Trading komputerowy – droga bez odwrotu

Uruchomienie usługi bossaAPI wywołało entuzjazm skomputeryzowanej grupy inwestorów po jednej stronie ale i wysokie uniesienie brwi ze strony mniej zorientowanych.

Kilka rozmów, przegląd komentarzy i internetowych dyskusji upewniło mnie w podejrzeniu, że spora rzesza inwestorów nie w pełni rozumie mechanizmy działania algorytmowego tradingu i jego znaczenie w obecnym świecie finansów. A właśnie o trading w głównej mierze rzecz cała się rozbija – o super szybką, precyzyjną, mechaniczną, bezemocjonalną spekulację w masowej skali. Stare, dobre inwestowanie „bez całej tej mechanizacji się obejdzie”- trawestując kultowego malkontenta Kargula Kaźmierza. Pomocne więc będzie być może te kilka słów wyjaśnienia, które rozjaśni ponuro i złowrogo na pozór wyglądające zakamarki branży giełdowej. Kieruję je do tych, którzy z komputerowym inwestowaniem nie mieli za wiele do czynienia.

bossaAPI (API to skrót od ang. Application Programming Interface) umożliwia bezpośredni kontakt komputera inwestora z systemem zleceń giełdowych po stronie biura maklerskiego wpiętego w Warset. Mówiąc najprościej komputer użytkownika odbiera dzięki temu automatycznie dane o ofertach i transakcjach z GPW, przerabia je na decyzje i samoczynnie przekazuje ich wynik w formie zleceń. Do tej pory nie było możliwości automatycznego przeprowadzenia właśnie owej ostatniej fazy – zlecenia trzeba było składać ręcznie, klikając w odpowiednie pola udostępnianego wszystkim za pomocą internetu serwisu transakcyjnego (NOL3). Obecnie fizyczna obecność człowieka nie jest wymagana i może on, dosłownie jak w wielu marzeniach, bujać się pod palmą na hamaku – komputer sam zadba o cały proces zawierania transakcji.

Aby cały proces działał tak jak w powyższym opisie potrzeba do kompletu z API jeszcze dwóch składników:

1. Programu, który analizuje zassane z parkietu dane i podejmuje na ich podstawie decyzje.

Do tego celu można zatrudnić już zwykły excel lub własną, autorską aplikację, choć większość z nas, zmechanizowanych traderów, używa specjalnie do tego przeznaczonych programów. Jeden z najlepszych i to polskiej produkcji- AMIBROKER- Bossa udostępnia za darmo swoim aktywnym klientom. Zapewne wielu czytelników nie raz słyszała o innych tego typu maszynkach jak Metastock, Wealth-Lab czy Tradestation. Ich zasadniczą wadą jest jednak to, że aby działały zyskownie należy najpierw zakodować w nich całą strategię, która w przyszłości już samoczynnie analizuje spływające dane w czasie rzeczywistym a następnie podejmuje decyzje o momencie kupna, sprzedaży, wielkości pozycji i ryzyku (stopach). Zakodowanie tego wszystkiego zanim puści się w ruch bossAPI jest tym momentem, kiedy niezbędna jest ingerencja człowieka.

**************

2. Potrzeba również aplikacji, która umożliwi w naszym komputerze porozumienie się bossaAPI z wymienionymi w punkcie (1) programami.

Powstają do tego celu i będą się ciągle pojawiać gotowe programiki. To dużo łatwiejsze do zrobienia niż ułożenie własnego kodu (systemu mechanicznego), który zyskownie inwestuje.

Prawdą jest, że API powstało głównie dlatego, by umożliwić komputerowy handel papierami wartościowymi czy ich pochodnymi za pomocą automatów (algorytmów). Ale nie wszyscy wiedzą, że w całej tej zabawie nie chodzi jedynie o podłączenie programu decyzyjnego typu Amibroker. API jest przełomem ponieważ poza mechanicznymi systemami pozwala robić również inne rzeczy, ułatwiające inwestowanie. To szerokie pole do popisu dla programistów, którzy mogą zarabiać, produkując gadżety i programy przydatne do następujących operacji za pomocą API:

1. Nowego typu zlecenia, niedostępne w obecnej wersji WARSETU. Na przykład zlecenia kroczące czyli trailing stops, które podążają za kursem, chroniąc samoczynnie zysk z otwartej pozycji. Albo zlecenia OCO (One Cancels the Other Order) – zrealizowanie jednego zlecenia automatycznie anuluje zlecenie towarzyszące. Czy też zlecenia koszykowe – jednocześnie otwieranie pozycji na dowolnie utworzonej puli papierów. Bądź też zlecenia aktywowane bezpośrednio z ofert, pojawiających się w notowaniach.

2. Składanie zleceń na podstawie tego co dzieje się na wykresie. Taki optyczny generator może na przykład wspomóc dotychczasowe, dość nieprecyzyjne, intuicyjne decyzje podejmowane na podstawie analizy technicznej. Ot choćby otwarcie pozycji gdy na wykresie cena przebija linię trendu. Program sam rysuje ową linię i wychwytuje moment jej przebicia generując zlecenie.

3. Śledzenie zmian w notowaniach, ich obróbka i przekazywanie dalej (np. na telefon komórkowy) – alerty, filtry, screenery, aplikacje monitorujące wykres czy oferty

4. Monitorowanie, analizowanie i podłączanie się do wszystkiego co dzieje się na parkiecie za pomocą innych platform transakcyjnych, specjalnych wtyczek do wszelkiego rodzaju programów w naszych komputerach czy gadżetów, o których nawet jeszcze nie śniliśmy

Spektrum jest więc bardzo szerokie i ograniczone jedynie wyobraźnią.

Jak wnioskuję z dyskusji problemem może być obawa tradycyjnych inwestorów o wpływ całej tej mechanizacji na prędkość i gwałtowność zmian w notowaniach oraz i na ich własne procesy inwestycyjne. I o tym w drugiej części.

—***Kat***—

[Głosów:2    Średnia:5/5]

14 Komentarzy

  1. Delfino

    Kiedyś wydawało mi się, że system automatyczny to rzecz cudowna. Nic nie robisz, a on zarabia. Niestety jak to w życiu bywa – nie ma tak łatwo. O ile w chwili obecnej pewnie mechaniczne systemy będą zarabiać na GPW, to niestety wkrótce, gdy tylko się spopularyzują, rynek wyrówna wszystko. Bo cudu nie ma i większość musi tracić, aby zarabiać mogli nieliczni. Nie ma więc co liczyć na powstanie maszynek do drukowania pieniędzy. Wydaje mi się, że nadal tylko umysł niewielu bardzo doświadczonych analityków, ew. jedynie podpierających się zautomatyzowanymi sugestiami, wyciągnie w skali roku więcej niż da lokata bankowa.

    Nowe możliwości ręcznego inwestowania jak np. wspomniane traling stopy itp., to według mnie podstawowa korzyść, znacznie większa niż możliwość tworzenia systemów w pełni automatycznych.

  2. exnergy

    Mało tego, traderzy z 20 letnim doświadczeniem i nie tylko nie raz sparzyli się na slepiej wierze w cudowne maszynki do zarabiania. Po prostu trzeba cały czas dostosowywać się do zmian na rynku.

    Jednego jestem pewien – automaty robiące duzo transakcji są cudowną maszynką do zarabiania na prowizjach. I wcale sie nie dziwię, dzięki takiemu rozwiązaniu można skusic do tradingu tych co w ciagu dnia pracują gdzie indziej i nie maja czasu siedziec przy kompie.
    No ale piszę truizmy……. 😉 i każdy to wie.

    1. gzalewski

      nieśmiało chciałem zauważyć, że trading automatyczny to nie tylko systemy, ale tez automatyzacja wielu rutynowych czynnosci.
      A zeby nei bylo, ze tylko działa to na giełdach,…
      są pasjonaci, którzy piszą programy umożliwiające założenie setek kont bankowych, by wykorzystać pewne “możliwości”
      http://appfunds.blogspot.com/2010/05/bph-konto-sezam-oszczedzam-na-806.html

  3. GIełduGiełdu

    Brawo Bossa! Tak trzymać!

  4. PG

    “Mówiąc najprościej komputer użytkownika odbiera dzięki temu automatycznie dane o ofertach i transakcjach z GPW..”

    Czy oznacza to że widać cały arkusz zleceń a nie tylko pierwsze 5 jak to zazwyczaj jest?

  5. JB

    Pozwolę sobie zapytać Pana Tomka ponownie, w kwestii tematu https://blogi.bossa.pl/2008/08/15/test-wszystkich-testow-czesc-4/ , tym razem podpinając się pod najnowszy wpis.

    Czy jeśli w testach WFO na danych In-sample-data uzyskałem optymalne wartości ATR-a 0.5 dziennej zmiany (i jego okolice) a w danych Out-of-sample-data optymalne były wartości 1.5 ATR-a ( i jego okolice) to co wtedy robić? Wartość 0.5 znajdowała się na tej drugiej próbce danych poniżej przeciętnej.

    Czy jeśli bazując na koncepcji z książki Prado zrobiłem najpierw testy dla całej grupy instrumentów, z jakimiś domyślnymi parametrami, a test wypadł pomyślnie to dla każdego instrumentu indywidualnie dooptymalizować wartość unikalną?

  6. beznicku

    czy dzięki bossa API mozna wyeliminowac mechanizm DDE dzięki któremu moja aplikacja aktualizuje dane notowań, czy jest to zupełnie obok?

  7. JL

    @JB
    Temat troche nie do tego artykulu 🙂
    Wedlug mojej skromnej wiedzy, jesli zachodzi taka sytuacja, to jest problem bo system oblewa test Walk-Forward (tj. system daje dobre wyniki dla IS, a zle dla OOS).
    Co do drugiego pytania: poszczegolne instrumenty zdecydowanie moga cechowac sie odmiennymi “zyskownymi” przestrzeniami parametrow.

  8. kathay (Post autora)

    @JB
    Logika jest taka, że po teście danych in-sample teoretycznie
    ruszasz na rynek więc test out-of-sample pokazuje Ci co się
    wówczas dzieje teoretycznie z Twoim kapitałem. Jeśli test IS
    pokazał optymalną wartość 0,5 ale w OOS nie zdała ona egzaminu
    to znaczy, że jest to parametr niestabilny i wymaga dalszej pracy.
    Powodów mogą być dziesiątki ale niewykluczone,że od dziś parametr
    0,5 znów będzie działał. Tak właśnie niestacjonarnie pracują rynki.

    Jeśli udało Ci się znaleźć stabilny parametr dla całego portfolio to nie ma potrzeby pracować nad kazdym instrumentem z osobna.
    Moje doświadczenia wskazują, że praca nad całym portfolio bywa
    stabilniejsza niż optymalizacje jednostkowe. I jest prostsza.

    @all
    co do pytań o informacje związane z API- sprawdzę i odpowiem,
    wakacje trochę spowalniają czas:)

  9. mdlubak[bossa]

    @beznicku – Dane mogą być pobierane zarówno przez DDE jak i przez bossaAPI.

  10. JB

    Dziękuję za odpowiedzi.

    Uściślę co do pytania pierwszego.

    Ostatnie dwa lata testu na podanych parametrach były wynikowo w zakresie zbliżonym do poprzednich lat i były tradingowo akceptowalne. Jednocześnie pojawił nowy parametr (te 1.5 ATR-a) który stał się wartością dominującą.

    Co Panowie radzicie zrobić w takim przypadku?

  11. exnergy

    @ gzalewski – ten myk z kontami to kolejny wymysł drobnych cwaniaczków – jest tylko jeden drobny problem – w bankach tez są cwaniaczki i to większe.

  12. mwojciechowski

    @exnergy
    A czemu zakładasz, że system automatyczny będzie robił więcej transakcji niż człowiek? Gdybym tylko mógł to przesłałbym Ci wydruki z rachunków ludzi, którzy tradowali jak szaleni do czasu gdy nie przeszli na systemy. Po prostu wydawało im się co chwila, że to jest “ten moment” albo odgrywali się za ostatnie porażki itd. itp.
    Ograniczenie tradingu intuicyjnego na rzecz systemów zmniejszyło ich “dochodowość” dla biura 😉

  13. darmej

    „…2. Potrzeba również aplikacji, która umożliwi w naszym komputerze porozumienie się bossaAPI z wymienionymi w punkcie (1) programami. Powstają do tego celu i będą się ciągle pojawiać gotowe programiki…”

    czy ktoś z Was może polecić programik który połączy bossaAPI z sygnałami generowanymi w programie Metastock ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *