzszej tezie. Polska zamiast oglosic neutralnosc, pcha sie zywcem na front. Mamy kilka istotnych wydarzen: manwery anakonda oraz szczyt nato. Mysle, ze w tej sytuacji ilosc incydentow nad Baltykiem zwiekszy sie proporcjonalnie do spadku nowoan na warszawskiej gieldzie.

      Jak kiedys dym opadnie , "eksperci" historyczni beda sie znow doszukiwac przyczyn tragedii narodowej, przy czym juz dzis widac jak na dloni skad czai sie zagrozenie.
      Ja juz zwyczajnie nie mam sily patrzec na to antyruskie zatrzeciewienie. Pisze ten post do Ciebie, bo wiem jakie masz zdanie .

      1. _dorota

        Myślę, że proxy war akurat w Polsce jest mało prawdopodobne. Typowałabym raczej Pribałtykę lub rozszerzenie ofensywy na Ukrainie (w kierunku Odessy). To ma sens strategiczny i jest na miarę obecnych możliwości Rosji.

        Fakt, że nasze aktywa już oberwały nie wyklucza, że w razie Brexitu zagranica wyjdzie masowo z reszty. Zwiększyłaby się wtedy bardzo niepewność co do regionu, a jesteśmy na tyle płynni, że to nas zawsze skracają (jako region).

  6. nieudacznik

    Pomysł? Brać teraz szorta na przykład na DJ. Układ jest taki, że najbliższe tygodnie Ameryka będzie spadała, więc jak się zrobi nerwowo przed referendum dobrze zajęty szort będzie jak znalazł.
    @_dorota
    Z polską giełdą przez chwilę bym uważał, bo chłopaki już odrobiły zadanie domowe i wygląda mi, że jak świat będzie spadał to mogą próbować zagrać pod prąd. Oczywiście tylko na jakiś czas, bo wyczyny naszych geniuszy tak czy inaczej zostaną odpowiednio wycenione, ale dobry timing w takich zabawach jest naprawdę ważny.

  7. Greg

    Tak jak ostatnio te "wyczyny" ocenił Moody's? Czy może przedostatnio Mercedes? Proponuję wziąć pigułkę innego koloru niż ostatnio i wyjść z tvn-owego matrixa.

  8. nieudacznik

    @Greg
    Śpieszmy się kochać PiS, tak szybko odchodzą…

  9. _dorota

    "Śpieszmy się kochać PiS, tak szybko odchodzą…"
    Co takiego??

    "Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy". Poczekaj na szczegóły przygotowywanej przez PiS nowej ordynacji wyborczej, to zrozumiesz.

  10. nieudacznik

    Dorotko, na foreksie się mylę często, w sprawach politycznych praktycznie nigdy. Na swój sposób jest mi ich żal, bo nie mogli gorzej trafić. Nawet to odroczenie egzekucji przez Moodys w nich bije, bo przywalą w czasie gdy już zaczną się pierwsze ciśnienia. Nadchodzi tsunami które zmiecie nie takie rządy. Narzędzia, które rozwijam od ponad 20 lat pokazują, że jesteśmy w przededniu gigantycznych spadków na giełdach, nie mówię o jakiejś bessie, ale o matce wszystkich bess he he. Nie trzeba być geniuszem, by wiedzieć, że złe nadejdzie z Państwa Srodka. A chłopaki dostali rządy w szczycie absolutnym prosperity, i to w czasie gdy ludziom się już w czterech literach przewraca. Zamiast zachwycać się cudem wyjścia z totalnego bagna to oni dopytują kiedy wreszcie dogonimy Niemców. Paranoja. Przebudzenie będzie bardzo bolesne i nie będzie problemów ze znalezieniem winnego. To będzie się działo naprawdę bardzo szybko. Pierwsze jaskółki już są, ale na razie trzeba doszukiwać się ich między wierszami. Cel inflacyjny to 1.6%, a mamy delację, zakładane jest PKB 3.8, a mamy na razie lichutkie 3.0, ale to dopiero są pierwsze zdziwka. Sprawy potoczą się szybko. Świat sobie jakiś pretekst znajdzie, obstawiam, że będzie to pęknięcie bańki na rynku nieruchomości w Chinach, może coś innego. Ale wiem, że sprawy potoczą się bardzo szybko. Od wieków jesteśmy najbardziej niepokornym i anarchistycznym narodem świata i myślisz, że długo nami będzie rządził zakompleksiony dziwak, którego hobby jest gnojenie ludzi, który nie zrobił prawa jazdy, nie miał konta w banku, nie założył rodziny, nie zna języków, nigdy prywatnie nie był za granicą i kilkanaście razy dziennie wydzwaniał do mamy i brata?

    1. _dorota

      Osiągnięcia życiowe Jarka są mniej więcej znane (…), ale nie doceniasz jego zdolności do manipulacji ludźmi.

      Kaczyński daje części społeczeństwa dokładnie to, za czym ci ludzie tęsknili. Poczucie podmiotowości, wskazanie wroga i złudne poczucie bezpieczeństwa socjalnego (500+). Ten człowiek jest geniuszem szczucia jednych na drugich, a tym można rządzić długo. Póki nie zawali się całkowicie budżet (no, wcześniej odda władzę).

      Patrzymy, jak władza buduje swój twardy, oddany na życie i śmierć elektorat (wystarczy wmówić ludziom, że stracą 500, gdy PiS odejdzie, rośnie też armia pisowskich urzędników).
      Z drugiej strony mamy wielce uczonych głupców, którzy nie pójdą do wyborów, choćby im się ziemia paliła pod stopami (raczej wyemigrują).
      I tak obecna władza trwa i trwa mać. Z każdym tygodniem zakorzenia się mocniej.

      [komentarz moderowany we fragmencie (…) przez Adam Stańczak]

  11. nieudacznik

    Dorota, na Twoje i moje szczęście bardzo się mylisz. I bardzo szybko wspomnisz, to co tutaj pisaliśmy. Wszyscy uważaja prezia za genialnego stratega, a ja od czasu gdy o Tusk w debacie wręcz rozwalcował niezmiennie uważam go za przymuła. I to co teraz robi bardzo to potwierdza. Dostał taki dar od losu, że afera. Mógł to tak pięknie rozgerać, że Polacy by go wręcz pokochali. Ale to wszystko spieprzył. Zobacz jak genialnie na jego tle wszystko porozgrywał Orban. Jesteś niezwykle oczytaną osobą, a piszesz tak, jakbyś nie znała natury Polaków. My pójdziemy na różne dziwne układy, ale jest jeden warunek. Jak już się nam coś dało, to tego nie oddamy. To słynne nasze swojego nie dam. A teraz sytuacja jest taka, że trzeba będzie oddać i to dużo. A chłopaki idą na żywioł. To nie jest tak, że na czele wielkiej spółki można sobie bezkarnie posadzić niekompetentnego kolesia. To bardzo szybko wyjdzie w praniu. Dużego Boeinga też może pilotować ktoś, kto latał tylko na lotni, od czego jest autopilot. Ale tylko teoretycznie. Morawiecki Szałamacha to są postacie kabaretowe, samo wielkie ego to troszkę za mało. Zdziwisz się jak szybko się sprawy potoczą i wtedy nie omieszkam to tego tematu wrócić he he.

    1. Adam Stańczak (Post autora)

      My tu o tym, jak na referendum w UK zarobić w Polsce na Ferrari, a wy o wojnie polsko-polskiej 🙂

      Dla dobra atmosfery i z niechęci do rozmów o polityce zamykam komentarze.

Komentarze są zamknięte.