Wykres dnia: w słabości siła

Nie chciałbym być kolejnym epatującym hiobowymi doniesieniami z giełd, więc poszukam raczej pozytywnych obrazków.

Choć trzeba dodać, że „hiobowe” wieści media w ostatnim czasie serwują w zasadzie posiadaczom akcji czy ropy, a przecież całkiem zadowoleni powinni być posiadacze złota czy jenów. No więc niemal cały świat akcji pogrążał się w bessie, a tymczasem nasza polska, rzec by chyba nadal można  – narodowa GPW, wyrywa się ku górze. Efekt zielonej wyspy po raz kolejny. Tyle że ta przewrotność bywa męcząca…

Spójrzmy na aktualną mapę naszego terytorium, na której zaznaczyłem optymistyczną, choć nieco rachityczną formację zmiany trendu, czyli odwróconą RGR (głowa z ramionami):

WIG20_RGRrev

W jednym z wariantów (czerwona linia) wybicie z niej w górę już nastąpiło, po czym nastąpił powrót, być może przed kontynuacją marszu w górę.

W drugiej wersji (niebieska linia) niewykluczone wybicie dopiero przed nami. Da się wyczuć, że rynek tego pragnie, tylko horror na największych giełdach mu przeszkadza.

Można by spytać dlaczego właśnie w takiej chwili, gdy świat stoi na progu przepaści i tylko milimetry być może brakują, by zrobić krok w przód, co spowoduje zmasowaną podaż. Pogłoski mówią, że szykuje nam się w Warszawie fala przejęć i pojawił się kapitał gotowy wykupywać mniejsze i średnie spółki, tym bardziej, że fundamentalnie stoimy całkiem nieźle. Jeśli jednak świat pogrąży się dalej w odmęty bessy, możemy nie wytrzymać długo z tym optymizmem, tym bardziej, że potencjalny zasięg wybicia z wyrysowanej formacji nie jest wielki, może 150 punktów z jakąś dodatkową premią. Da się wyczuć, że wszelkie odbicia w górę zostają zasypywane podażą na największych giełdach. Stały się one zakładnikiem Chin, gdzie po długich świętach noworocznych otwarcie może być dramatyczne. Co nie wyklucza jednak jakichś ruchów wzrostowych. Pytaniem jest czy staną się one początkami akumulacji czy okazjami do pozbywania się akcji. Moja intuicja podpowiada mi to pierwsze.

—kat—

[Głosów:5    Średnia:2.4/5]

7 Komentarzy

  1. Dtrad5558

    5-ta Fala – w, którą nikt nie wierzy
    D- trad
    https://blogi.bossa.pl/2015/12/02/2329-dni/#comments

  2. _dorota

    “Da się wyczuć, że rynek tego pragnie (…)”
    Gdybym miała zgadywać, skąd to cytat, to podejrzewam sagę o Greyu (pewnie zbliżona poetyka) 🙂

    Chciałam zwrócić uwagę, że kierowanie się intuicją jest zabawą dla najbardziej doświadczonych (przynajmniej tak im się wydaje, bo tak naprawdę to dla nikogo).

  3. Deo Gratias

    Jeśli mają być wzrosty, to chyba lepiej kupować siłę relatywną z mwig niż padakę z wig20.

  4. nieudacznik

    Nasz indeks jest tak już wdeptany w ziemię, że nawet odbicie o 300 pkt nie będzie zbyt imponująco wyglądało. Jak to mówią, nawet zdechły kont zrzucony z dachu coś tam odbije, pytanie tylko, czy warto się bawić w zgadywanie. Wielu niereformowalnych optymistów bawi się w to od miesięcy. Czy nie lepiej poczekać spokojnie i na tak zwanym podjeździe ugościć chłopaków szortem. A z tym “wyrywa się ku górze” to chyba troszkę przesadziłeś he he…

  5. nieudacznik

    Kat, jeden temat mógłbyś rozwinąć, to tak w odniesieniu do tego, że “fundamentalnie stoimy całkiem nieźle”. Ja w czasie swojej ponad dwudziestoletniej obecności na rynkach nauczyłem się jednego. Mianowicie tego, że rynki wiedzą wszystko. To sprawdzało się wielokrotnie. Czy aby tak dramatyczna przecena WGPW w ostatnim roku nie oznacza, że czeka nas gospodarcze tsunami? Czy nie okaże się, że te fundamenty są z gliny?

  6. Dtrad5558

    Tak w/g mnie.
    Straszenie wojną spowoduje wzrost surowców
    http://forex-nawigator.biz/forum/resources/image/124046

  7. Dtrad5558

    Oh My God
    http://stooq.pl/q/?s=^nkx&c=5m&t=c&a=lg&b=0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *