Mechaniczny trading – czułe punkty 9

Przyjąłem na siebie niewdzięczną rolę interpretacji tego jak Collins w ogromnym skrócie podsumował mechaniczne podejście, co znaczy, że mogę widzieć niektóre kwestie inaczej niż on i oceniać je z innej perspektywy niż czytelnicy:)

W kolejnym punkcie konstatuje on:

9. Day trading może działać, ale towarzyszą mu pewne nieodłączne problemy jeśli porównamy go do innych rodzajów tradingu. Główna przeszkoda leży w relatywnie małych nadwyżkach w odniesieniu do kosztów.

 

Porównanie nadwyżek i kosztów nie sprowadza się tu jedynie do prowizji jak można by mylnie sądzić w pierwszej myśli. Prowizje zresztą schodzą dzięki nowym technologiom do wielce atrakcyjnych poziomów, i to szczególnie jeśli chodzi o transakcje zamykane tego samego. Bądź też oscylują blisko zera jak przypomina baner „happy hour” na stronach domowych i społecznościowych Bossy 🙂

Sprawa z kosztami idzie tutaj o wartość oczekiwaną (przewagę) czyli nadwyżkę sumy przychodów z transakcji zyskownych nad wartością ogólną transakcji stratnych (koszty). Ma ona bowiem spore ograniczenia w day tradingu w porównaniu do całej reszty strategii takich jak trend following czy swing trading. Z dwóch zasadniczo powodów:

1. Day trading (lub zamiennie intra day trading) ma wbudowaną już w samej nazwie barierę dla nieograniczonego korzystania z trendów gdyż pozycje muszą być wyzerowane na koniec dnia.

Koniec sesji działa więc jako dodatkowy stop czasowy (time base exit) i nie ma w takim razie możliwości długookresowego podążania za trendem jeśli rozwija się on w naszym kierunku. Jedynym źródłem zysku jest jedynie zmienność wewnątrz danej sesji.

2. Duży poziom „szumu” czyli częstych zmian kierunku, wielu korekt, fałszywych wybić generowanych celowo lub brakiem płynności. To wprawdzie napędza zmienność dnia (liczoną w słupkach godzinowych) ale generuje również proporcjonalnie sporą ilość nieudanych transakcji.

Zestawiając oba punkty otrzymujemy relatywnie mniejszy margines zysku niż w innych strategiach, i który jeszcze trzeba obciążyć prowizjami oraz kosztami poślizgów o sumarycznej i tak sporej wartości ze względu na dużą aktywność. To wymaga zupełnie innego podejścia i zupełnie innych systemów.

 

Po co w takim razie męczyć się z zamykaniem pozycji na koniec dnia? Odpowiedzi są również dwie:

1. Luki

Idea day tradingu leży w eliminacji ekspozycji na ryzyko w przerwie między sesjami. Potrafią one być bardzo dotkliwe, szczególnie na kontraktach towarowych gdzie wręcz zawieszenie sesji na maksymalnych widełkach nie jest niczym dziwnym.

2. Formalności brokerskie

Z polskiej perspektywy nie widać różnic na rachunkach zamykanych na koniec dnia a całą resztą długoterminowych. Ale ta odmienność miała spore znaczenie u brokerów amerykańskich czy angielskich, gdzie celowo wyodrębniano rachunki intra day ze względu na regulacje depozytowe czy lewarowe.

 

Na co zwrócić trzeba uwagę w kwestii zyskowności strategii day tradingowych?

Jeśli po odliczeniu prowizji i poślizgów systemy znajdują przewagę na takim rynku „ociosanym” formalnością zamknięcia na fajrant, i celowo podkreślam konieczność odliczenia „haraczu” gdyż wielokrotnie widywałem genialne kody, które okazywały się złudzeniem liczone netto, to problemem staje się dyscyplina i konsekwencja w realizacji wszystkich sygnałów. Wymagają one bowiem większej aktywności, wysiłku, uwagi i zabierają ogrom czasu jeśli są oparte na świecach minutowych i godzinowych. A brak realizacji wszystkich zaleceń systemu grozi oczywiście złamaniem pozytywnych rozkładów zysków i strat w kierunku ich losowości (czytaj: strat lub żalu po niezrealizowanych sutych zyskach). To spora różnica do strategii dziennych gdzie wystarczy tylko chwila na generację i złożenie zlecenia a więc szans na ominięcie zleceń jest o niebo mniej.

Co jednak istotne – strategie intra day nie muszą być oparte na świecach godzinnych. Jak zresztą udowadnia sam Collins w książce można komponować systemy day tradingowe bazujące na świecach dziennych: filtr na jedno wejście w czasie dnia i zamknięcie na finał sesji – pokażę takie w praktyce. To nadaje nieco efektywności w pilnowaniu owych strategii i skrupulatnej realizacji. Strategie takie wcale nie muszą być mniej zyskowne niż długoterminowe gdyż z racji ciaśniejszych stopów cechują się mniejszym ryzykiem jednorazowym co pozwala na większe pozycje a te kumulowane powodują geometryczne przyrosty profitów.

Nie ma oczywiście przeciwwskazań aby na siłę kończyć trading równo z zamknięciem sesji, jak również by dla zupełnej odmiany albo dywersyfikacji grać wyłącznie na luki międzysesyjne, co pokazywałem w wielu wpisach w przeszłości. Nic nie stoi na przeszkodzie również by używać świec godzinowych czy minutowych, tyle, że z racji poziomu szumów wymagają dodatkowego filtrowania co prowadzi do wzrostu ilości parametrów a to z kolei do przeoptymalizowania i koło się zamyka. Nie dziwię się więc dlaczego taką popularność zyskują strategie intra day po części tylko mechaniczne, bardzo popularne na forach internetowych. Aby uzyskać większą trafność kolosalnie częściej używa się w nich stopów kasujących zyski czy „take profits” (jak słynne 20 punktów 😉 ) i zjawisko impetu (momentum) czyli kontynuacji raz zaczętego, silnego ruchu.

 

—Kat—

 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

10 Komentarzy

  1. Trapero

    20 pips ? to chyba jacyś desperaci. obecna zmienność np. na eurodolarze pozwala na take profit rzędu 100 pips przy 20 pipsowym ryzyku.

  2. Lucek

    “Aby uzyskać większą trafność kolosalnie częściej używa się w nich stopów kasujących zyski czy „take profits” (jak słynne 20 punktów ) i zjawisko impetu (momentum) czyli kontynuacji raz zaczętego, silnego ruchu.”

    Zwanzig punkten? Bitte sehr!

    http://charts.dacharts.net/2011-07-30/Lucek_10.PNG

  3. lesserwisser

    Co ty Lucek straszysz nas tym wężem!
    Mam nadzieję, że nie jest to wąż kieszonkowy i nie będziemy mieli do czynienia z oszczędnym gospodarowaniem prawdą. 🙂

  4. Lucek

    “Mam nadzieję, że nie jest to wąż kieszonkowy…”

    Gdyby Lucek był z Krakowa
    Węża by w kieszeni schował.
    J. Sztaudynger

    O świeczkach z cieniami, które opierają się o poziomy z “mapy drogowej”, o B-line i 20 pkt pisałem kilka lat temu, gdy autor nie czytał jeszcze książki Collinsa i nie wytłumaczył co robić aby zarobić. Teraz już wszyscy będą wiedzieć, że można używać stopów kasujących i jakąś odmianę “sexy stochastic” 🙂

  5. Pink Floyd

    @Lucek
    A co z tym konkursem i Twoim systemem, bo juz sie pogubilem?

  6. vinc

    co Ty Kat tu piszesz.. Lucek / były sbek/, król irca WYMIATA intra. kazdy może zobaczyć jak gra w REALU na ircu, wpadlibyscie kiedyś 🙂
    a strategie zmienia wraz ze zmieniającym się rynkiem i NIGDY nie ma straty, NIGDY!! to jest mistrz, król irca!!Czy kto kiedykolwiek słyszał żeby lucek zaliczył stratę?? He, he, to niemożliwe.. Ja wprawdzie już od dłuzszego czasu nie przebywam na ircu bo mnie wykopali za podważanie autorytetu mistrza / ot czepiałem sie tego i tamtego, to i owo nie było jasne/ i jakoś to przeżyłem:))Domyślam sie jedynie że tam nadal jest tak samo, królem jest lucek, Haile Selassie irca z taką samą stagnacją i beznadzieją ale jak to mówią ‘ misery loves company’ i na razie tak pozostanie dopóki mistrz poradzi klepać na klawiaturze.. lucek, moja propozycja zagrania z tobą w realu w dowolnym miejscu i czasie jest nadal aktualna 🙂

  7. Lucek

    @Pink Floyd

    Musisz wrócić do wpisów zamieszczonych pod tym konkursem.
    Jeśli odniesiesz się do konkretnego wpisu i tego czego tam nie rozumiesz, chętnie wyjaśnię.
    Wynik konkurowania w testowaniu systemów, gdy jeden z uczestników korzysta z Metastocka, a drugi z Amibrokera jest łatwy do przewidzenia.
    Podejrzewam, ze w Tour de France C. Evans nie odniósłby sukcesu, gdyby jechał na najlepszym nawet rowerze do jazdy górskiej.
    Na szczęście na rynku o sukcesie nie decyduje to, jakiego się używa oprogramowania do kreślenia wykresów.

  8. Lucek

    @vinc

    Nie zgnębi mnie byle przytyk,
    W dupie miejsce mam dla krytyk…

    J. Sztaudynger

  9. kathay (Post autora)

    Logika i doświadczenie podpowiadają mi, że nie istnieją strategie bez żadnej straty w pojedynczej transakcji, ale wszystko przede mną, może jeszcze nie wszystko w życiu widziałem 🙂

  10. Lucek

    Kathay, dobrze Ci podpowiada logika i doświadczenie.
    Jeszcze tylko odszukaj i zacytuj jakikolwiek mój tekst, w którym napisałem, że nie poniosłem straty w pojedyńczej transakcji.
    Rozumiem , że dla Ciebie słowo niejakiego vinca jest warte więcej niż 1000 moich wykresów:). Gratuluję towarzystwa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *