Chciałbym pokazać jeszcze kilka ciekawych wykresów, obrazujących nastroje inwestorów w nieco innym ujęciu.

Bardzo ciekawe prezentacje w tym zakresie można znaleźć na stronie internetowej:

http://www.sentimentrader.com/

Ponieważ właściciele serwisu zabraniają publikacji ich tekstów i grafik a nawet linków do strony, dlatego zwróciłem się z oficjalną prośbą o pozwolenie posłużenia się wybranymi elementami z ich prac na swoim blogu. Zgodę na szczęście otrzymałem więc z czystym sumieniem wrzucam kilka ciekawostek.

Rating analityków z Wall Street:
Wspomniany serwis gromadzi i przetwarza rekomendacje odnośnie akcji amerykańskich, wydawane przez rzeszę finansowych/giełdowych profesjonalistów w USA. Opcje są zawsze 3: aktualnie kupuj, sprzedawaj lub trzymaj, a suma wszystkich opinii to 100%. Proszę spojrzeć na ciekawy wykres poniżej:

Źródło i prawa autorskie: http://www.sentimentrader.com

Pierwszy panel od góry to wykres indeksu S&P500 od 1997 roku. Kolejny panel poniżej pewnie wyda się nieco zadziwiający – są to rekomendacje kupna. Ich poziom nie zmieniał się istotnie podczas ostatniej hossy, relatywnie i konsekwentnie malał za to w czasie niedawnego kryzysu finansowego – tanie akcje w ogóle nie interesowały zawodowych macherów od rekomendacji! Jeszcze dziwniejsze – obecna hossa doprowadziła ich do rekordowo niskiego zainteresowania!
Rekomendacje sprzedaży wzbiły się natomiast na szczyt tuż po zakończeniu bessy po-internetowej i stopniowo maleją.
Natomiast nieustanne rekordy niemal od szczytu bańki technologicznej bije krzywa obrazująca zalecenia ?trzymaj” w najniższym oknie. Konsekwentnie podczas całego zamieszania w trakcie ostatniej bessy rosło przekonanie, że na rynku akcji należy powstrzymać się z ruchami w portfelu. To arcyciekawa sytuacja ponieważ dochodzimy do ekstremów krzywej kupna i wstrzymywania się. Jeśli ta druga ma spadać w przyszłości to albo na rzecz wzrostu tej związanej z kupnem albo sprzedażą … Czekać więc nas może albo orgia zakupów albo totalnej wyprzedaży jeśli analitycy ruszą z miejsca w swoich opiniach.

Większość wykresów związanych z towarami lub walutami, jak złoto:
http://www.sentimentrader.com/subscriber/charts/WEEKLY/SURVEY_GOLD.htm
czy Euro:
http://www.sentimentrader.com/subscriber/charts/WEEKLY/SURVEY_EURO.htm
ma podobne przebiegi jeśli chodzi o sentyment tłumu i jego korelację z ruchem cen. Gdy byków przybywa do granic 70-80% wzrosty kończą się definitywnie lub przychodzi korekta. W tym przypadku określenie ?Public opinion” oznacza sumę pomiarów wziętych z kilku różnych serwisów, badających nastawienie inwestorów. We wszystkich z nich przebiegi prognoz są niemal identyczne – zawsze mylne w ekstremach. Autorzy dla ułatwienia posługują się wstęgą stworzoną z odchyleń standardowych aby wskazać potencjalne możliwości wejścia i opuszczenia rynku.

I na koniec ciekawostka – zyski traderów z giełdy tokijskiej, którzy inwestują w akcje w oparciu o kredyt (tzw. on margin):

http://www.sentimentrader.com/subscriber/charts/WEEKLY/SURVEY_JAPANESE_MARGIN_TRADERS.htm

Niebieska krzywa to ich łączne zyski lub straty. Jak widać zwykle króluje to drugie a ostatnia hossa była dla nich koszmarem, z którego nie mogą wyjść na plus. I co ciekawe – nawet tutaj rynek rozlicza ich z kontry – kiedy tylko zaczynają zarabiać kończy się hossa albo nastaje korekta…

—Kat—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

2 Komentarzy

  1. TS

    Warto zwrócić uwagę, że rekomendacje “sprzedaj” stanowią tylko 5-10 % rekomendacji. Dla mnie jest to wniosek, że rekomendacje analityków charakteryzują się pewnym skrzywieniem polegającym na unikaniu zaleceń zniechęcających inwestorów do udziału w rynku kapitałowym. Jest to pewnie wynik tego, że analitycy mają dochody proporcjonalne do ilości pieniędzy będących na rynku. Może to co napisałem jest trochę nie na temat ale taki wniosek mi się nasunął i wydał mi się na tyle cenny żeby podzielić się nim z innymi 🙂

  2. exnergy

    Wniosek jest jak najbardziej prawidłowy – przecież nie od kozery mówi się o analitykach sell side pracujących u brokerów. A znowuż strona buy side po stronie mutual funds itp.

    Naiwnością jest wierzyć, że opieranie się tylko i wyłącznie na ich opiniach jest prostą drogą do sukcesu. Oczywiście niektórych warto poczytać, nawet tych, którzy bzdury piszą, żeby wiedzieć dla siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *