W związku z wyjazdem i nawałem innych zajęć musiałem nieco ograniczyć aktywność w ostatnim czasie, ale od tego weekendu wracam na stare tory i z ciekawością porozmawiam o wszystkim co mnie i innych ominęło 🙂
.
.
.
Ciekawią mnie opinie na temat tego co działo się na właśnie zakończonym forexowym konkursie na http://www.forex.bossafx.pl/rankingi.html . Szczególnie odnośnie tego co, jak widzę w historii, robi Filip. Czy +4000% i zejście do 500% to szaleństwo czy w tym jest jakaś metoda? Konkurs wymaga innego podejścia do money managament i on sam przyznaje, że mocno zmienił sposób zarządzania ryzykiem w stosunku do normalnego rachunku. Czy pokazanie jakichś szczegółów z jego tradingu w tym momencie ma sens?
***
Kolejna sprawa: widzę, że chociaż brokerzy uważają przedłużenie sesji warszawskiej jako bezcelowe, to GPW ustami Prezesa mówi stanowcze nie. Ale nie mogło być inaczej, skąd złudzenia, że godzina dłużej pozwoli reagować na to co dzieje się za oceanem? To jedynie mrzonki niedoświadczonych traderów… Tym bardziej, że rozrósł nam się rynek CFD gdzie możliwość odpowiedniej reakcji jest kolosalnie przewyższająca i to się będzie pogłębiać.
Instytucjom godzina czy dwie więcej nic nie daje, co mają kupić i sprzedać zrobią w takim czasie jaki dostaną. Dłuższy czas sesji to był zdaje się ukłon w stronę detalu. W epoce rewolucji informatycznej jedyny sens miałoby zrobienie tego co w USA czyli elektroniczny after i before market a więc niemal 24h z przerwą na schłodzenie systemu. Jeśli na CFD, czyli w dodatku do platform forexowych jak w bossafx, pojawią się masowo polskie akcje i pochodne to inwestorzy i tak uciekną z GPW i żadne 2 godziny dłużej nie pomogą. Póki co kosztują zatrudnienie dodatkowych ludzi na zmiany + rachunki za prąd od strony brokerów a taka proteza w żaden sposób nie pozwala sensownie reagować na zmiany w USA od strony klientów.
–* kAt *—


Dodaj komentarz