Jeszcze raz sięgam po strategię DCA aby dokonać hipotetycznej symulacji inwestycji środków IKE z III filara bezpośrednio w akcje.
Zakładam po raz kolejny, że respektujemy roczne limity bezpodatkowe, które narzuca ustawodawca i testuję taktykę comiesięcznych zakupów za jednolitą kwotę.
Symulacji dokonuję na historycznych danych cen wybranych trzech spółek z GPW jednocześnie. Problemem numer jeden jest oczywiście ich wybór. Jeśli stawiamy na mechanikę to taka sama powinna być też selekcja w najprostszym z możliwych wariantów. Dlatego dokonuję jej w sposób całkowicie automatyczny a więc po prostu losowy. Z listy wszystkich spółek notowanych na GPW dłużej niż 10 lat wylosowałem trzy i będą to w tych testach: Dębica, Budimex i Bank Handlowy.
Problem kolejnym może być przeżycie spółek na parkiecie. Niektóre bankrutują, inne są przejmowane czy wycofywane. Jednak dokonując inwestycji przy przyjęciu jakichkolwiek kryteriów nie mamy z góry żadnej pewności jaki los czeka firmy, w które inwestujemy. Jednym z narzędzi, które pozwoli zminimalizować wpływ znikających spółek na całość kapitału jest jak najszersza dywersyfikacja portfela. Jednak w tym układzie, aby oszczędzić na prowizjach, czasie, stresach, dodatkowych monitoringach spółek, gromadzeniu informacji itd proponuję dużo wygodniejszy wariant czyli zakup po prostu indeksu, o którym pisałem w testach kilka dni wcześniej.
Użycie historycznych wycen to ponownie jedynie przybliżenie tego czego można się spodziewać w przyszłości a więc zarówno naprzemiennych wieloletnich wzrostów jak i spadków wartości. Metoda DCA uśrednia te ceny, wygładzając nieco zmienność i pozwalając kupować coraz mniej jeśli rynki rosną ale coraz więcej jeśli rynki spadają.
Założenia szczegółowe:
– do testu użyłem cen zamknięcia 3 spółek, ustalane na koniec pierwszej sesji każdego nowego miesiąca
– nie uwzględniam inflacji – poglądowo symulujemy jedynie inwestycję w stałych cenach dla dzisiejszego limitu inwestycyjnego czyli 9579 zł w 12 równych ratach, co daje kwotę 798 zł miesięcznie
– ponieważ każda ze spółek była po raz pierwszy notowana w różnym okresie dlatego początkowo całą miesięczną kwotę inwestuję w 1 spółkę, po wejściu do notowań drugiej- kapitał dzielę na 2 części, gdy wchodzi trzecia – na 3 równe części co miesiąc
– dane historyczne są już skorygowane o splity i dywidendy
– nie uwzględniam prowizji brokera, które oczywiście w realnej inwestycji należy doliczyć do kosztów
Rezultaty:
– w ciągu 15 lat, do grudnia 1994 roku, udało się kupić 1424 akcji DĘDBICY, 1956 akcji BUDIMEXU i 861 akcji BANKU HANDLOWEGO
– łączny wydatek na comiesięczne zakupy wszystkich trzech („zakup”) wyniósł 148 359,49 PLN
– średnią cena zakupu akcji DĘBICY to 39,41 Pln, BUDIMEXU – 26,24 Pln, BANKU HANDLOWEGO – 47,52 Pln (w cenach syntetycznych czyli jak pisałem wyżej – po uwzględnieniu splitów i dywidend)
– wartość naszego portfela („kapitał”) na dzień 1 kwietnia 2010 wyniosła w wyniku tych operacji 379 104,25 PLN
– zysk jaki w ten sposób osiągnęliśmy po 15 latach w tej prostej symulacji wyniósł w zaokrągleniu 155,53 % brutto (bez prowizji)
– gdyby kwotę „zakupu” wydać od razu pierwszego dnia symulacji w całości to by osiągnąć wartość końcową, oznaczą wyżej jako „kapitał”, średnioroczny przyrost portfela wyniósłby ok. 6,24%
Wnioski nie będą odkrywcze gdyż pokrywają się z tymi z poprzednich wpisów na temat DCA – jeśli rośnie gospodarka, rosną wyceny spółek a więc przybiera na wartości i nasz portfel emerytalny.
Z powodu sporych korelacji nie ma istotnych różnic pomiędzy średnimi zwrotami z kapitału w 3 klasy aktywów czyli akcjami, funduszami i indeksem (średnią rynkową) poza tą, że największe jest prawdopodobieństwo zniknięcia z portfela akcji- chodzi bankructwo lub spory spadek wartości do poziomu śmieciowego. Można jednak nadal stosować metodę DCA w ich przypadku bez szkody dla wartości ale dodając do naszej inwestycji szereg innych kryteriów zarówno zakupu jak i bieżącej kontroli ich kondycji. To jednak przekracza zakres automatycznej taktyki, przyjętej w moich symulacjach.
CDN
—*Kat*—


Dodaj komentarz