Katarzyna Kłosińska o giełdzie

http://www.polskieradio.pl/9/305/Artykul/550223,Gielda

[Głosów:0    Średnia:0/5]

12 Komentarzy

  1. ASX

    @gzalewski

    teraz jest wydanie specjalne Listy Przebojów PR3 z GPW, jeden z gości audycji stwierdził, że występuje podobieństwo emocji związanych z giełdą i listą przebojów – jako przykład podał jak emocjonował się czy wygra Lady Pank czy Republika 🙂 🙂 .. 🙂

  2. lesserwisser

    Lubię słuchać pogawędek językowych pani Katarzyny Kłosińskiej natomiast nie lubię słuchać jak ktoś biesiaduje od rzeczy, bo etymologia słowa giełda niewiele wspólnego ma z ucztowaniem i karczmą.

    Pani pogawędkowa dała tu, nie postarała się tu niestety, czyli jak mówią nie dołożyła należytej staranności. No ale bywa tak.

    Natomiast w Trójkowym spotkaniu z GPW, profesor Nogaj, to już dał taką plamę, że hej, wyjaśniając etymologię słów niedźwiedzie i byki. Strzelił takiego byka, że aż strach. Jak widać profesory też pitolą, ze hej!

    “Dlaczego byki rosną a niedźwiedzie spadają? – odpowiada prof. Adam Noga.”

    http://www.polskieradio.pl/9/201/Artykul/544741,Trzy-wiedzmy-niedzwiedz-i-byk-czyli-Trojka-na-parkiecie

    Ech, kudy im tam do (nie)zwykłego lessa. 😉

  3. lesserwisser

    O jejku, krytykuje a nie dopisałem skąd się wzięły “niedźwiedzie” (grający na zniżkę) i “byki” (grający na zwyżkę cen).

    Otóż kiedy na wiosnę niedźwiedzie budzą się z zimowego snu to są wychudłe i wygłodniałe więc muszą sprzedać coś ze swoich aktywów by mieć pieniądze na to kupić sobie jedzenie. A sprzedają dużo, bo wtedy apetyt mają nie tylko wilczy, ale wręcz niedźwiedzi.

    A jak sprzedają sporo to ceny spadają, ale do czasu bo jak się odkują trochę i jak sobie napełnią brzuchy to apetyt im stopniowo słabnie i presja na sprzedawanie naturalnie słabnie.

    Natomiast byki wtedy wkraczają do akcji, wiosna jest już wtedy rozbuchana na dobre, wszędzie pełno jest trawy za friko, więc nie muszą wydawać forsy na paszę tylko akumulują i akumulują, a ponieważ pieniądz nie lubi leżeć odłogiem tylko powinien być w coś zainwestowany. No to w końcu zaczynają stopniowo kupować coraz więcej no więc ceny rosną i byczo jest.

    Ot i cała tajemnica cyklicznego ruchu rynku, bo takie są nieubłagane prawa przyrody.

    A reszta to mowa trawa jest albo też milczeniem. 🙂

  4. gzalewski (Post autora)

    no troche popłynął z fantazją

  5. lesserwisser

    “no troche popłynął z fantazją”

    A kto, prof. Noga czy less?

  6. gzalewski

    profesor, profesor

  7. deli deli

    Na nutę Oskara [Kolberga], na 1. marca.

    Miedziane jabłuszko po krojone na krzyż
    Czemu ty dziewczyno za mną podole nie patrzysz?

  8. _dorota

    Pacze, Deli, pacze.
    PS. Teoria o realizacji zysków jest popularna. I wydaje mi się sensowna.

  9. lesserwisser

    No i co misie i bysie, śpicie jeszcze czy już pasiecie oczy ekranowymi esami floresami? Jak jeszcze nie jesteście nierozbudzeni to Wam less zadmie w trąbkę (Eustachiusza) na pobudkę. 🙂

    Przytoczony przeze mnie link z wypowiedzią profesora Adama Nogi o pochodzeniu nazw niedźwiedź i byk, z giełdowej menażerii, spowodował, że nawet kolega Zalewski żachnął się nieco, choć zazwyczaj jest raczej tolerancyjny.

    Ale żeby nie było to mówię wam że Polacy nie gęsi, bo swój język giełdowy mają. Żeby paleta była szersza to przytoczę też wypowiedź w tym względzie innego, jeszcze bardziej sławnego profesora finansów, Jeremiego Siegela z Waharton School, autora słynnej książki “Stocks for the long run”.

    Otóż był on powiedział w programie telewizyjnym, że określenia te wzięły się charakterystycznego sposobu ataku-walki tych zwierząt.
    Byk atakując rogami unosi łeb do góry, usiłując podnieść i podrzucić oponenta natomiast niedźwiedź ściąga przeciwnika łapami w dół.
    usiłując przygnieść go do ziemi. Funkcjonuje z resztą taka teoria.

    Jak widać, u nasz i tamuj, profesorowie ekonomii są również specjalistami od zachowania się zwierząt, czyli tzw animal behavioralist! Wiadomo więc już skąd wzięły się finanse behawioralne.

    Jak widać będąc entymologiem można być również etymologiem, jak choćby nasz profesor Niesioł.

    Ciekawe jaki jest pogląd profesora Krzysztofa Rybińskiego, w tej etymologicznej kwestii?

  10. deli deli

    Dorota,żeby nie było to,czy tamto,tak na wszelki wypadek.
    Nie znoszę wyjaśniać swoich tekstówale.
    Błąd w 90% (bo zawsze mogę się walnąć) pełni funkcję a odnosi się do zbioru wyobrażeń Czytelnika a nawet go poszerza albo wręcz rozbija.
    Donoszę Ci pilnie, że zarówno pisownia czasownika jak też wyrażenia przyimkowego jest prawidłowa w tej próbie języka indywidualnego, bo zamierzona.
    Poza tym, patrzę za Tobą w Bossablo, Twoich spojrzeń czekam.

  11. _dorota

    @ Deli
    No to (niechcący) sprowokowałam poetę do wyjaśnienia, co miał na myśli 😉
    Błędu nie popełniłeś, ani językowego, ani rzeczowego. Po prostu zdawało mi się, że sugerujesz pewien scenariusz giełdowy, który i ja rozważam. Dlatego żartobliwie przyłączyłam się (choć przecież uwaga nie była tylko do mnie skierowana).
    Pozdrowienia.

  12. deli deli

    Cieszę się Doroto, że zaserwowaliśmy pani Katarzynie parę byków.
    Dlaczego? Bo jest pora wychodzenia poza słowa, słowa,słowa…
    To będzie do 10kwietnia.
    Wziąłem dzisiaj bez lęku (bo szecioprocentowy) picziga (PCG) Video dawny wpis pana Jacka Tyszko “…za górami za lasami…) coś tak. Jeśli go odnajdziesz w archiwum, czytaj wielkie litery wiersza pionowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *