W sierpniu 2013 roku, Bill Ackman powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że inwestowanie jest biznesem, w którym przez długi czas można wyglądać bardzo głupio, zanim okaże się, że miało się rację.

Ackman udzielił tego wywiadu tuż po rezygnacji z rady J.C. Penney gdy jego warta około miliarda dolarów inwestycja w przeżywającą trudności sieć domów towarowych znajdowała się kilkadziesiąt procent “na minusie”. W podobnych trudnościach znajdowała się inna “flagowa” inwestycja funduszu Ackmana – warta około miliarda dolarów krótka pozycja na akcjach Herbalife. Do końca 2013 roku Ackman całkowicie wyszedł z J.C. Penney (z niemal półmiliardową stratą) i zredukował krótką pozycję na Herbalife. Cały rok Pershing Square zakończył 9,3% zyskiem.

Rok 2014 był już rokiem Ackmana. Do końca października jego fundusz zyskał prawie 33% i przewodzi stworzonej przez Bloomberga liście najlepszych, dużych funduszy hedge. Zdecydowanie zmieniło się medialne postrzeganie Ackmana i mam wrażenie, że świetnie wyniki jego funduszu w tym roku stworzą wokół niego medialną gorączkę, która towarzyszyła Johnowi Paulsonowi na początku ubiegłego roku oraz tuż po ostatnim kryzysie finansowym, który uczynił z Paulsona inwestycyjnego guru. Media biznesowe przejawiają silną skłonność do polegania na rocznych stopach zwrotu w ocenie umiejętności inwestycyjnych.

Za Bloomberg

Za Bloomberg

Moim zdaniem warto jednak bliżej przyjrzeć się dokonaniom Ackmana. Przede wszystkim dlatego by uświadomić sobie, że indywidualni inwestorzy nie mają najmniejszych szans powtórzyć pewnych strategii inwestycyjnych. Próba naśladowania inwestycyjnych guru przez inwestorów nie posiadających środków i możliwości, które posiadają znani inwestorzy, może być nierozsądnym działaniem. Bill Ackman jest inwestorem aktywistycznym. Po zajęciu długiej pozycji na akcjach stara się wpłynąć na działalność operacyjną spółek, których akcjonariuszem się staje. W tym celu stara się uzyskać wpływ na zarząd i radę. W przypadku J.C. Penney został członkiem rady i odegrał kluczową rolę w zatrudnieniu przez spółkę promowanego przez siebie CEO – Rona Johnsona, który wcześniej zarządzał działem sprzedaży detalicznej w Apple.

Dwie najbardziej spektakularne inwestycje Ackmana w 2014 – restrukturyzacja kanadyjskiego przewoźnika kolejowego Canadian Pacific Railway oraz dramatyczna walka o przejęcie producenta Botoxu, spółki Allergan (zakończona porażką, na której fundusz Ackmana zarobił około 2 mld USD – Allergan został przejęty przez inną spółkę z branży po cenie znacznie wyższej niż początkowa oferta, warta 47 mld USD, Pershing Square i współpracującej z funduszem spółki Valeant) stanowią fundament fascynujących artykułów prasowych i zapewne zostaną częścią materiału wykładanego w szkołach biznesowych ale nie stanowią pożytecznych lekcji dla indywidualnych inwestorów bo żaden z nich nie dysponuje możliwościami, które przy tych inwestycjach dysponował Ackman.

Na badania dotyczące spółki Herbalife, którą Ackman oskarżył o to, że jest piramidą finansową i oszukuje swoich klientów fundusz Ackmana przeznaczył 50 mln dolarów. Ackman oraz inni inwestorzy aktywistyczni dysponują też ekspozycją medialną, zarówno w tradycyjnych mediach jak i mediach społecznościowych, nieosiągalną dla przeciętnych inwestorów. Ackman zorganizował na przykład konferencje, na której wygłosił kilkugodzinną prezentację swoich tez na temat Herbalife. W konferencji w Nowym Jorku uczestniczyło 500 gości i stała się ważnym wydarzeniem, intensywnie komentowanym, w amerykańskich mediach finansowych.

Wokół operacji Ackmana i jego funduszu istnieją też wątpliwości natury prawnej i etycznej. W przypadku przejęcia Allergan pojawiają się sugestie, że mogło dojść do insider trading. Zmasowana kampania medialna Ackmana przeciwko Herbalife oraz jego działania lobbystyczne wobec agencji regulujących działalność spółki także wzbudzają kontrowersje.

Naturalnie, inwestorzy indywidualni mogą spróbować skorzystać ze środków i potencjalnych umiejętności (nawet jeśli są to umiejętności tworzenia medialnego zgiełku) inwestorów aktywistycznych poprzez inwestowanie w spółki, w które inwestują tacy inwestorzy jak Ackman, Loeb czy Icahn. Być może te spółki nawet po ogłoszeniu informacji o zaangażowaniu aktywistycznych inwestorów stanowią atrakcyjną inwestycję. Takie podejście wymaga jednak przeprowadzenia wcześniejszych badań.

[Głosów:32    Średnia:4.3/5]

7 Komentarzy

  1. vespa

    W jaki sposób zwykły śmiertelnik może zainwestować w jeden z tych funduszy? Czy to jest wogóle możliwe?

    1. trystero (Post autora)

      @ vespa

      Akurat to może być dużo prostsze niż się wydaje bo na jesień na amsterdamskiej giełdzie zadebiutował jeden z funduszy Ackmana.

      Tutaj jest więcej informacji.

      Natomiast namawiałbym w takim przypadku do bardzo dokładnego przeczytania prospektu by wiedzieć w co konkretnie się inwestuje.

  2. ekonom polityczny

    A ja osobiście od Ackmana trzymałbym się z daleka. Ten facet jeździ na granicy prawa i jest spore ryzyko, że gdzieś tę granicę przekroczy i go spuszczą w klozecie, albo kogoś odpowiednio dużego swymi wyczynami zdenerwuje a wtedy popłynie na całego
    Np. w przypadku Herbalife’u Ackman rozsiewał tendencyjne prezentacje, mające pokazać, że to piramida finansowa, gdzie się dało trąbił, że spółka idzie ku plajcie itp.
    Wydawało się, że odniesie sukces, ale trafiła kosa na kamień – skontrował go Icahn, nabywając znaczny pakiet Herby i w tym momencie zaczęło się wyciskanie Ackmanowych krótkich. Rynek poczuł krew i sczyścił Ackmana ze sporej gotówki.
    Akcman miał szczęście, że Icahn chciał tylko zrobić interes ( i zrobił go kosztem Ackmana), a nie zatopić łajbę jego funduszy (nie kierowała nim osobista zemsta). Następnym razem Ackman może nie mieć tyle szczęścia i ktoś zagnie sobie na niego parol.
    O ile dobrze pamiętam, to Herba pozwała Ackmana o rozsiewanie nieprawdziwych informacji nt spółki. Nie znam wyniku ale z tego, że Ackman wciąż działa wynika, że wyślizgał się z głównej części zarzutów.
    Następnym razem może nie mieć tyle szczęścia/tak dobrych prawników.

    W istocie inwestowanie w fundusze Ackmana jest hazardowo obciążone wiarą w to, że cwaniacy najczęściej wygrywają. W Polsce pewnie Ackman byłby nie do załatwienia, znając poziom wiedzy rynkowej naszych sądów, ale w USA tak łatwo już nie jest.
    Mówiąc prosto – kto pakuje kasę w Ackmana, musi się liczyć z tym, że w końcu znajdzie się ktoś, kto uwali mu łeb tuż powyżej nóg…

    1. trystero (Post autora)

      @ ekonom polityczny

      Akurat w przypadku Herbalife, emocjonalnie jestem z Ackmanem. Myślę, że wykonuje społecznie pożyteczną pracą (naturalnie w zupełnie innych intencjach) i tysiące, jeśli nie miliony ludzi, może być mu wdzięczne, że nagłośnił zagrożenia związane z MLM.

      Choć, strategia sprzedaje krótko i lobbuję agencję regulacyjną by zamknęła spółkę nie wzbudza mojej sympatii 🙂

      Natomiast cieszę się, że zwróciłeś uwagę na kontrowersyjność strategii Ackmana i związane z tym zagrożenia, których inwestorzy zainteresowani inwestowanie w jego fundusze albo z jego funduszami powinni być świadomi.

  3. pak

    @ trystero

    My nie mamy szans realizować strategii znaczącego wpływania na losy spółki, z kolei Bill Ackman nie ma najmniejszych szans poupychać swojego kapitału w różne mikro sytuacje / czy mikro nieefektywności rynkowe, które są z kolei, z racji swojego mini-rozmiaru, dostępne wyłącznie dla drobnych indywidualnych inwestorów, więc jakby dla każdego coś dobrego 🙂

  4. adalbertus

    Inwestor aktywistyczny? Cóż to za neologizm…

    1. trystero (Post autora)

      @ adalbertus

      To jest sposób w jaki tłumaczę activist investor. Formalnie, nie jest neologizm bo aktywistyczny w języku polskim występuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *