Dwa słupki od szczęścia część 7

Każda strategia budzi mniej emocjonalnych lęków, wahań i strachów przed nieznaną przyszłością jeśli z góry przygotowujemy się na różne scenariusze zachowań rynku i nawet najmniej nieoczekiwane zdarzenia.

Z pomocą przychodzi tu również doświadczenie, rozgrywanie taktyki na przykładzie podobnych wydarzeń z przeszłości czy na wersji demonstracyjnej notowań, poszukiwanie (przy okazji obserwacji) niekonwencjonalnych rozwiązań czy wreszcie zadbanie o najdrobniejsze szczegóły, które mogą się okazać kluczowe w najmniej oczekiwanym momencie. Pewnych rzeczy nie sposób doszukać się w literaturze, wychodzą dopiero podczas uważnych testów. Jak choćby te uwzględnione niżej.

We wszystkich strategiach, w których stop loss jest ustawiany na poziomie minimum lub maksimum fali cenowej (czyli w punktach tzw swing high lub swing low) niemal regułą jest, że na tym poziomie stoi ukryta cała bateria stop lossów gotowych do odpalenia, co zresztą animatorzy często skrupulatnie wykorzystują. Na rysunku poniżej dorysowałem ów poziom jako minimum formacji 2BB ze wskazaniem obszarów czesania stopów. Jeśli to tylko fala autowania pozycji to kurs powinien wrócić dość szybko spoza ekstremum. W części przypadków wyjściem jest więc czekanie na zamknięcie sesji ze zleceniem zamykającym. Tu w obu przypadkach kurs powrócił po wyczesaniu do spodziewanych wzrostów:

Dorysowałem dodatkową czerwoną linię oznaczoną jako „stop?”. W oryginalnej wersji zlecenie zabezpieczające należałoby złożyć na minimum sesji otwierającej pozycję czyli świecę o numerze 2 na powyższym rysunku. Sam stosuję nieco inną zasadę aby dać cenom nieco miejsca na rozwinięcie się, co oznacza często najpierw cofnięcie się kursów w kierunku przeciwnym do pożądanego, wynikającego z wybicia. Ponieważ minimum sesji oznaczonej numerem 2 wypada raz poniżej, raz powyżej minimum sesji nr.1, dlatego początkowy stop proponuję rozważyć na niższym z minimum obu świec (lub wyższym z obu maksimów jeśli mamy do czynienia z formacją odwrotną 2BB, po której otwieramy pozycję krótką).

Ponieważ 2BB można stosować również na słupkach intraday (minutowych, godzinnych) więc na szybkich rynkach można wspomóc się zleceniem „breakeven stop” czyli stopem złożonym w punkcie otwarcia pozycji po zrobieniu już określonego zakresu ruchu w pożądanym kierunku, co chroni kapitał przed stratami (albo jego część jeśli zabezpieczmy tylko jakąś porcję pozycji). Np. dla pozycji długiej po wzroście o szerokość równą ryzyku (ryzyko= poziom wejścia minus poziom stop lossa) podciągamy nasz stop do punktu zero. Jeśli kurs zejdzie następnie niżej i go odpali, po czym powróci do wzrostów, nic nie stoi na przeszkodzie by pozycję odnowić. Wiele powrotów z poziomów swing high i swing low potrzebuje tzw. „drugiej nogi” lub czasem nawet trzeciej co oznacza, że rynek wymaga pewnego okresu wytchnienia przy ekstremach by zadecydować czy zawrócić (i nasza 2BB wchodzi w obszar zysków) lub kontynuować ruch (odpalając nasze stopy). Przy takich powrotach można również zagrać agresywniej, powiększając pozycję na poziomie wejścia w 2BB o ile stop loss nie został naruszony.

Spore pole do popisów dają różnego rodzaju filtry. Wcześniej wspominałem o 2 średnich, które określają w przybliżeniu trend. Nie proponuję dodawać wskaźników/oscylatorów gdyż pożytek z nich niewielki i tylko odmóżdżają trading oparty na samych cenach. Można jednak filtrować same świece w układzie. Np. wprowadzając minimum zakresu świec budujących formację (małe świece często nie wnoszą nic do ruchu cenowego). Albo ustalając, że obie świece muszą być koniecznie czarne w formacji 2BB prowadzącej do wzrostów (w oryginalnej wersji pierwsza może być biała).

Spisanie wszystkich trików to materiał na książkę, tutaj jedynie nakłaniam w dużym skrócie do kreatywnego myślenia 🙂

CDN

—Kat—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

11 Komentarzy

  1. Gonzo

    Przetestowalem strategie na 10 parach walutowych: USD, GBP, CHF, EUR, JPY kazde z kazdym i wyniki za ostatnie 7 lat nie sa zadowalajace:
    Ilosc transakcji: 2541
    Suma R: 16.9
    Czyli 0.007 R na transakcje, jednak po takiej ilosci transakcji stan konta jest mniejszy niz poczatkowy.
    Uzywalem stopu proponowanego w jednej z czesci.
    To dopiero pierwszy przebieg programu, wiec moga byc jakies bledy. Jednak szybkie porownanie z wykresem pokazuje, ze program liczy tak jak sobie ta strategie wyobrazam. Za chwile wracam do pierwszej czesci serii aby sprawdzic czy oby napewno algorytm jest poprawny.

  2. MrT

    No nie dziwne, że wyniki są niezadowalające, to prawie że łapanie dołków z widmem grania pod prąd 🙂

    Ale wg mnie jeśli się nie nastawiam na trend following polegającym na przetrzymaniu pozycji w okresie konsolidacji pozwalając się jej rozwinąć i ustalić punkty ekstremalne, to dobre uzupełnienie systemu opartego na wybiciu. Jeśli wychodzę z trendu ze względu na duże prawdopodobieństwo konsoli, to wole już łapać dołki/górki niż czaić się na wybicie nad/pod szczyt/dołek po którym wyszedłem.

    Najlepszym przykładem jest ostatnia konsolidacja na EUR/USD, przy systemie opartym tylko na wybiciu (tylko pierwsze było w dół, pozostałe wybicia były w górę na wykresie 60 min), to dzięki kontroli ryzyka zostaje zjedzona część moich zysków ze złapania (dzięki systemowi wybiciowemu) spadku od początku grudnia. Jednak stosując 2BB już po pierwszym wybiciu w dół, mogłem obciąć stratę z fałszywego wybicia stawiając zlecenie przeciwstawne na tyle duże aby zamknęło stratną pozycję i jednocześnie otworzyło nową już wg 2BB.
    2BB jest dobre na zredukowanie strat ze strategii wybiciowej w konsolidacji.

    He he, to chyba też jest kreatywne myślenie 🙂

  3. Oz

    Trend following is dead.

    W czaszach żółwi i Richarda Dennisa, pozycje z trendem zajmowali najpierw szybcy, agresywni traderzy, nastepnie ci, ktorzy reagowali nieco wolniej, potem ci, ktorzy o wzrostach uslyszeli w tv, wreszcie ‘dentyści’, którzy dostawali rekomendację kupuj w newsletterze (takim klasycznym, przez wykłą pocztę, lol). Krótko mówiąc trendy rozwijały się w najlepsze bo znajdowali się chętni do kupna po wyższych cenach.

    Dziś niejednokrtonie jest tak, że przy pierwszych oznakach trendu pozycję zajmują jednocześnie wszystkie komputerowe systemy transakcyjne, na wykresie jest duzy i dynamiczny ruch, jedna, wysoko świeca, poczym potencjal sie wypala bo nie ma juz kto kupowac, skoro wszyscy sa juz na pozycjach…

  4. gzalewski

    @OZ

    ale na pewno mowi Pan o rynkach w ostatnich 5 latach w sformułowaniu “dziś niejednokrotnie”?

  5. Gonzo

    @Oz: Trend following is not dead. Trendy zawsze beda istnialy, co najwyzej moze sie zmieniac ich srednia dlugosc

  6. osoamoroso

    opinie “trendfollowing is dead” pojawiają się dość regularnie, podobnie jak w czasach Dennisa czy Hostettera.

    @oz
    zgodnie z sugestią GZ, proponuję odpalić jakiś indeks za ostatnie 5 lat, odsunąć się nieco od ekranu komputera i spojrzeć na wykres.

  7. JL

    @Oz
    “(…) Every few years trendfollowing
    traders experience a period of losses, and inevitably some
    expert will announce the end of trend following. This usually coincides with a large withdrawal of money from trend-following funds.
    As more and more money flees from trend-following strategies, those
    strategies start to become profitable again, often spectacularly so. At least three or four times since the Turtle program began someone has made the claim that trend following has ceased to work. I always laugh at this, knowing that profitable markets are most likely quite near.” /Curtis Faith/

  8. Oz

    @ osoamoroso:
    zgodnie z sugestią GZ, proponuję odpalić jakiś indeks za ostatnie 5 lat, odsunąć się nieco od ekranu komputera i spojrzeć na wykres.

    Tylko, ze ja nie mowie, ze znikna trendy, lecz, ze trend-following jest ZNACZNIE TRUDNIEJSZY ze wzgledu na dzialanie olbrzymiej ilosci systemow, ktore automatycznie zajmuja pozycje zgodnie z trendem. A ze hedge funds i ich systemy to na rynkach takich jak FX >90% kapitalu to nie ma kto od nich odkupowac i dlatego jest tak wiele FALSZYWYCH WYBIC. Oczywiscie za 5 lat indeksy, waluty i towary beda w miejscach o ktorych nam sie nie snilo, ale czy ktos uprawia trend-following w takiej perspektywie czasowej? Chyba tylko Buffet 😛

    @JL:
    Tu akurat wypada się zgodzic, ale skoro juz jestesmy przy zolwiach to pamietajmy, ze sam Dennis stracil znaczna czesc kapitalu w momencie, gdy trend following go zawiodl, mimo, ze jest mistrzem w zarzadzaniu kapitalem.

  9. JL

    @Oz
    Dennis schodzil ze sceny nie jeden raz. Ale to przede wszystkim dowod, ze spekulacja jest cholernie trudnym kawalkiem chleba. Swiat jest piekielnie niestacjonarny, wiec lepiej wszystkich jajek do jednego koszyka nie wkladac 😉

  10. Gonzo

    Oz: z Dennisem byly inne historie, to nie do konca trend following zawiodl. Ciekawy opis jest w ksiazce M. Covela o zolwiach. Polecam.

  11. Adam_S

    Witam,

    Czy przeprowadzil ktos testy dla FW20 za okres 2009-2010 i moze sie pochwalic wynikami tej metody? Zwlaszcza dla danych Intraday jak i dziennych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *