Tomek Symonowicz pisał już o weekendowej Bossa Theraphy, którą odbyliśmy w jedynym chyba słonecznym weekendzie tego lata. Jak po każdym wyjeździe do sanatorium trzeba odpocząć. Ponadto, okres urlopowy powoduje, iż ciężko pogodzić zastępstwa z aktywnością na blogu i dlatego w ostatnim czasie nieco przycichliśmy a honory domu pełnił triatlonista Kathay (nadmieniam, że w bossie jest więcej triatlonistów). Wracamy jednak i już na starcie otwieramy szampana, bo na GPW dziś święto wszystkich miłośników rynków surowcowych – polska giełda ma na parkiecie swoją pierwszą w ścisłym tego słowa znaczeniu polską kopalnię, której prawa do akcji zadebiutowały zwyżką o blisko 20 procent i obrotem zbliżonym do 400 mln złotych.

Sygnalizowałem kiedyś na blogu, iż jednym z paradoksów życia ekonomicznego w Polsce jest to, iż kraj uznawany za potęgę węglową nie ma na giełdzie ważnej kopalni węgla, która mogłaby stać się przykładem nowoczesnego polskiego przedsiębiorstwa w popularnej dla świata branży. Dziś już tak nie jest a fakt, iż Bogdanka była czwartą pod względem wartości emisji ofertą Skarbu Państwa – po PGNiG, Enea i Lotosie – sygnalizuje zapóźnienia w polityce gospodarczej, która mijała się zarówno z zainteresowaniami inwestorów, jak i z oczywistymi potrzebami kapitałowymi samych kopalń.

Historia dużych firm z udziałem Skarbu Państwa na GPW wskazuje, iż udaje się pogodzić potrzeby małych akcjonariuszy z interesem dominującego udziałowca. Dlatego też nie może dziwić fakt, iż zainteresowanie akcjami Bogdanki (PDA notowane są w systemie notowań ciągłych jako LWBA) było na tyle duże, iż skończyło się redukcjami. Zapewne sukces Bogdanki przysporzy chętnych na akcje zbliżającej się oferty PGE i przepędzi złego ducha, który pojawił się po skromnym debiucie praw do akcji spółki Enea. Można powiedzieć, iż Bogdanka swoim udanym debiutem ponownie zapaliła światełko w tunelu na rynku pierwotnym, który – po dyskusyjnym sukcesie New Connect – nie miał w ostatnim czasie dobrej passy.

Trzeba też trzymać kciuki za to, że konserwatywne i – nie oszukujmy się – wybiórczo korzystające z gospodarki rynkowej górnictwo w Polsce dostrzeże zmianę, jaką jest upublicznienie firmy, która jest jednym z najważniejszych graczy na rynku węgla w Polsce. Zadanie do wykonania mają też inwestorzy giełdowi i analitycy, którzy z racji mijania się kluczowego polskiego surowca z rynkiem kapitałowym, skazani byli na analizy branżowe z różnego rodzaju instytutów górnictwa. Czas spojrzeć na węgiel nieco inaczej niż przez pryzmat człowieka ze śrubami, który autokarami zwożony jest do Warszawy na demonstrację. Idę o zakład, iż w mediach branżowych więcej będzie teraz analiz cen węgla, popytu na węgiel na świecie i wszystkiego tego, co pozwala zapoznać i oswoić się z rynkiem, który się dotychczas omijało.

Na koniec tej swoistej laudacji na część Bogdanki i Skarbu Państwa chciałem narysować coś w stylu Mleczki, gdzie górnik zmienia się w kapitalistę, ale rysować zwykłem tylko po wykresach a i na komentarz ala Mleczko też się nie rzucę. Zamiast rysunku niech będzie zdjęcie. Proszę giełdę i autora o wybaczenie zlinkowania zdjęć górników i grającej na GPW orkiestry górniczej, ale mówią ono wiele o zmianie, jaką przyniósł debiut Bogdanki. Niby to samo co zawsze, a jednak coś innego niż zawsze.

(zródło: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie)

(zródło: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie)

Dla jasności sytuacji nie posiadałem, nie posiadam (nikt z moich bliskich również) żadnych związków (udziałów) w LW Bogdanka i – jak mówią – nie naganiam na zakup LWBA. Papiery są na rynku i po prostu trzeba o tym wiedzieć.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

28 Komentarzy

  1. adamatusz

    Wpełni sie zgadzam. Brakuje jeszcze kontraktów terminowych na cenę węgla. Kraj w dużej mierze uzależniony od energii wyprodukowanej z węgla. Czy to nie powinien być kolejny krok?

  2. astanczak

    Popatrzymy, jak się będzie zachowywała ta Bogdanka, jakie będzie zainteresowanie inwestorów branżowych czy strategicznych, instytucjonalnych.

    W kwestii kontraktów na węgiel zgoda. Jeśli spojrzy się np na zalecenia amerykańskiej agencji doradzającej obywatelom w kwestii np. cen gazu, to jedną z porad jest zakup udziałów w lokalnych spółkach gazowych, żeby złagodzić koszty ogrzewania dywidendami ze spółek, które zarabiają na drogim gazie. W tym sensie kontrakt może byłby zbyt skomplikowany, ale wszystko jest do pomyślenia – zwłaszcza, gdy wchodzi w grę np. przemysłowe zużycie węgla.

  3. adamatusz

    Taka agencja w Polskich warunkach też powinna istnieć. Polacy są bardzo skołowani rynkiem kapitałowym. W porównaniu z Ameryką. Gdzie handel giełdowy jest prawie tak stary jak Stany Zjednoczone. Rozwiązanie z dywidendą bardzo proste i skuteczne.

  4. exnergy

    “Polacy są bardzo skołowani rynkiem kapitałowym”

    A jak nie mają być skołowani skoro:

    1) nie mamy aż takich tradycji, doświadczeń jako zbiorowość,
    2) gra na giełdzie kojarzy się wielu na prowincji i nie tylko z hazardem, stratami i konikami,
    3) zarządzający są obkuci w teorii, ale w praktyce wpadają w łapki konstruktywnej krytyki samodzielnie zarządzających swoimi aktywami od wielu lat i dają się nabierać na różne pułapki, po części na skutek pewnych ograniczeń (też prawnych),
    4) jesteśmy biednym narodem w sensie per capita 😉
    5) * pod blogiem o zwycięstwie z 1000% ROI jest >100 komentarzy , a pod praktycznymi wpisami kilka – czyt. greed -> infinity, knowhow -> 0 .

    😉

  5. TS

    No to może ja z innej strony – ile jest warta ta Bogdanka i ile będzie można na niej zarobić, np w postaci dywidend ?

  6. astanczak

    Jak dobrze pamiętam zarząd sygnalizował, że w kolejnych latach nie będzie dywidendy, ale przy ostatnich kłopotach budżetu i szukaniu dochodów chyba jednak będzie 😉
    W ostatnim roku było blisko 3,9 zł na akcję. Spółka jest po debiucie, nie wiemy, kto będzie kupował udziały od Skarbu Państwa i jaka będzie dalsza ścieżka. Przychody były ostatnio stabilne i zbliżały się do 1 mld. Spółka zarabiała, co wśród emitentów na GPW nie było ostatnio standardem.

  7. TS

    3,9 przy cenie 60 zł to trochę mało. No ale może się w przyszłości poprawi. Dzięki za odpowiedź 🙂

  8. astanczak

    Tu jest taki szybki news opisujący w pigułce sytuację spółki:

    http://www.gpwinfostrefa.pl/palio/html.run?_Instance=cms_gpw.pap.pl&_PageID=2&_OID=43&_Lang=pl&_RowID=1103225&category=10&_CheckSum=-1497537284

  9. Trystero

    @ astanczak

    A sa gdzies na swiecie plynne kontrakty terminowe na wegiel? Nie wydaje mi sie by byl to plynny rynek futures, z wielu powodow, przede wszystkim dlatego, ze weglem sie relatywnie malo handluje w porownaniu z ropa czy z gazem.

  10. astanczak

    @ Trystero

    Zgoda – nie ma. Podejmowano próby ożywienia tego rynku, ale rozbito się o ścianę braku zainteresowania – rynek jest zorganizowany na długie kontrakty a obrót odbywa się głównie na rynku pozagiełdowym. Może tym bardziej powinniśmy mieć na GPW więcej Bogdanek, żeby można było inwestować w węgiel chociażby poprzez kopalnie – jednym z kanałów dostępów do rynków surowcowych są spółki wydobywcze i przetwórcze. Tak przy okazji istnieje indeks związany z tym rynkiem – The Stowe Global Coal Index i ETF na ten indeks. Na ETF-ie (KOL) nawet obroty były zauważane przez branżę i ludzie się tym interesowali. Ostatnio nawet było gorąco na tym funduszu.

  11. gzalewski

    zdaje sie ze jest na Nymex cos od 2001 roku, ale obrot jak widac:
    http://data.tradingcharts.com/futures/quotes/QL.html

  12. lesserwisser

    Co wy chłopy gadacie z tymi futuresami na węgiel, toć ich jest jak mrówków i mnożą się i to futures i EFPy

    Nymex z kontraktami na CAPC, CSX i PRB

    EEX ( European Energy Exchange) ? kontrakty ARA i RB

    Platforma ICE ? kontrakt Rotterdam, Newscastle, Richards BaY

    Australijska ASX ma ruszyć w lipcu z kontraktem .

    MCX w Indiach i Chińczyki w Szanghaju byli zaawansowani w pracach ale czy ruszyli to nie wiem. Podobno i LME się przymierza do węgla ?

    Niezależnie działa od lat rynek terminowy OTC na węgiel np. Plattsa, chyba nawet clearowany również przez Nymex podobnie jak niektóre kontrakty OTC rozlicza i EEX.

    Może tego byc i wiuecej ale nie siedzę w szczegółach bo mnie czarne złoto przestało interesować odkąd przeszedłem na CO ( centralne ogrzewanie a nie CO2 ) a tylko w starym piecu diabeł pali.

  13. astanczak

    @ lesserwisser

    ale spora część jest pomieszana ze swapami – takiego klasycznego benchmarkowego kontraktu ciągle nie ma. Myślę, że dla chętnych do zainwestowania w Bogdankę (w przyszłości) najbardziej użyteczny byłby właśnie kontrakt na węgiel postrzegany, jako benchmark. Na dziś ten ETF na indeks jest chyba najbliższy potencjalnym potrzebom inwestorów w Polsce.

  14. exnergy

    lesserwisser – moglbys do mnie napisać na exnergy (at ) op.pl? Chcialbym coś uszczegółowić. THX in advance 😉 żeby nie było ze from the mountain 😉

  15. lesserwisser

    @ astanczak

    Tak w zasadzie to dla węgla nie jest potrzebny kontrakt benchmarkowy, jak np LME dla aluminium czy Nymex dla ropy, bowiem cały handel i fizyczny i swapy i futures w węglu oparte są o miesięczne indeksy cenowe -jako bazy cenowe – na przykład API 2 dla ARA czy też API 4. Służą one od dawna za powszechnie przyjęte ceny referencyjne w kontraktach więc inny benchmark jest im niepotrzebny

    Również kontrakty futures na węgiel na giełdzie EEX czy platformie ICE są oparte o indeksy API i to wystarczy dla np. hedgingu. Na EEX sprzedawać można do 6 lat w kontraktach rocznych i clearować kontrakty z ECC ( European clearing corporation).

    Rynek kontraktów papierowych futures podobnie dosyć dynamicznie się rozwija i zapyziała branża węglowa coraz bardziej się do nich przekonuje.

    Swapy są faktycznie powszechne na OTC oraz platformie GlobalCOAL i spory jest obrót , chyba w 2oo8 ze 3mld t..

  16. deli deli

    Głęboko zaglądam w czarne oczy Bogdanki na jej pierwszym balu. Mówię Wam, czego ona zapragnie ze wszystkich sił na drodze
    transformacji – to ma.
    Jeszcze w 1990 roku, z trudem przebijała się ze swymi racjami, nie brylowała w sztuce dyplomacji, nie miała szczęścia do drugiej
    władzy. Dzisiaj utworzy wzorcowe relacje z inwestorami, przełamie stereotyp protestu i roszczeń ale zatrzyma sobie rekwizyty
    i koloryt glorii stanu lat powojennych.
    Ona poprawia krążenie takim jak ja, który mam przed oczami biednego Dawida stojącego przed Goliatem wymachującym gazową rurą niby knutem.
    Przenikam dziewczynę na parkiecie żrenicą wyobrażni, której czasem Królowa Królów pozwala odgadnąć zamiar rynku i zapuszczam się w przyszłość losów Transformacji.
    Jeśli dojrzałeś w compie, w górnym prawym rogu na stronie spolki grudkę węgla oprawioną starannie jak brylant, to bacz pilnie co się wydarzyć może. Przypłuną na okrętach szlifierze z kraju malarza “Polskego Jeżdżca”, wyjdą na ląd eksperci od kamieni,ruszą przez Roztocze bracie. Skoro eksport pszenicy, cukru, węgla i statków dalej się będzie w Rzeczypospolitej zawieszał.
    A jeśli Ty zamiast igły pyłu co zaprószy łzę w oczko sygnetu albo kroplę oliwy ze zdyszanego kombajnu to wypatrzysz krajobraz pól Kuwejtu, Iranu, Kazachstanu i Baku.
    Typowy algorytm wzrostu Bogdanki. Dobra, prawdziwa, o czasie informacja, najmniej oczekiwana przez dobrze poinformowanych. Lecz to nie będzie Eldorado , rozumiesz chyba. Próbkę będziemy mieli w tygodniu przed Jasną Górą.
    Czy pamiętasz z naszej klasy największego inwetora indywidualnego Stanisława Staszica? Pytam, bo zatrzymałem się na Królewskim Szlaku przed Pałacem Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Popracuj jeszcze , proszę nad linkami Dąbrowa Górnicza, Hrubieszów, AGH… Wystąpisz w pierwszej parze z dziewczyną o czarnych oczach…
    Powiadają ostatni a to wieczne con amore, brillante, doloroso, nobile, maestro Ogiński.
    AGE.

  17. exnergy

    deli deli – chyba delirium tremens, czy nikt tego nie moderuje? 😉

    Na forum parkietu takich odjechanych gosci nie brakuje, pewnie cierpi za miliony ;0

  18. deli deli

    Jesteś blisko lecz za pewny siebie. Świat się burzy, woda się podnosi, krew zalewa a Ty jesteś poukładany i rezolutny chłopak. Czasem warto odjechać metodycznie, aby zobaczyć.

  19. lesserwisser

    deli deli – brakowało mi Ciebie na forum, bo czasem potrzeba cośik i dla ducha , a nie tylko ciągle to mędrców szkiełko i oczko. Ja lubie Twoje wprawki.

    A to – ” A jeśli Ty zamiast igły pyłu co zaprószy łzę w oczko sygnetu albo kroplę oliwy ze zdyszanego kombajnu to wypatrzysz krajobraz pól Kuwejtu, Iranu, Kazachstanu i Baku.” – jest pyszne, nawet jeśli trochę nie na temat, bo przecie o płynnym a nie czarnym złocie.

    Jeśli to nawet delirka a nie wena to dalej trzymaj ten kurs.

    Oni tam rozprawiają o cudach niewidach a tu nagle okazuje się, że najważniejsza jest akurat przyziemna drożność studzienki kanalizacyjnej.

    Uśmiechu i luzu łaknijmy jak powietrza, łaski i kaski.

  20. deli deli

    @lesserwisser
    Dziękuję za dobre słowo. Chcę, żebyś wiedział , że to tylko wena, i że klucz do sprawy leży w konwencji polskiego romantyzmu. Pozdrawiam serdecznie. Przepraszam niecierpliwych, odchodzę na dłużej od compa.

  21. Pingback: Blogi bossa.pl » Blog Archive » Rynek uwierzył Bogdance

  22. deli deli

    @ exnergy
    Weż, proszę, ode mnie klucz do mojego komentarza 23 (w:) Tomasz Symonowicz, Fazy księżyca a giełda. Zamierzałem w pierwszym odruchu darować go blogmenowi o brzmieniu “lesserwisser”, , któru jako pierwszy odważnie, publicznie smakował moje “delicje”. nie krzywił się tak jak Ty. Chcę w zamian, abyśmy wspólnie doceniali misję “rozumnych szałem” z epoki, której narodzenie zbiega się z początkiem naszego supercyklu wyznaczonym przez Ralpha Nelsona Elliotta na rok 1789.
    Rozpisywanie się o Księżycu to przedłużanie ogona tzw. astrologii gazetowej, która profanuje 6000- letnią wiedzę Chaldei. Zwróciłem uwagę , ze przywoływanie Księżyca wymaga nastroju, wzniosłości i tajemnicy, ponieważ to on przechodzi najbliżej daru życia. W przeciwnym razie zeszpecimy świat lepiej niż wydalając CO2. W astrologii finansowej trzeba zobaczyć wszyskie Swiatła jednocześnie. Ponieważ jest to s z a l e n i e trudne ja exnergy jestem szalony to znaczy, chcę się przebić przez granicę znanego. Wzorce dla takiej postawy poznawczej spoczywają w skarbnicy polskiego romantyzmu. Trzeba budować układ dynamiczny od Luny przez Heliosa do Plutona. Kto tego nie mówi nie jest widocznie do tego przygotowany. Albo jest z nami nieszczery. Albo sprzedaje truskawki na sztuki. Pozdrawiam serdecznie

  23. deli deli

    łacno było rok temu w gwiazdy patrzeć, wróżyć, cmokać – dziś czas wyzywa i nagli, ten harcownik co ją pogłaskał po głowie,aż ciarki przeszły po plecach i to Wasze “och i ach” na polskich złotych sto, nie wiem czy z oburzenia, czy żeby przechytrzyć; jakby wcześniej nie było wiadomo ile sztuk złota trza położyć na szali, jakby tajemnicą było co ona przeszła, hartowna, nie zatopiona przecie jak wiele jej sióstr i braci; szybów pochylni doków… Wysokich jeszcze wczoraj jak warowne grody.

  24. deli deli

    Jaka jest wartość niematerialna spolki, która wygrywa z czasem surowym i niesprawiedliwym? Rodzona i kołysana na przekór kryzysowi w Rosji?
    W 2oo9 pozostawiła w polu globalnym i zawstydziła świat wielkiego kapitału. Zasłabł Lehman Brothers i już się nie podżwignął. Dał plamę Merill Lynch, Goldman Sachs i JP Morgan. Za championami około 50 instytucji bankowych i towarzystw ubezpieczeniowych, które zmarnowały czas. Przez najbliższe 10 lat minimum, będą płaciły podatek “za odpowiedzialność, za kryzys finansowy”. Oszacujcie tę wiktorię nad czasem recesji, tę zręczność Odysa, gdy uszła spod młota na czarownice spuszczonego na polski węgiel. Pomnóżcie całość przez najlepsze IPO 2009 w Europie co zauważył East Capital (zarządza około 3. mld. euro.
    Zapytam jeszcze ile jest warta spolka na plusie, przecierająca samotnie szlak, wiarygodne ogniwo w modelu energetyki rodzimej i górnictwa?

  25. deli deli

    Szkoda,ze nie możecie zobaczyć jak Alfred Nobel z najnowszej edycji”2010″ puszcza do mnie oko. Ogląda na wszystkie strony cząsteczkę węgla poczym owija starannie w śnieżnobiałą chusteczkę i chowa sobie wytwornym gestem do kieszeni kamizelki jak złotą gilotynę do cygar.

  26. deli deli

    Impresja-meldunek w dzień Mercura.
    Przyznam, ze mało należycie odnosiłem się dotąd do Waszych środków a tylko do ośrodka to jest mózgu i móżdżku siedliska emocji. Takoż najwyższym staraniem troszczyłem się o Wasze dziarskie miny, pogodne, pełne przeczystej wilgoci spojrzenia, także o to, czy już nawiązaliście łączość z Matką Królów i Ojcem, chciałem nawet wiedzieć, o której chodzicie spać, co bierzecie do ust i do Waszej głowy, czy trafnie dobieracie sobie obuwie, by chodzić na rynki przez Ocean Spokojny i jednakowo ciekaw byłem jaki widok roztacza się przed Wami z okna Waszego o wschodzie Słońca.
    Uparłem się oglądać Wasz widok, a jeśli zły – przemieniać i złocić. Otóż tak jak obiecałem po kwietniowej cezurze naj nowszych dziejów naszych osiągamy 2750 punktów na drodze naszej do 13 grudnia. Wagonik Kochanej Warszawy wspina się pod Myślenickie Turnie ale znowu ten widok, ta okolica mało taternicka. W dole majaczy trzęsawisko, po nim psy szarpią i wloką. W wagoniku rozpycha się zbrodniarz mego Ojca, mój własny osobisty i nieładnie pachnie. Czy ja namacam w porę moją “rózeczkę”, czy zerknę w dół i wybiorę wariant Staszka Marusarza, czy poproszę kogoś o uchylenie okna, czy powiem sobie; żegnajcie… Głuptasy moje! Od Hannibala do Hubala nikt tak w potrzebie nie myślał, głowy sobie i drugiemu nie truł! Decyzja spada – jak numerowane pudełeczko na nitce w programie “Szansa na sukces” – prosto z Nieba! Ta nić Ci złota jest.

  27. deli deli

    Posłaniec dobrych wiadomości z Olimpu zawsze mnie odnajdzie na wyszehradzkim gościńcu, na przedłużeniu osi- włóczni północ-południe, która ożywia i pilnuje tożsamości. Gdy on melduje wzruszony, ja dopilnuję, by zebrał z sukmany podróżnej drobiny gniewu i wściekłości pomieszane ze złotym kurzem, potem i węglowym pyłem. Zawsze mu będę powtarzał, żeby się nosił elegancko, że giełda nie jest tylko giełdą, że spolka nie cała jest w cenie, że kopalnia, a ta szczególnie, nie jest tylko kopalnią (w obozie jej Merkury na szesnastym a Władca Podziemi i Władzy na dziewiątym stopniu Strzelca; koniukcja w sekstylu do Urana w domu ojczystym). Lecz młodzieniec nie słucha wykładu,zostaję sam, w pogodnym nastroju półgłosem nucę pieśń prowansalską hrabiego Akwitanii, którego wnuczka usiądzie sobie na tronie i zostanie królową Anglii.
    I miło jest oglądać jak Gazeta Giełdowa Parkiet dyskretnie wystawia regularne straże na obronne mury krzewiąc ducha wiary wśród obrońców. W szeregach walecznych chyba rozpoznałem młodzieńca z Pizy imieniem Leonardo, o nim mówią, że chętnie pomagał staremu Fibonacciemu w kantorze i jak niesie legenda wcale się przy tym nie nudził; 100,200,300…500… Portret Żywicielki podniesiony do wielkości Żywca? Czemu by nie? Bardzo wychowawcze. Niech nam w oczach rośnie “jaskółka czarna kotwica nadziei”. Ucieszy się Stan Borys na uroczystość wcielenia symbolu.

  28. deli deli

    Czarny rycerz zasłania Słońce Bogdance lecz poza tym zdobią go liczne zalety; – ze względu na powagę sytuacji odkryję parę kart z mego astrolabium –
    1. jego decyzje i ruchy wynikają z dobrze aspektowanego Urana w horoskopie; błyskawiczny, nieoczekiwany, zaskakujący. Skoro uprzedzam – moźe nie zaskoczy.
    2. wybitnie inteligentny, pomysłowy, przebojowy, zapala się do wielkich przedsięwzięć. Od pomysłu do konkretu droga daleka. Materia stawia opór a nawet się burzy. Bo Saturn w kwadraturze z Marsem. Nadmierna chęć posiadania i zamiłowanie do luksusu przynosą straty. Źle aspektowany Mars w Byku. Mars w opozycji do Jowisza.
    3. zgodnie z tradycją etosu rycerz to otwarty i szczery. Księźyc w koniukcji z Merkurym. Tu dostrzeźecie pierwszą sprzeczność. Pomiędzy nieznośnym nawykiem zaskakiwania a ludzkim gestem odsłaniania przyłbicy. Warunki konkurencji nie pozwalają na szczerość i otwartość. Wyczujecie rysy pomiędzy formą a treścią. Te luzy na połączeniach formy i treści repetują w mało spójnej strukturze własności. Wenus traktuje Urana jak powietrze w mandali rycerza.
    4. imponująca wola ekspansji. Zrodziła ją jednak obawa przed upadkiem. Kwadratura Jowisza z Saturnem. To dlatego władca podziemi i najwyźsza instancja Pluton odnosi się z rezerwą do pięknego Urana rycerza i ostatecznie go nie zatwierdzi. Przyznam, źe to najtrudniejszy fragment mego raportu. Muszę usunąć ślad sympatii i solidarności do rycerza, który budził się w czas transformacji. Uwijał się, dwoił i troił na polu walki, gdy obumierał prestiź stanu górniczego Ostravy i Sosnowca. Resource znaczy takźe wyjście, ucieczka, ratunek.

    Interpretacja zawiera ryzyko wynikające z przyjęcia subiektywnego kryterium wyboru informacji zawartych w prospekcie emisyjnym.
    To ostatnie zdanie spłodziłem w bólach. Mam przecieź świadomość, źe gdyby nie pokłady i zasoby subiektywnej energii, nie byłoby problemu Bogdanki w UE i w ogóle.

    Widzę Bogdankę w listopadzie i w grudniu jak powolutku, czasem podskoczy bez lęku i wolna, idzie ku Bramie Krakowskiej. W dole od Lubartowskiej czarny amant zawraca z drogi. Nie zauwaźył znaku zakazu. Epizod z rycerzem ukaźe Wam kopalnię na początku jej samodzielnej drogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *