Petrolinwest kopie i kopie i kopie. I jest tuż, tuż. I ogłasza, że prawdobieństwo, że dokopią się do ropy jest już kilkukrotnie wyższe.“Według McDaniel & Associates Consultants tzw. geologiczne prawdopodobieństwo sukcesu odkrycia złoża w odwiercie Shyrak-1 wzrosło do 40–48 proc”. Gdyby to było 50/50 można by powiedzieć, albo ropa jest, albo jej nie ma. A tymczasem możemy powiedzieć, raczej jej nie ma. Nie przeszkadza to oczywiście snuć plany i komentować analitykom to zdarzenie. A ja wciąż nie mogę się doczekać poważnego opracowania na naszym rynku, co oznaczają owe prawdopodobieństwa, albo żeby ktoś jak przedszkolakowi wytłumaczył mi na przykładzie Petrolinvestu poniższe obrazki.

Przecież w dowolnej gazecie byłaby z tego fantastyczna wkładka do poczytania na weekend. No ale łatwiej zrobić olbrzymie zdjęcie prezesa zapewniającego “niemal prawie na pewno znajdziemy to czego szukamy”, niż wyjaśnić czy biznes Petrolinvestu polega na szukaniu, znalezieniu czy może emitowaniu.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

11 Komentarzy

  1. lesserwisser

    “Petrolinwest kopie i kopie i kopie.”

    Nie to Grzegorz Z. kopie i kopie.

    Panie Zalewski nie kopie się leżącego. 🙂

  2. szadora[bossafx]

    A ja jako szczery fan nauk ścisłych, jestem coraz bardziej załamany, jak bardzo różni “specjaliści”, szczególnie działający wokół rynków finansowych, podeptali, żeby nie powiedzieć skopali pojęcie prawdopodobieństwa.

  3. blackswan

    “A ja jako szczery fan nauk ścisłych, jestem coraz bardziej załamany, jak bardzo różni „specjaliści”, szczególnie działający wokół rynków finansowych, podeptali, żeby nie powiedzieć skopali pojęcie prawdopodobieństwa.”

    szadora – czy moglbys rozwinac mysl? bo moze stoimy po tej samej stronie plota, a moze po przeciwnej 😉

    ps. czy na forum bossa jest jakis ban za ADHD w komentowaniu? 🙂

  4. szadora[bossafx]

    To szerszy temat i każdy przypadek posłużenia się tym pojęciem zapewne jest inny. Ale najczęściej tym, co wyprowadza mnie z równowagi jest posługiwanie się nim tam gdzie ono nie ma wogóle zastosowania – przykład to określanie “prawdopodobieństwa” wystąpienia recesji… Albo “prawdopodobieństwa” osiągnięcia jakiegoś wyniku przez spółkę. Ciekawe czy Ci którzy tak łatwo rzucają procentami, policzyli to zgodnie z definicją klasyka Laplace’a. Możliwe że tak – tego nie wiem, bo nikt nigdy nie wspomina o założeniach. Najczęściej jest tylko wynik.
    To jak jest z tym płotem? 🙂

  5. blackswan

    o jak jest z tym płotem?

    bronimy tej samej miedzy:)

    do tego ludzie bardzo czesto (w wiekszosci przypadkow) nie potrafia rozroznic dwoch podstawowych pojec : class probability i case probability. Juz nawet Mises w ‘Human Action’ o tym prawie 100 lat temu pisal ale i tak bohema go olala.
    Mandelbrot w latach 70-tych obalil wiekszosc wspolczesnej teorii finansow, ale i tak wszyscy go olali.
    Taleb mowi o tym obecnie, Soros poniekad tez, ale i tak wszyscy maja to gdzies.

    Do tego, ludzie zapominaja o czyms takim jak to, ze samo prawdopodobienstwo jest nieistotne jesli nie bierzemy pod uwage rezultatu danego wydarzenia. Pi razy lambda. Stad moj nick 🙂

    ps. praktyczne wykorzystanie praw prawdopodobienstwa jest super – bardzo przydaje sie w takich grach jak poker czy brydz, ale na rynkach to jest juz samobojstwem…

  6. Alicja

    @ blackswan

    >ps. czy na forum bossa jest jakis ban za ADHD w komentowaniu?

    Wprawdzie to pytanie nie do mnie, ktoś na pewno na nie odpowie, ale ja również dopowiem.
    Nie ma i mam nadzieję, że nigdy nie będzie. Powinno się raczej dostawać porządnego bonusa w postaci wolnej przestrzeni do pisania 😀

  7. lesserwisser

    “Petrolinvest kopie i kopie i kopie.”

    A może tu chodzi o to by kopać, kopać i się nie dokopać, tak jak w piosence – ” nie o to chodzi by złapać kroliczka, ale by gonić go, ale by gonić go.”

    Przecież pismo mówi jakoś tak -“szukajcie a(ż) znajdziecie”. 🙂

  8. GZalewski

    lesser w czasie banki internetowej byla taka firma j-web (to znaczy tak sie nazywala, gdy juz po raz trzeci zmieniła nazwe i statut). Jedyny koszt firmy to byla pensja zarządu. A gdy zmienili sie wlasni ena spolke internetową to w opisie działania firmy napisali “poszukiwanie własnej niszy rynkowej”. I to było OK. Petrolinvest chyba powinien też napisać wprost o co im chodzi

  9. lesserwisser

    Grzesiu, a jak by napisali tak “zajmujemy się poszukiwaniem ropy i gazu”, a małym lub niewidzocznym drukiem (w domyśle), aż do śmierci biegunkowej (naszej lub waszej).

    Przeciez pamietam z poprzednich komunikatów, że kilka razy byli już tuż tuż, już sie witali z gaską. Tylko parę dni, parę metrów, kilka obrotów świdra i będzie taki wytrysk, że hej.

    W oczekiwaniu na to eiaculatio praecox kursy Petrola parę razy skakały a tu co, okazuje się że chyba puste zbiorniki są, bo im coś i prawdopodobieństwo spada.

    Piszesz już o tym kolejny traz, przecież. Powinni poważniej traktować inwestorów, chyba że uważaja ich za niepoprawnych optymistów.

  10. GZalewski

    “chyba że uważaja ich za niepoprawnych optymistów.”
    albo konsekwentnych idiotów

  11. Pink Floyd

    Mnie spodobal sie komentarz Grzeogrza w ktorejs z telewizji, ze teraz to nawet jak by sie i do diamentow dokopali to niewiele pomoze tym, co kupili akcje po jakies 800 zlotych 🙂 (slyszalem to z doskoku, ale mniej wiecej takie bylo chyba przeslanie)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *