Test Żółwia 4 [wielkość pozycji]

13/ Trading większymi pozycjami już na starcie daje przewagę w osiąganych rezultatach

Ad 13/
Logika i matematyka na poziomie podstawowym wystarczą by zrozumieć  następujące, dwie przeciwstawne konsekwencje działań:
1. W przypadku

a/ spekulacji opartej na nie potwierdzonej statystycznie, nie dającej przewagi nad rynkiem, złudnej i nie zweryfikowanej (można by mnożyć określenia) a więc po prostu nie działającej w długim terminie strategii lub

b/ niekonsekwentnego stosowania metody poprawnej w funkcjonowaniu,

zwiększanie pozycji prowadzi najczęściej tylko do jednego – szybszego wyzerowania rachunku

2. W przypadku

posiadania przewagi nad rynkiem, najlepiej dobrze udokumentowanej i sprawdzonej, koniecznie konsekwentnie i systematycznie eksploatowanej,

agresywniejszy trading powinien dawać dominację

Trading/spekulacja to nie to samo co najprostsze inwestowanie w akcje gdzie niewyszukany przykład zastosowania grubszych pozycji to hossa, w czasie której można pozwolić sobie na wyższe zaangażowanie. Tam gdzie pojawia się timing i lewar, wielkość zaczyna mieć kolosalne znaczenie w każdym momencie.
W zasadzie do dwóch powyższych, istotnie przeciwnych stanów podejścia do rynku, należałoby dodać trzeci- pośredni:
– impulsywne, doraźne zwiększanie pozycji np. po to by się szybko ?odegrać” czy uśrednić stratę albo wykorzystać ?nadzwyczajną okazję”. Udaje się czasem ale jest bardziej zależne od szczęścia niż  od rzeczywistej przewagi. Liczenie w ten sposób na szczęśliwy traf wielokrotnie to zabawa ogniem w stogu siana. Trzeba mieć również na uwadze, że strata w momencie otwarcia impulsywnej, ponadnormatywnej pozycji oznacza, że jej późniejsze rekompensowanie w transakcjach o normalnej wielkości zakładu może potrwać dłużej. Takie myślenie często powoduje pętlę – skoro straciłem na większej pozycji, muszę ponownie się nadmiernie zaangażować, żeby odzyskać kapitał (obsunięcie o 50% oznacza konieczność zarobienia 100% podobnej wielkości pozycją ).

Do tego dochodzi pewna prosta zależność, najczęściej przez inwestorów niedostrzegana: proporcjonalność zysku i zmienności – jeśli zwiększamy wielkość pozycji to rzeczywiście jest szansa na wyższy zysk ale pociąga to za sobą większe ryzyko czyli po prostu zwiększenie wielkości obsunięć w trakcie trwania inwestycji. W takiej sytuacji nawet posiadając przewagę nad rynkiem można doświadczyć prawdziwego rozczarowania i porażki jeśli obsunięcie przekracza:

a/ nasz próg bólu i popełnimy błędy wynikające z emocjonalnego nadciśnienia

b/ dostępny kapitał (margin call) i broker może nam nie dać szansy na powrót pozycji do obszarów zyskownych

Bezpiecznym i w miarę udokumentowanym sposobem powiększenia pozycji, bez nadmiernego wzrostu owego ?ciśnienia”, jest zmniejszenie ryzyka (czyli zmienności całego portfela czyli ewentualnych obsunięć) za pomocą dywersyfikacji kapitału a więc dodania nowych instrumentów albo nowych rynków lub też kolejnych strategii, które będą jak najmniej skorelowane ze sobą. To daje dużą szansę, że obsunięcia, wynikające z każdego z tych działań, nie będą się na siebie nakładać i całkowita zmienność (ryzyko) portfela spadnie. Tak konstruuje się tzw. portfolio heat w systemach transakcyjnych i tak robili to też Turtles. Spodziewane korzyści, w pewnym uproszczeniu, wyglądają następująco (w hipotetycznym aczkolwiek niewiele odbiegającym od realności przykładzie):

1 kontrakt na 1 instrumencie, rynku lub strategii
– dopuszczalna maksymalna strata w jednej transakcji – 2 % kapitału
– maksymalne obsunięcie 20%
– roczny zysk 20%

3 kontrakty na 1 instrumencie, rynku lub strategii (tych samych co powyżej – po prostu 3-krotnie zwiększamy pozycję(
– dopuszczalna maksymalna strata w jednej transakcji – 6 % kapitału
– maksymalne obsunięcie 60%
– roczny zysk 60%

3 kontrakty zdywersyfikowane, każdy z nich na różne instrumenty, rynki czy strategie
– dopuszczalna maksymalna strata w jednej transakcji – 6 % kapitału
– maksymalne obsunięcie 40%
– roczny zysk 70%

c.d.n.

—* Kathay *—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 Komentarzy

  1. TS

    To chyba zależy, jaki mamy system otwierania i zamykania pozycji, w transakcjach długoterminowych, gdzie mamy dużo fałszywych sygnałów otwierania pozycji bardziej sprawdza się metoda budowania pozycji etapami, z dokładaniem pozycji w miarę rozwoju trendu w pożądanym kierunku, nie doświadczamy wtedy dużych strat przy każdym fałszywym sygnale rozpoczęcia trendu a w czasie trendu możemy być na rynku po właściwej stronie z naprawdę dużą pozycją.

  2. kathay

    Jeśli sama metoda jest do bani, skalowanie nie pomoże…

  3. cezar

    Większy kapitał to mniejsze ryzyko bankructwa.Dywersyfikacja to też mniejsza presja na psychikę rozłożona w czasie i mniejsze ryzyko wyzerowania,lepsze zarzadzanie ryzykiem.

  4. Dominik Jadwisieńczak

    Rozmiar pozycji ma wpływ na wysokość poślizgu. Na naszym rynku bardzo szybkie strategie mogą być znacznie obciążone przez poślizg i o tym trzeba pamiętać. Przy testach historycznych wszystko ładnie wygląda, ale jak raz za razem z zysku urywane są punkciki z tytułu poślizgu, to wiadomo, że danego systemu nie będzie można zbytnio obciążać pozycjami. Dlatego płynność i głębokość (albo raczej płytkość) rynku mogą skazać niektóre systemy na poważny kłopot w “realu”, szczególnie wtedy gdy ktoś zechce zaangażować się z dużymi pieniędzmi.
    A może ktoś się podzieli swoimi sposobami na poślizgi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *