Inwestycyjne mity część 7

Po małej przerwie proponuję powrót do serialu o mitach związanych z inwestycjami (głównie na rynku akcji). Obiecuję jeszcze kilka ciekawych wniosków, o których zwykle mało się mówi w głównym nurcie naszej branży.

Mit 8/ „Rekomendujemy zdywersyfikowany portfel akcyjnych funduszy inwestycyjnych.”

Trudno znaleźć przed faktem fundusz, który w przyszłości przyniesie relatywnie najwyższe stopy zwrotu w całej rodzinie instytucji powierniczych, zajmujących się pomnażaniem pieniędzy klientów na rynku akcji, który to z kolei uważa się za miejsce generujące najwyższe zyski. A jednocześnie równie niełatwo wykryć takie, które ciągnąć się będą w ogonie peletonu.

W takim razie może podzielić posiadane środki pomiędzy kilka z nich czyli zdywersyfikować portfel? Błąd! Takie podejście nie zapewnia dywersyfikacji. Zakładając oczywiście, że za słowem ‘dywersyfikacja’ stoi rozproszenie ryzyka między alternatywne wehikuły inwestycyjne czy klasy aktywów.

Amerykanie posiadają ten luksus, który daje im możliwość włożenia swoich zasobów nie tylko do funduszy zróżnicowanych wielkością akumulowanych spółek (small caps, large caps) ale także wchodzących w skład różnych indeksów, różnych branż, o odmiennych sposobach podejmowania decyzji (spółki wzrostowe kontra wartościowe) czy z wielu regionów świata. Problem w tym, że rynek tak się zglobalizował, że w długich okresach wszystkie te kategorie funduszy i tak poruszają się w jednym kierunku, dając tylko pozorne szanse na rozproszenie czy zmniejszenie ryzyka. Bessa nie jest zjawiskiem wewnątrzkrajowym lecz międzynarodowym.

Ten sam los spotyka nasze polskie instytucje, które nawet łącząc zakupy akcji z inwestycją w obligacje jedynie ograniczają zmienność ale nie chronią przed dekoniunkturą. W związku z tym nawet ich miks nie spłaszcza dostatecznie okresowych obsunięć kapitału. Dla przykładu mała próbka na wykresie poniżej:

funds_dywersyfikacja

Wybrałem 4 fundusze akcyjne o w miarę długiej historii i dokonałem symulacji polegającej na inwestycji kwoty 10 tys PLN w każdy z nich w tym samym momencie. Przebiegi ich zysków i strat pokazują 4 cieńsze kolorowe linie na wykresie. Gruba czerwona linia to inwestycja 10 tys PLN podzielona równo na wszystkie 4 jednocześnie (po 2,5 tys. PLN). Rezultat jest jak widać prozaiczny – uśredniamy jedynie wyniki wszystkich czterech ale nie likwidujemy zjazdów kapitału ponieważ wszystkie te przebiegi są idealnie jednorodne w kierunku. Nie na tym polega dywersyfikacja. Mit działa…

—*** Kat***—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

3 Komentarzy

  1. exnergy

    No to już wiemy, Opera też wiedziała ;).

    A rozwiązanie?

    Bo ja tu widzę choćby takie:
    http://kdiprivateequity.wikidot.com/local–resized-images/listed-private-equity-group-7/untitled4.bmp/medium.jpg

  2. robbo2k

    Obligacje korporacyjne 9,38% netto/rocznie za ostatnie 5lat (przy założeniu WIBOR6M+6,5% marży, tak jak ma obecnie PCM i GNT). Dla porownania najlepszy fundusz akcyjny Legg Mason Akcji za 5 lat daje 8,7% rocznie netto.

    Cyferki

  3. robbo2k

    Wcielo gdzies link http://www.inwestowanie.org.pl/i/2010/09/21/lepszy-niz-akcje-stabilne-938-netto/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *