W ramach odpoczynku od rynków surowcowych proponuję wyprawę w przyszłość wehikułem czasu, jakim jest demografia i procesy demograficzne. Nie wiem, ilu czytelników blogów miało okazję czytać jakąś książkę z zakresu demografii, ale ja z okresów studiów zajęcia z demografii wspominam, jako jedne z najciekawszych.  Jeśli tylko mam okazję i czas przeczytać jakąś książkę ocierającą się o demografię, to zawsze to robię – zwyczajnie uwielbiam oglądać przyszłość przez pryzmat wykresów charakterystycznych dla demografii.

Ostatnio na stronach Financial Times pojawił się tekst, który omawia przygotowane przez International Monetary Fund (IMF) opracowanie na temat budżetów państw po kryzysie z roku 2008. Generalnie rzecz ujmując teksty FT i IMF sygnalizują, iż oczekiwane napięcia budżetowem i gospodarcze, które spowoduje przejście na emeryturę pokolenia “baby boom”, nasilą się w wyniku kryzysu. Efektem będzie rozdęcie wydatków publicznych na skalę, której nie można było wcześniej oczekiwać. Zdaniem IMF relacja długu publicznego w krajach OECD do PKB wzrośnie w najbliższych latach o 25 procent. Warto o tej prognozie pamiętać, gdy będziemy wszyscy przechodzili na rynkach fazę rozmów o redukcji zadłużenia po wygaszeniu obecnej recesji.

Nie o tym jednak chciałem. FT zamieścił wykres, który pokazuje, jak będzie kształtowała się relacja w pomiędzy ludźmi w wieku emerytalnym a pracującymi – jak pamiętacie Państwo w Polsce też przerabiamy ten temat w kontekście przesunięcia wieku emerytalnego. Poniższy wykres ze stron FT pokazuje prognozę poza rok 2010 dla największych krajów.

(Zródło: Financial Times)

W kontekście tego wykresu i na boku tekstu FT – który oczywiście polecam – proponuję Państwu zabawę w szklaną kulę i poszukanie sektorów, które mogą nabrać znaczenia i siły w kontekście procesu demograficznego. Jego efektem będzie starzenie się społeczeństw i wzrost w populacji ludzi niepracujących. Zauważcie, iż trendy demograficzne nie podlegają koniunkturom gospodarczym – a przynajmniej nie takim, które daje się zauważyć na przestrzeni kilku lat. Już dziś wiadomo, że polityka rządu chińskiego – wspomina o tym też FT – “jedno dziecko na jedną rodzinę” powoduje, iż chińskie społeczeństwo będzie starzało się znacznie szybciej, niż starzały się społeczeństwa państw rozwiniętych. Może zatem przyszłość własnych dzieci lub własną emeryturę warto zainwestować w zupełnie niedostrzegane dziś branże?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

7 Komentarzy

  1. DAPI

    dobry tekst..ale trochę teoretyczny jak wezmiemy pod uwagę wgpw

  2. adamatusz

    Nie wzięli pod uwagę, że Chińczycy starszych ludzi wyrzucą na Taiwan. Pozbędą się problemu rewolucyjnie. Wygląda, że medycyna. W szczególności firmy związane z cukrzycą(bez Biotonu), nadciśnieniem może inne choroby cywilizacyjne. Cudów w tej materii nie ma. Organizmy się starzeją. Tylko kto będzie czekał 31lat.

  3. lepszy cwaniak

    szklanej kuli nie wyciągnę, ale…
    no właśnie, cały czas wydaje nam się, że “system emerytalny” związany z jakimś “wiekiem emerytalnym” jest immanentną cechą instytucjonalną społeczeństwa, nazwijmy je, “rozwiniętego”.
    czy aby na pewno potrzebne jest nam coś takiego, czy racjonalizm gospodarowania W OGÓLE pozwala na takie “fanaberie” jak jednolity dla wszystkich, a więc NIEEFEKTYWNY system “emerytalny”, czy w ogóle pozwala na “system emerytalny” jako rozwiązanie instytucjonalne? (czy nie jest to przypadkiem archaiczna XIX-wieczna maszyna parowa w erze pre-nanotechnologii…)
    wydaje mi się, że w kontekście WOLNOŚCI zarówno jednostki, jak i rynku, jest to dużo ciekawsze pytanie niż postawione pierwotnie we wpisie:)
    czy świadomy człowiek przyszłości będzie W OGÓLE chciał aby taki system decydował o jego PRZYSZŁYM standardzie życia?

  4. astanczak

    @ DAPI

    polski WIG20 stoi raczej bankami i surowcami, co jest sygnałem, że nie wyszliśmy znacząco poza rynek kraju mającego do zaoferowania światu więcej niż rynek zbytu i zasoby (tanią siłę roboczą i zasoby naturalne).

    @adamatusz

    zmiana demograficzna oznacza też zmianę struktury całej gospodarki – pewnie mniej wydatków na bieżącą konsumpcję, większe podatki (jakoś trzeba będzie ten dług finansować).

    @ lepszy cwaniak

    coraz więcej ludzi w wieku emerytalnym zmieni też układ sił na scenie politycznej – oznacza to większy wpływ na politykę ludzi raczej starszych niż młodszych, raczej bardziej bojących się o własne przywileje niż skłonnych do radykalnych reform. Obawiam się, że dni liberalizmu, jakiego przyzwyczailiśmy się oczekiwać w przyszłości i modelu, do jakiego chcieliśmy dożyć są już policzone. Będzie więcej podatków i więcej państwa. Możliwe, że czeka nas życie w świecie raczej wedle modelu skandynawskiego czy francuskiego niż amerykańskiego.

  5. ktos

    @ lepszy cwaniak

    Ja sie wogole dziwie jak to jest ze wiekszosc ludzi akceptuje system emerytalny ktory mowi: “przechodzisz na emeryture w wieku X lat”. Jesli tylko zdrowie mi pozwoli mam zamiar pracowac tak dlugo jak sie da, a jesli mi nie pozwoli to co, mam oczekiwac ze bede niezdolny do dalszej pracy dokladnie w wieku 65 lat? Przeciez to jakas paranoja. Moim zdaniem jesli juz chcemy miec system “emerytura w wieku X lat” to nalezaloby go zmodyfikowac w taki sposob, ze ludzie w okresie aktywnosci zawodowej odkladaja przymusowo skladki gwarantujace im minimum socjalne po osiagnieciu wieku X i to by bylo gwarantowane przez panstwo, a poza tym wolna amerykanka, tzn. jak chcesz odkladaj sobie wiecej na emeryture, jak nie chcesz to nie, jak chcesz to przejdz w wieku X, jak nie chcesz to nie (wtedy jesli przejdziesz pozniej bedziesz mial wyzsze swiadczenie gwarantowane).
    Inny temat ktory uwazam za interesujacy, to czy nastapia zmiany w kulturze zachodniej w kierunku wiekszej powszechnosci opieki dzieci nad rodzicami, gdy ci drudzy sie zestarzeja. Innymi slowy, czy realna jest wizja ze ze wzgledu na zmiane struktury demograficznej cofniemy sie do epoki prebismarckowskiej?

  6. lepszy cwaniak

    “sztywny”, państwowy system emerytalny, jako taki, jest zaprzeczeniem państwa obywatelskiego (co nie dziwi w kontekście czasu, miejsca i okoliczności jego powstania…), gdyż ma się nijak do konstytucyjnej zasady pomocniczości i powoduje społeczne patologie, o których już pisałem na tych blogach.

  7. Pingback: Blogi bossa.pl » Najczytelniejsze trendy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *