Tytuł nawiązuje do oryginalnej nazwy „Whipsaw stop”, która bierze swoje źródła ze strategii „Turtle team”.

 

W ostatnich dyskusjach pod moimi wpisami pojawia się Curtis Faith i kwestia jego pokaźnego zysku w czasie udziału w eksperymencie pod nazwą „Turtle Team”. Chociaż wszyscy członkowie owej grupy otrzymali jednolite i te same zasady to nie znaczy, że wszyscy jednakowo je stosowali. Dość silną anomalię w wynikach Faitha może wg mnie tłumaczyć właśnie użycie specjalnego stopa, o którym niemal wcale się nie mówi.

Ja nazwałem go „shakeout stop” (stop wytrząsający) ponieważ zanim poznałem reguły strategii “Żółwi” ułożyłem sobie dla własnych celów podobną koncepcję pod taką właśnie nazwą i tak mi już zostało w głowie. Zresztą brzmi dźwięczniej niż jakiś szeleszczący „whipsaw” 🙂

Kilka słów o tym na czym polega i jakie dał korzyści Faithowi, który przyznał, że jako jeden z nielicznych w programie go używał.

Grupa stosowała alternatywnie 2 podstawowe stopy, i zależnie od tego, który był węższy, ten stopował transakcję:

(1)  2 x N czyli kroczący stop o wielkości 2 zmienności liczonych ATRem z ostatnich 20 sesji.

(2) Minimum/maximum 10-dniowe dla wejścia wybiciem z kanału o szerokości 20 sesji lub 20-dniowe dla wejścia wybiciem z kanału o szerokości 55 sesji.

Trzeci stop – ów „Whipsaw”- był cokolwiek dyskrecjonalny i mógł lecz nie musiał być przez nich stosowany. Zasady jego były proste:

– w momencie wejścia w transakcję stop plasowano w odległości ½ zmienności z ostatnich 20 sesji (1/2 N lub zamiennie 1/2 ATR) poniżej poziomu wejścia dla długich pozycji lub powyżej dla krótkich,

– jeśli rynek uruchamiał stop i wracał potem do poziomu otwarcia transakcji wówczas identyczną pozycję można było zainicjować ponownie.

Pokazuję to na poniższym wykresie. Po otwarciu długiej pozycji na parze EUR/USD (wybiciem powyżej max z 20 sesji) i odpaleniu „Whispaw stopa” nadarzyła się okazja by wejść na rynek ponownie i wziąć udział we wzrostach:

Whipsow-EURUSD

Jego minus to większa ilość transakcji zakończonych stratą (niższa trafność). Na plus można zapisać: primo – niższa relatywnie strata w pojedynczej transakcji (tylko 1/2 N zamiast 2 N), choć za tym idzie mniejsza ilościowo pozycja oparta na zmienności oraz secundo – większa ilość transakcji i wyłapywanych dzięki temu ruchów co przy pozytywnej wartości oczekiwanej szybciej bo wykładniczo mogło pomnażać zyski.

Kolejny wykres pokazuje „oszczędności” uzyskane na stratnych wejściach. „Whipsaw stop” zamknął pozycję (otwartą po wybiciu z max. 20 sesji) dużo szybciej niż kolejny stop oparty o 2 N (2 ATR):

 Whipsow-USDJPY

Mam natomiast wątpliwości co do 2 innych aspektów tego stopa:

1. Nie wywnioskowałem czy ów stop był stosowany permanentnie czy tylko w pierwszym nieudanym wejściu. Zakładam jednak , że to pierwsze.

2. Nie wiem czy stop ów służył do „podążania” za trendem (trailing stop). Prawdopodobnie tak, na co wskazuje użycie go również w dodatkowych pozycjach piramidowanych co każde ½ N podczas ruchu w kierunku wybicia. Każda bowiem z dodatkowych pozycji podparta była, jak wskazuje Faith w swojej książce, na „Whipsaw stop” o wielkości 1/2 N. Gdyby służył on również jako „trailing stop” to oznaczałoby, że zyski były kasowane bardzo szybko (1/2 N od maksymalnego zasięgu ruchu zamiast 2 N). To wprawdzie pozostawia większe relatywnie profity w portfelu ale generuje duży ruch i prowizje.

Na szybkim rynku, o wyraźnych ruchach, mogło to stanowić przewagę jeśli sądzić po zyskach Faitha. Myślę jednak, że korzystał one ze wszystkich dostępnych rozwiązań, inaczej nie miałby tyle czasu na ping-ponga, w którego namiętnie z nudów grali wszyscy…

—kat—

[Głosów:28    Średnia:3.9/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *