W rejonie Warszawy mamy chyba pierwszy dzień wiosny. Święta za pasem, więc dziś nieco lżejszy temat, którego genezą są dwa wydarzenia – sztuczna inteligencja wygrała z człowiekiem w Go, a Goldman Sachs kupił firmę specjalizującą się w automatycznym lokowaniu kapitału. W powietrzu pachnie nie tylko wiosną, ale i nową rewolucją w branży inwestycyjnej.

Nie chcę zamęczać czytelników moimi notkami z przeszłości i tekstami o rewolucji ETF-owej, której byłem i jestem wielkim admiratorem. Dlatego zrekapituluję moje dawne tezy, iż niskokosztowe inwestowanie w fundusze indeksowe uznaję za jeden z największych wynalazków branży finansowej ostatnich lat, a wzrost ich popularności za ostrzeżenie dla wielu ludzi, którzy nie zasługują na pieniądze, które zarabiają. Dziś rewolucja ETF-owa łączy się z inną rewolucją – technologiczną – która automatyzuje coraz więcej w naszych życiach. W efekcie na wyciągnięcie ręki pojawią się rozwiązania, które pozwolą tanio i szybko zbudować profile inwestycyjne z grubsza odpowiadające temu, co dziś jest profilowane przez graczy na rynku funduszy za przesadną opłatą.

Za jakiś czas, jeśli będziesz chciał zbudować sobie swój własny zrównoważony portfel, który podzieli twój kapitał pomiędzy akcje, dług i np. gotówkę, to będziesz mógł to zrobić bez wychodzenia z domu. Pewnie nie będziesz nawet potrzebował kontaktu z doradcą, bo całość zostanie zintegrowana z twoim kontem inwestycyjnym. Klik, klik i już będziesz miał swoją tanią ekspozycję na spółki amerykańskie skupione w jakimś funduszu replikującym S&P500 i uzupełnione o obligacje i opcję automatycznego pilnowania proporcji. Wszystko to po kosztach, które nie będą przesądzały o tym, czy średniookresowe zyski zostaną zjedzone przez prowizję. Owocem takiej rewolucji będzie dalszy wzrost popularności funduszy indeksowych i zapewne nowych indeksów, które będą konstruowane na potrzeby automatycznego lokowania pieniędzy.

Pochodną takich rozwiązań będzie oczywiście zmiana u części graczy – której bardzo szczerze przyklasnę – w postaci zgody na to, by porzucić nadzieje na wygrywanie z rynkiem i skupić się raczej na stabilnym inwestowaniu i reinwestowaniu zysków. Najciekawszym pytaniem przed jakim za jakiś czas stanie krasnal na rynku będzie to, czy zgodzić się na to, by oddać odpowiedzialność za własne pieniądze i przyszłość oszczędzając za pomocą robotów, czy jednak szukać swojej własnej szansy walcząc ze średnią stopą zwrotu dla danego rozwiązania i ryzykować przegraną. Spodziewam się, że wielu wybierze jednak pierwsze rozwiązanie godząc się z własną ułomnością. Inni będą zmuszeni, bo spersonalizowane doradzanie zrobi się bardzo drogie.

Osobiście pewnie już nie przekonam się do tego, by powierzyć swoje pieniądze automatom inwestycyjnym, jak nigdy nie powierzałem pieniędzy innym ludziom. Koszyk ryzyk jest bowiem równie duży, jak koszyk korzyści. Spodziewam się, że za automatyzacją inwestycji pójdzie zakulisowe obniżanie kosztów w postaci tworzenia różnych syntetycznych replikacji rynku, których związek z realnymi inwestycjami będzie luźny. Raczej wcześniej niż później wytworzy się jakiś sztuczny świat, który stanie się problemem proporcjonalnym do skali popularności. Nie obejdzie się zatem bez analizy tego, w co właściwie będą inwestowały nasze pieniądze automaty i pytań, jak zachowają się ludzie przyciskający guzik, gdy pojawią się mocne spadki.

Tak czy inaczej, robotyzacja inwestowania będzie oznaczała jedno – rosnącą popularność pasywnego lokowania pieniędzy i większą walkę o to, by zachęcić kogoś do powierzenia środków w aktywne zarządzanie. Nie będę silił się na to, by prognozować przyszłość różnych rynków, ale już teraz można założyć, że pochodną będzie jednak wzrost popularności znanego i oswojonego, a spadek popularności ryzyka i nowości. Roboty i ich nadzorcy nie wymyślą nowego, ledwie wzmocnią znane – sztuczna inteligencja w grze w Go przegrała, kiedy człowiek zrobił ruch spoza modelu – i będą opierały się na danych z przeszłości. Tak, czy inaczej spodziewajcie się za jakiś czas analiz tego, które i czyje roboty przyciągnęły najwięcej środków i prognozowania tego, jak zachowają się, gdy ludzie masowo wcisną sell.

[Głosów:11    Średnia:3.1/5]

7 Komentarzy

  1. pit65

    Wiosna i ….roboty .
    Oryginalne skojarzenie.

    Apropo tych robotów to nie jest wazne czy one będą nasze-wasze pieniądze inwestować tylko kto je będzie modelował ten będzie spijał cash flow , no chyba ,że zrobią se samowolkę i samoświadomie wyjdą poza model , ale to już bedzie inna bajka . Cuś z Terminatora może..

    Ach ta wiosna i przegrzewanie się swojego własnego korelatora 🙂

  2. Adam Stańczak (Post autora)

    Zarysowałem tylko problem zarabiania na tym. Nikt z nas nie wierzy przecież, że nie zostanie w tym ukryty mechanizm zarabiania dużej kasy. Biznes musi mieć swoją rentowność, a celem każdego biznesu jest maksymalizacja rentowności. Jak robi się za niska, to działkę się sprzedaje temu, który będzie potrafił z niej wycisnąć więcej lub zwyczajnie zwija.

  3. vaeta

    Oprócz nieodporności na zmianę środowiska (ten ruch spoza modelu) jest jeszcze druga przypadłość (sieć neuronowa może zachować się wtedy “nieracjonalnie”).

    Przed tym ruchem spoza modelu człowiek przegrywał (powiedzmy, że miał “30%” szans na wygraną). Po tym ruchu szanse się odwróciły (powiedzmy, że miał “70%” na wygraną). Tyle, że komputer w kilku następnych posunięciach zaprzepaścił nawet te “30%”. W go także w poprzednich generacjach programów nie potrafiono poradzić sobie z tym problemem nagłego “złupienia” (to znany problem, ma nawet wyjaśnienie algorytmiczne).

    Mi się nasuwają skojarzenia z podejściem z innej bajki: Long Term Capital Management. Jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłości bazując na wskazaniach sieci jakiś fundusz będzie widowiskowo zarabiać (i wszyscy będziemy się tym zachwycać). Jednak jeśli zmienią się elementy modelu, to pozostanie się modlić aby zabezpieczenia spoza AI miały szansę zadziałać.

  4. Adam Stańczak (Post autora)

    Dalej można iść w tym ostrzeżeniu – cały kryzys roku 2008 był wydarzeniem spoza modelu i dlatego tak wielu dostało po łapach.

    1. GZalewski

      spoza modelu “tym razem jest inaczej” 😉

  5. nieudacznik

    Obecnie pojęcia sztucznej inteligencji (AI) się już raczej nie stosuje, teraz mówimy o inteligencji obliczeniowej

  6. Deo Gratias

    Nowy wspaniały świat. To gdzie mogę kupić te ETFy na MWIG40 i SWIG80?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *