Mechaniczny trading – czułe punkty 6

Po kilku ostatnich dygresjach o losowości i prognozowaniu wróćmy do Arta Collinsa i jego brutalnie czasem szczerych obserwacji na temat tego jak zatracić się w świecie mechanicznego tradingu bądź też jak zmarnować swoje szanse nie próbując przynajmniej poznać bliżej owego świata…

Kolejna z prawidłowości, które Collins wyłapał i opisał w swojej książce:

5. Okazyjnie zdarza się trader, który jest dowodem na wyjątek od reguły. On lub ona rodzi się z talentem i ma tendencję do odkrywania go prawie natychmiast po wzięciu się za karierę w tradingu. Jeśli traciłeś pieniądze przez kilka miesięcy nie jesteś niemal z pewnością jednym z tych ludzi.

Wspomniany „wyjątek od reguły” jest nawiązaniem do jego wcześniejszych spostrzeżeń. Chodzi mianowicie o ludzi, którzy dostają od niebios dar szybkiej i efektywnej adaptacji do świata spekulacyjnych inwestycji: dostosowania się psychologicznego (typu umiejętność radzenia sobie ze stratami, konsekwentność działań), praktycznego rozumienia zasad logiki, rachunku prawdopodobieństwa oraz przewagi w grach, czy wreszcie zdolność do poruszania się w rynkowym szumie poprzez wyłapywanie jego charakterystycznych układów i eksploatacji ich powtarzalności z pomocą racjonalnej kontroli ryzyka.

Tak naprawdę nie ma jednak aż takiego znaczenia czy tego typu herosi obdarzeni talentem istnieją czy nie, rzeczą dużo bardziej istotną jest czy cała RESZTA może się tego samego nauczyć. Tracenie bowiem pieniędzy przez kilka miesięcy nie przekreśla w żadnym razie kariery, nie trzeba bowiem stać się „talentem” żeby dojść do sukcesu, tutaj solidny rzemieślnik również ma szanse o ile znajdzie się na właściwej ścieżce.

Z tym ostatnim jest niestety problem. Po pierwsze dlatego, że prawdziwie utalentowani rzadko piszą książki, a w zalewie tak łatwo dziś dostępnej literatury i internetowych poradników trudno początkującym odróżnić ziarno od plew, za dużo tam łatwych obietnic, za mało natomiast o rzeczywistej przewadze.

Po drugie – pomimo wszechobecności analiz i analityków ułudą jest ich naśladowanie w stylu przepowiadania przyszłości gdyż stanowi to co najwyżej część procesu, w którym sporo ważniejszym elementem jest zarządzanie ryzykiem.

Po trzecie – procesowi poznawania Analizy Technicznej czy Fundamentalnej, a już szczególnie korzystaniu z analizy intuicyjnej, towarzyszy zwykle brak świadomości behawioralnych pułapek i skrótów, brak też wiedzy jak rozpoznawać powtarzane błędy i jak je eliminować.

Po czwarte choć pewnie nie ostatnie – typowy coaching czy mentoring nie wykształcił się jeszcze (przynajmniej u nas). Choć dobrą jego szkołą są niektóre firmy typu „prop-trading” (które dotarły również nas Wisłę) gdzie masowych obrotów w krótkim terminie dokonuje się za firmowe pieniądze a rozlicza tylko z wymiernych efektów. Nawet jeśli nie oferują dobrego know–how to uczą typowo tradingowych nawyków. Przy dużej rotacji mają szansę wyłapać talenty i nie muszą one pochodzić z najlepszych uczelni. Wiedza ekonomiczna czy pewne nawyki z inwestowania w akcje wcale nie muszą być pomocne a wręcz utrudniać szkolenie. Do gry w numery, szanse i prawdopodobieństwa być może łatwiej przysposobić kogoś z umysłem nieskażonym złymi nawykami.

Straty nie są więc powodem do zmartwień w sensie edukacyjnym czy nawet dochodzenia do mistrzostwa. Stanowią czasem konieczną lekcję pokory, nabycia doświadczenia, poznania smaku ryzyka, otrzaskania się z poziomem bólu i odporności na straty czy po prostu nauką zasad działania rynków i zbiorowości.

—Kat—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 Komentarzy

  1. Adam_S

    Nareszcie…

    Juz zadnej takiej dlugioej przerwy prosze!!!
    Albo chce wszystkie punkty wylistowane od razu 🙂

  2. kathay (Post autora)

    Cierpliwości, to nie seks 😉

  3. Pink Floyd

    A i w seksie warto byc cierpliwym 😛

  4. gzalewski

    “Jeśli traciłeś pieniądze przez kilka miesięcy nie jesteś niemal z pewnością jednym z tych ludzi.”
    nie jestem pewien, czy niemal każdy z Market WIzards nie zaprzecza tej “regule”

  5. ZP

    To nie talent, to szczęście decyduje w horyzoncie kilku miesięcy- no chyba, ze ktoś działa w obszarze HFT, wtedy faktycznie ma wystarczająco wiarygodną próbkę statystyczną.

  6. Pink Floyd

    „Jeśli traciłeś pieniądze przez kilka miesięcy nie jesteś niemal z pewnością jednym z tych ludzi.” –> jesli ktos zamknie jeden rok pod kreska, pomimo, ze przez wiele lat zarabia, to tez wpisuje sie w te regule? Moim zdaniem to zbyt mocna regula. Poza tym okreslenie “traci” pieniadze jest malo precyzyjna. Mozna utknac w wielomiesiecznym DD na poziomie np. 20%, a mozna tez po kilku miesiacach stracic wiekszosc kapitalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *