Po okazyjnej cenie nabywam kontrakty na ropę Brent, więc wpis może nie być stuprocentowo obiektywny, choć zawsze staram się by taki był.

Pewnie pozostało już niewielu Czytelników, którzy mogą pamiętać żargonowe odzywki „wziąć hazarda” i „wziąć obliga”, którymi częstowaliśmy się w dyskusjach na jedynym chyba wówczas istniejącym na poważnie forum na grupie usnetowej wgpw.biznes.pl 15 lat temu. Wszystkich pamiętajacych przy tej okazji z rozrzewnieniem pozdrawiam!

Otóż „wziąć hazarda” oznaczało otworzyć dość ryzykowną pozycję, zwykle w kontraktach FW20, która pozwalała szybko i dobrze zarobić, ale przy niestety wysokim ryzyku. Najczęściej brano przed końcem sesji, licząc na sporą lukę otwarcia w pożądanym kierunku, a luki były wtedy doprawdy imponująco piorunujące.

Z kolei „wziąć obliga” pochodzi od obligacji, czyli otworzyć teoretycznie pewną i mało ryzykowną pozycję. I to właśnie mi się przypomniało, gdy dziś składałem zlecenia kupna kontraktów na Brent Crude Oil na forexie.

Przy okazji – jeśli ktoś czytywał na stronach bossy analizy Doroty Sierakowskiej z rynku surowcowego, to miło mi poinformować, że ukazała się właśnie jej książka na ten temat:

http://www.gazetatrend.pl/swiat-surowcow

Nie czytałem, nie wypowiadam się więc, ale ponieważ darzę autorkę dużą sympatią, więc postanowiłem w jej dowód podrzucić to info, o czym pewnie Dorota sama nie wie 🙂

Wróćmy do ropy. Dzisiaj szykowałem zlecenia, tworzyłem jednocześnie zarys wpisu oraz zrobiłem wykres kontraktów na Brent crude oil, i zanim się obejrzałem spełniło się to, czego oczekiwałem. Na wstęp wrzucę więc ów wykres jeszcze z początku sesji, w najprostszy sposób opisany:

Brent.oil.futures

Któż nie widział zwężającego się ku górze zakresu zmian w ostatnich tygodniach, który zakreśliłem wyżej niebieskimi kreskami z góry i z dołu? To może być dość silny sygnał odwrócenia trendu, gdyby wybicie nastąpiło w kierunku zielonej strzałki. No i odpalono dziś te rakiety, kurs przebił się przez górną niebieską jak i fioletową linię. Mamy trochę miejsca na zyski, przynajmniej do z góry biegnącej linii trendu spadkowego, oznaczonego na czerwono.  W sumie nic specjalnego, proza Analizy technicznej i tylko dla tych kilku kresek nie chciałoby mi się zawracać głowy Czytelników. Mam w zanadrzu 3 ciekawsze obserwacje, które mogą pomóc w zarządzaniu ryzykiem.

Po pierwsze: gdzie te potężne krótkie pozycje, o których pieją analitycy, a które przy ich zamykaniu mają stanowić koło zamachowe wzrostów? Nie było tego dzisiaj, wręcz wybicie zostało natychmiast wygaszone. Ogromne pozycje to były 9 miesięcy temu przy cenie ok 60 $, od tego czasu połowę ich zamknięto. Brak wyciskania krótkich pozycji oznacza, że albo wybicie było zbyt mizerne, albo prawdopodobieństwo dalszych spadków ma dość wysoką notę.

Po drugie: od pewnego czasu amerykańskie indeksy akcyjne idą niemal krok w krok za notowaniami ropy, nawet na minutowych interwałach. Wystarczy więc patrzeć na same notowania ropy by wiedzieć co za chwilę zrobi S&P 500. Dość ciekawa sezonowa narracja, choć pewnie ta wysoka korelacja prędzej czy później zniknie. Do tego czasu można ją wykorzystać do gry na indeksach.

Po trzecie: skoro „biorę obliga” na ropę, to nie zamierzam, (uwaga, uwaga) stawiać żadnych stop lossów! Nie zdarzają mi się tego typu sugestie, ale tym razem chcę wykorzystać coś, co traderzy towarowi nazywają „scale trading”. Polega on na tym, że gdy cena zbliża się do długoterminowych ekstremów, wchodzi się w pozycje przeciwne do trendu. Mamy więc ropę po 30 kilka dolarów i historyczne minima sprzed 20 lat jakieś 15 $ niżej:

http://www.tradingeconomics.com/commodity/brent-crude-oil

(ustawić tam skalę na max)

Czy cena może zejść poniżej nich? Nie jest wykluczone, choć w realnych cenach, po uwzględnieniu inflacji, znajdziemy się w obszarach niesamowicie niskich minimów. To zachęta nie tylko dla traderów, ale i dla producentów by ustawić się na wzrosty. W takim razie jeśli cena będzie spadać nadal, będę powiększał sukcesywnie pozycje. Oczywiście wszystko za część jedynie posiadanego kapitału, ale zwiększam tym samym ryzyko portfela w sensie kwoty wystawionej na ewentualną stratę. Przyznam przy tym, że poprzednim razem grałem na rynku ropy tak dawno temu, że nie mogę dotrzeć tam pamięcią… Zresztą, te pozycje mogę trzymać tak długo jak obligacje 🙂

—kat—

[Głosów:4    Średnia:4.8/5]

3 Komentarzy

  1. Piotr

    Lubię czytać artykuły które podzielają moje poglądy:)
    Sam kupiłem to samo w formie certyfikatów jakieś dwa tygodnie temu. Nie ma co jednak ukrywać, że porządny zysk to może być dopiero w 2017-18 roku.

  2. Rob

    Witaj KAT, pytanko techniczne: piszesz że otwarłeś longi u brokera foreksowego na brenta i że możesz je trzymać długo ( jak obligacje ) – a ja ostatnio sie dowiedziałem że bossafx, tms i zapewne inni brokerzy mogą zamknąć pozycję po roku od jej otwarcia. Czy orientujesz się w tej kwestii – ja na razie otworzyłem trochę longów w etf’ach na ropę i metale – tam mogę je potrzymać dłużej – chyba że wystawca padnie 😉

    Pozdrawiam.

  3. Marcin

    Tak wrzucam, bo znalazłem przypadkiem. Blog wszystko przyjmie…

    http://investing.covestor.com/2015/03/oil-will-rebound-10-charts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *