Ochrona własnego kapitału to podstawowa zasada w spekulacji. Celowo piszę w spekulacji, bo zwolennicy inwestowania, zbyt często wyznają zasadę “kup i wytrzymaj”.

Według The Wall Street Journal Polska polskie TFI rozważały w styczniu 2008 – podczas silnej fali wyprzedaży akcji na GPW – zawieszenie umorzeń. Krótko mówiąc klienci funduszy przez jakiś czas nie mogliby składać zleceń sprzedaży swoich jednostek.

Pozwolę sobie zacytować kilka wypowiedzi z tego materiału:

“Patrząc na to, co działo się z indeksami w następnych tygodniach, zawieszenie wypłat byłoby nawet korzystne dla uczestników funduszy – uważa Jakub Bentke [wiceprezes Skarbiec TFI]. Dlaczego? Bo styczeń był najgorszym momentem do sprzedawania mocno przecenionych wtedy jednostek.”

Jako ilustrację pozwolę sobie zamieścić miesięczne stopy zwrotu funduszu akcyjnego TFI Skarbiec oraz małych i średnich spółek, tego towarzystwa.

Skarbiec Akcja (subfundusz)

Skarbiec Akcja

Skarbiec-Małych i Średnich Spółek FIO

Skarbiec - MIS

I kolejna wypowiedź:

“Dlaczego polskie TFI ostatecznie nie zdecydowały się na zatrzymanie umorzeń? – 90 proc. polskich klientów źle zinterpretowałoby takie działanie – mówi Krzysztof Stupnicki, prezes AIG TFI.

I znów jako ilustracja wyniki wybranych funduszy AIG

AIG FIO Akcji

AIG AKcji

AIG FIO MiŚ Spółek

AIG Mis

Wygląda więc na to, że klienci tak głupio znów nie postąpili. Chronili swój kapitał przed dalszą korozją. Jak na razie, ci którzy zdecydowali się na to wcześniej są wygrani. A być może czekają na dobry moment ponownego kupna.

Tyle się mówiło o edukacji klientów funduszy. Niestety nie polega ona na zaklinaniu rzeczywistości, tylko wyjaśnieniu z czym wiąże się każda inwestycja. Parafrazując znane powiedzenie: “Ryzyko, głupcze”. Może przy jasnym przekazie (a nie bełkocie z reklam “jednostki funduszy może charakteryzować zmienność w czasie”) TFI wychowają sobie inwestorów, którzy sami zrozumieją sens inwestycji długoterminowych, rolę dywersyfikacji (mądrej, a nie w pięć różnych funduszy akcji) i to, że czasami inwestycje mogą przynieść nawet bardzo duże straty.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

11 Komentarzy

  1. anonym

    Zawieszenie umnorzen to byloby podciecie i spalenie nie tylko wlasnej galezi, ale takze wszytskich drzew w okolicy. A taki las dluuugo odrasta – to nie sa OFE, ze trzeba tam gotowke wplacac.
    Po takim numerze zaden wiecej Kowalski nie wrocilby do TFI, a mysle ze ci bardziej "uswiadomieni" i tak biora sprawy w swoje rece na gieldzie.

    A tak swoja droga – jest taki artykul tutaj: http://www.stopazwrotu.pl/tekst.php?tid=63
    Szukalem haczyka, ale nie moglem znalezc – moglby Pan rzucic okiem?

  2. Trystero

    @ anonym

    Nie ma haczyka albo jest skomplikowany. Tzn, autor tamtego artykulu tendencyjnie wybral okres inwestycji pokrywajacy sie z relatywna przewaga MiSiow. Stad, w jego portfelu, ktory nie byl wazony kapitalizaca, MiSie mialy duzy udzial i portfel wypadal lepiej. Taka jest moja interpretacja na goraco.
    Mysle, ze w okresie od stycznia 2008 do dzis takie portfele wypadlyby duzo gorzej.
    Pozdrawiam

  3. Asterion

    Witam,

    W nawiązaniu do postu anonym: moim zdaniem haczyk jest. Mam wrażenie, że Autor wybierał w 2006 roku tylko te spółki, które istnieją do dzisiaj (2008). Nazywa się to badajże ‘syndrom przetrwania’. Przez to spółki, które zbankrutowały, zostały usunięte z GPW i powinny mieć stopę zwrotu -100% nie są losowane, co zawyża średnią stopę zwrotu. A przecież w 2006 nie wiedzielibyśmy, które spółki zbankrutują przez następne 2 lata…
    Pozdrawiam

  4. Arkadiusz Karpiński

    Miałem podobne spostrzeżenia po lekturze tekstu z WSJ. Stwierdzenie o tym, że styczeń był najgorszym miesiącem do sprzedaży jednostek rzuciło mnie na kolana. Jest zwyczajnie bezczelne w świetle osiągniętych zwrotów w kolejnych miesiącach.

    @anonym
    Haczyk (no może nie do końca) moim zdaniem polega na tym, że nie jesteś w stanie przewidzieć jaka będzie stopa zwrotu na etapie konstrukcji takiego portfela tzn. twój portfel losowy będzie tylko jednym z bardzo wielu możliwych portfeli i może dać skrajnie różny zwrot. Zatem teza, że dobierając do niego spółki na podstawie ‘rzutu monetą’ osiągniesz lepsze wyniki od funduszy jest nieprawdziwa. Przeprowadzony przez autorów test jest wynikiem _uśrednionym_ z poszczegołnych realizacji zmiennej losowej (stóp zwrotu kolejnych losowych portfeli), do którego przyrównali oni wyniki funduszy akcji. Oględnie rzecz ujmując nie jest to najszczęśliwsze podejście. Nabywając faktycznie spółki do portfela nie nabywasz ich w sposób ‘uśredniony’ więc nie masz gwarancji, żę stopa zwrotu będzie choćby podobna do wyników testu. W tym kontekście każdy z funduszy akcji możemy potraktować poprostu jako swoisty portfel losowy. Jedne wypadają lepiej inne gorzej. Oczywiście to, że niektóre notują wyniki gorsze od indeksu jest smutne i nie powinno mieć miejsca, ale to osobny temat.

  5. Arkadiusz Karpiński

    @asterion
    Zgadza się test jest obarczony survivorship bias.

    @Trystero
    Racja, sensownieszym wydaje się w wypadku funduszy akcyjnych konstrowanie portfeli testowych ważonych kapitalizacją.

  6. Dominik Jadwisieńczak

    Tak się składa, że mam tę przyjemność być autorem tekstu o losowym wyborze spółek do portfela na www.stopazwrotu.pl i test polegał na wyborze 20 spółek ze wszystkich spółek w notowanych na giełdzie od momentu rozpoczęcia testu, nie było żadnej selekcji wstępnej.
    Główną tezą artykułu (co widać nie było dostrzeżone przez wszystkich czytelników) było to, że w czasie hossy nie trzeba być geniuszem, żeby dobrze zarobić. Ceny akcji pomopowane pieniędzmi rosną i nie trzeba specjalnego wysiłku, żeby tak się działo – "trend is your friend". Marketingowe bajdurzenie, tak powszechne w czasie hossy, musiało dostać kontrę, choć mój tekst to i tak za mało.

    Co do zarzutów, że spółki które wypadły z giełdy w tym czasie dałyby stratę 100%, w teście wiele spółek dało stratę po -80% i więcej, ale cóż z tego, skoro były też takie, które dawały po kilkaset %!
    Jeśli chce się dyskutować, to lepiej podać mocny argument i pokazać ile spółek wypadło z rynku od stycznia 2006 do stycznia 2008. Czekam

  7. gzalewski

    Co do tezy stawianej przez p. Dominika – to zgoda. Dokladnie tak jest. W czasie hossy każdy to geniusz.
    I do tego materiału takie przedstawienie wynikow zupelnie wystarczy. Choc swoja droga bardzo ciekawy bylby wynik doglebnych badan w roznych interwalach (powiedzmy od ostatnich 10 lat) i wraz z uwzglednieniem spolek, ktore padly badz wyszly z rynku.

    Choc mam przeczucie, ze wyniki bylyby bardzo podobne.

  8. jerzyo

    —>http://www.juraura.neostrada.pl/

  9. gzalewski

    Jerzy- czy masz wszystkie dane (rowniez spolek juz nie istniejacych) i co z pp oraz dywidendami (te drugie nie tak istotne)

  10. jerzyo

    Dane są dokłanie takie, jak wszystkie dane z plików binarnych MS z witryny Parkiet. Gdy danej spółki w dacie początku testu program nie znalazł, a była w dacie końca testu, to o ile pamiętam , losuje następną spólkę aż do skutku, tak by uwzględniać tylko te które były w obu datach notowane. Splitów, nie uwzględnia, więc traktuje je tak, jak by cena drastycznie spadła w sposób naturalny. Dywidend i PP nie uwzględnia. Zatem zawsze wynik rzeczywisty powinien być lepszy od tego z testu (szacowanie na korzyść Funduszy 🙂

  11. anonym

    Wyniki dla poerfela sprzed 2 lat (od dzisiaj):

    Stopa zwrotu z portfela (%) Ilość portfeli
    0 156
    30 533
    60 276
    90 34
    120 1
    150 0
    180 0
    210 0
    >210 0

    Wynik >0 844
    Wynik 210 87

    Wynik >0 983
    Wynik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *