Kup pierwszy dzień, część 4

Dodanie filtrów przy testowaniu strategii pomaga odkryć nowe zależności choć nie zawsze przekłada się to na stabilność ostatecznej taktyki.

Wprawdzie moje testy niekoniecznie prowadzić mają do wykreowania mechanicznej strategii a bardziej do sprawdzenia rynkowych regularności, jednak nawet w takim wypadku przy dodawaniu kolejnych filtrów dbam o ich logikę i zasadność użycia. Spośród tych użytych do przebadania znaczenia pierwszego dnia miesiąca jeden wydawał mi się wart prezentacji.

Chodzi mianowicie o określenie siły rynku, fazy jego nastroju. Można tego dokonać na nieskończoną niemal ilość sposobów, np. sprawdzać położenie sesji wobec średnich czy ostatnich szczytów/dołków albo za pomocą dowolnie konstruowanych wskaźników/oscylatorów. Ja preferuję surowe użycie samych cen bez nadmiernego tworzenia ich pochodnych. Dlatego hipotetyczne pytanie  i stosowny do tego  test wyglądały następująco:

Czy siły rynku, zanotowane bezpośrednio przez pierwszą sesją miesiąca, mają znaczenie dla  jej kierunku  i rozpiętości notowań?

Jako filtra do sprawdzenia tego użyłem układu 2 zamknięć – tego z ostatniej oraz przedostatniej sesji mijającego właśnie miesiąca. Chciałem sprawdzić jak zachowa się popyt na pierwszej sesji nowego miesiąca jeśli rynek:

(a) zademonstrował siłę i zamknięcie sesji ostatniej było wyższe niż przedostatniej

lub też

(b) gdy takiej siły nie przejawiał i zamknięcie sesji ostatniej wypadło niżej niż przedostatniej.

Nie interesowało mnie więc czy królowała właśnie hossa czy bessa, gdyż nie miało to znaczenia jak pokazały wcześniejsze symulacje, ale ciekawił mnie fakt czy siła rynku na sesji poprzedzającej ma przełożenie na to co dzieje się na pierwszej sesji miesiąca. Taki filtr może być używany w wielu innych strategiach, stanowiąc zapowiedź tego co ma się zdarzyć.

Rezultaty obu powyższych weryfikacji (a) i (b) nieco mnie zaskoczyły  silnie kontrastowymi wartościami, kierunku mogłem się spodziewać. Przy czym do obliczenia zysków wziąłem pod uwagę różnicę między zamknięciem pierwszej sesji miesiąca a zamknięciem ostatniej poprzedniego, włączam więc w to lukę międzysesyjną.

Spójrzmy na graficzną ich formę poniżej. Linia zielona to wynik testu  siły (a), linia czerwona – to łączna zmiana kapitału w teście  słabości (b) i dla porównania niebieska linia przedstawiająca zmiany indeksu WIG20:

buy_1day_up

Wniosek na tej podstawie można by roboczo sformułować w następujący sposób:

Kiedy na ostatniej sesji miesiąca rynek pokaże siłę (zamknięcie wyższe niż sesja wcześniej), popyt realny na pierwszej sesji miesiąca wraz z  pozytywnymi oczekiwaniami z poprzedniej sesji oddają się prawdziwemu szaleństwu, gnając kursy akcji w górę. Łączny przyrost zysków do stycznia 2011 na owych “silnych” sesjach pierwszomiesięcznych wyniósł 1522,48 punktów, czyli niewiele mniej niż średni wzrost całego rynku przez wszystkie sesje w tym samym okresie. Co ciekawe – dokonało się to tylko podczas 70 dni spośród 201 wszystkich pierwszomiesięcznych w dotychczasowej historii indeksu WIG20. Gdyby odsiać popyt oczekiwany (czyli lukę przed pierwszą sesją) to łączny zysk spada do 915 punktów.

W pozostałych 131 przypadkach, kiedy ostatnia sesja miesiąca kończyła się poniżej sesji przedostatniej, popyt na początek nowego miesiąca okazał się bardzo płochliwy i rachityczny, zbierając w sumie tylko 63,86 punktów! //Nieco lepiej wyglądało to ostatnimi czasy, wraz z przeobrażeniami dynamiki rynku, o których pisałem w temacie „Impetu jednej sesji”//

Filtr pokazał więc skutecznie co może się zdarzyć na otwarciu miesiąca jeśliby podgrzać nieco rynek sesję wcześniej. Lub też, jak kto woli – pojawiający się strach gdy rynek chwilę wcześniej okazał słabość.

—*Kat*—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *