Indeksy giełd europejskich biją kolejne rekordy, 8000, 9000, 11000, za chwilę 12 000. Okrągłe poziomy przebijane są co chwilę i to wszystko w świecie, w którym wciąż mówi się o nie zażegnanym kryzysie. Tymczasem na GPW….

Mamy WIG20, który drepcze w miejscu od połowy 2011 roku, czyli za chwilkę będzie to już czwarty rok. Czwarty rok beznadziejnie nudnego trendu bocznego, podczas którego dzienna zmienność potrafi wynieść zaledwie kilkanaście punktów.

Mamy jeszcze indeks szerokiego rynku, który w trendzie bocznym znajduje się od zaledwie roku. Ponieważ ponad 50 procent udziału w WIG-u stanowią te same spółki, które wchodzą w skład WIG20, wygląda na to, że za wzrosty odpowiada jakaś inna rzeczywistość. Częściowo jest to naturalnie dywidenda. Indeks WIG20 jej nie uwzględnia, zaś WIG owszem.  Gdybyśmy do WIG20 doliczyli dywidendy, byłby około 20 procent wyżej niż jest obecnie. Ale WIG jest 33 procent wyżej, więc jest jeszcze jakiś inny „czynnik”.

Sprawa znacząco się wyjaśnia, gdy spojrzymy na indeks „średniaków” MWIG40. W tym samym okresie (czyli od połowy 2011) wzrósł on o ponad 65 procent. Gdy spojrzymy na jego wykres, śmiało możemy stwierdzić, że nie musimy się patrzeć pokornie na DAX, SP500 czy NASDAQ. Mamy hossę!

mwig40

W tym wypadku zaczęła się ona wcześniej, bo na początku 2009 roku. Mamy więc szósty rok hossy, o której jest bardzo bardzo cicho. Aż nie chcę sobie wyobrażać, co może się dziać z kursami średnich spółek, gdy zostaną one zauważone. Historyczne szczyty tego indeksu stoją przed nim otworem. Bo niestety, to trzeba przyznać. O ile indeksy zachodnie mają rekordy na nienotowanych poziomach, o tyle naszemu indeksowi brakuje jeszcze jakieś 60 procent, do pokonania szczytu z połowy 2007 roku.

Czy to się wydarzy już w tym roku? Kto wie, kto wie…

[Głosów:20    Średnia:4.6/5]

1 Komentarz

  1. pak

    Fajne jest też to, że te nasze małe / średnie obecnie patrząc tam historycznie poprzez popularne wskaźniki / fundamenty itd. nie są przewartościowane a wręcz przeciwnie tanie raczej – więc jakby czekają na gotówkę, która wcale nie musi być nawet jakaś bardzo optymistyczna / euforyczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *