SKUTECZNOŚĆ ANALIZY TECHNICZNEJ część 10

Koniecznym wydaje się wspomnienie jeszcze jednej roli samego użytkownika w procesie stosowania Analizy Technicznej.

Jeśli narzędzie jest prawidłowo sformatowane, przetestowane i daje przewagę nad rynkiem to w roli egzekutora lepiej sprawdza się komputer, wolny od typowo ludzkich słabości, bo do nich chciałbym nawiązać. Pisałem już o samych emocjach, tym razem będzie o odkryciach finansów behawioralnych (lub ekonomii behawioralnej). Stały się one pomostem pomiędzy zdobyczami klasycznej ekonomii a dorobkiem psychologii, znajdując wszelkie obszary gwałtu na racjonalności, związanego bardziej z ograniczonymi możliwościami samego umysłu ludzkiego niż wpływu uczuć i emocji.

Pisze się często, że AT jest w prostej linii pochodną psychologii tłumów i jednostek a finanse behawioralne stały się dla niej teoretyczną bazą objaśniającą. Faktem jest, że trendy, krachy i bańki to  wyniki ludzkich, często irracjonalnych, działań. Jednakże skuteczność samych narzędzi AT należy rozpatrywać już na gruncie logiki i statystyki. Natomiast ich użycie  i, co może to wydać się dziwne,  weryfikacja podlegają jak najbardziej psychologicznym naciskom ludzkiej, ułomnej natury. Szczególnie tam gdzie  do „czystej” AT wkrada się najmniejszy choćby pierwiastek interpretacji i intuicyjnego działania. Wielu inwestorów nie zdaje sobie nawet sprawy jak wiele pułapek w inwestowaniu odkryli behawioryści w czeluściach ludzkiej natury! Będą jeszcze okazje by pisać o nich szczegółowo, dziś chciałem pokusić się o pokazanie pośredniego i bezpośredniego ich wpływu na samą AT.

Odkrycia behawioralnych finansów obejmują heurystyki (skróty myślowe) efekty i anomalie, na bazie których powstały nowe hipotezy, weryfikowane w zdecydowanej mierze w sposób empiryczny. Tym razem ograniczę się tylko do kilku jedynie przykładów by przybliżyć skalę implikacji jakie się z tym tematem wiążą.

O efekcie myślenia wstecznego (hindsight bias) w kontekście prawidłowej weryfikacji metod i narzędzi pisałem na blogu wielokrotnie więc chętnym podrzucam pomysł pogrzebania w naszej historii. Gdyby zamknąć jego skutki w jednej formule mógłbym napisać: po  wystąpieniu zdarzenia zmienia się subiektywna ocena prawdopodobieństwa jego zajścia w stosunku do szacunków robionych przed tym wydarzeniem. To powoduje, że część narzędzi AT nie udaje się zweryfikować w sposób rzetelny.

Pułapka potwierdzenia

Powoduje, że inwestor poszukuje i interpretuje układy na wykresie tak by potwierdzić swoje przewidywania i opinie. Jednym słowem- widzi tylko to co chce widzieć. Dlatego dla przekonania samego siebie będzie wyłuskiwał tylko te sygnały, które uzasadniają jego pozycję na rynku, ignorując te, które wskazują, że może nie mieć racji. Objawy tego to na przykład dostrzeganie tylko tych wskazań indykatorów, oscylatorów, fal itd., które dają nadzieję, że pojawiająca się strata nie jest pomyłką. Lub jeśli chciałby kupić daną akcję będzie szukał wszelkich sygnałów technicznych, które to potwierdzą, choćby były statystycznie nieudokumentowane, ignorując te nie dające potwierdzenia.

Heurystyka reprezentatywności

To tendencja do szacowania efektywności narzędzia AT na małej, niereprezentatywnej próbie danych, mało istotnych w sensie statystycznym. Może się okazać wówczas, że trafność 80% na próbie 20 zdarzeń przerodziłaby się w trafność 30% gdyby policzyć całość danych.

Dodatni i ujemny efekt świeżości

Oba dotyczą skłonności do większej wiary w prawdopodobieństwo zajścia zdarzenia po serii podobnych zdarzeń.

Efekt dodatni pojawia się gdy po długiej serii nadal wierzymy, że będzie ona trwać. Na przykład po serii sesji wzrostowych uwierzymy, że rozciągnie się ona w czasie. Efekt ujemny to przeciwieństwo – obstawiamy przeciwko trendowi z przekonaniem, że trwa za długo.

Efekt dyspozycji.

Inwestorzy zbyt szybko kasują zyski, pielęgnując straty o wiele za długo.

Złudzenie kontroli

To iluzja posiadania większego wpływu na przebieg zdarzeń czy kursów niż jest to w rzeczywistości. Przejawia się na wiele sposobów:

– jeśli kilka transakcji zakończy się sukcesem inwestor może dojść do przekonania, że jego narzędzia pozwoliły mu przejąć kontrolę nad tym co robi rynek a następnie więcej zaryzykować

-im więcej informacji, wskaźników, narzędzi potwierdza nasze przekonanie tym większą odczuwamy kontrolę

– im więcej zdarzeń  nastąpi zgodnie z prognozą inwestora tym większe ma przekonanie co do swoich  umiejętności (dotyczy to szczególnie laików)

To tylko wybrane procesy z bahawioranego katalogu. Będę wracał do nich szczegółowiej w przyszłości.

CDN

—Kat—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

3 Komentarzy

  1. Corvin

    >- im więcej zdarzeń nastąpi zgodnie z prognozą inwestora tym większe >ma przekonanie co do swoich umiejętności (dotyczy to szczególnie >laików)

    Tu mam pytanie do Kathaya autora bloga a jak to jest wśród profesjonalistów? Wiadomo, że profesjonaliści też się mylą i fachowiec ma wskaźnik trafności na poziomie 50%. Niemniej jak oni oceniają swoje umiejętności?

  2. Lucek

    – im więcej zdarzeń nastąpi zgodnie z prognozą inwestora tym większe ma przekonanie co do swoich umiejętności (dotyczy to szczególnie laików)

    Teoretyk ma przekonanie co do swojej wiedzy niezależnie ile zdarzeń nastapi zgodnie z jego prognozami (im mniej zdarzeń, tym wieksze przekonanie do swoich umiejętności)

  3. gzalewski

    “wyniki ludzkich, często irracjonalnych, działań. ”

    Irracjonalnych, ale często przewidywalnych

    Przy czym warto podkreślić, że nie są to mechanizmy specyficzne dla inwestorów. Raczej są specyficzne dla człowieka. Heurystyki wiele ułatwiają. Proces podejmowania decyzji powinien czasami być szybki. Nie ma czasu na analizy. Ale, ta szybkość to opisywane choćby wyżej konsekwencje. Jeśli nie uświadomimy sobie ich znaczenia, bedziemy wciaz korzystac z “automatyzmow” w naszej ocenie sytuacji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *