Skandal związany z manipulowaniem przez Barclays (oraz prawdopodobnie kilkanaście innych banków) wysokością LIBOR oraz Euribor może okazać się jednym najważniejszych wydarzeń w historii sektora finansowego.
Myślę że, opinia publiczna zdała sobie sprawę z rozmiarów afery dopiero wtedy, gdy w okresie jednej doby jej ‘ofiarami’ stały się trzy wpływowe osoby – dyrektor, CEO i COO banku Barclays. Warto przypomnieć, że gigantyczne skandale związane z rynkowymi praktykami Goldman Sachs czy JPM Morgan nie doprowadziły do dymisji osób zarządzających tymi bankami. Afera LIBOR doprowadziła już nałożenia na Barclays rekordowej kary (łącznie 450 mln USD), dymisji trzech zarządzających w Barclays, przesłuchań w brytyjskim parlamencie oraz mocno zagroziła pozycji wiceprezesa Banku Anglii.
Wystarczy jednak rzut oka na dokumenty prowadzących śledztwo instytucji (FSA w Wielkiej Brytanii oraz CFTC i DoJ w USA) by przekonać się o rozmiarach skandalu.
Barclays oraz kilkanaście innych banków oskarżanych jest o systematyczne, wieloletnie manipulowanie wysokością LIBOR i Euroribor. Te dwa wskaźniki są najprawdopodobniej najważniejszymi benchmarkami w świecie finansów.
Chciałbym napisać, że w dużym skrócie LIBOR odpowiada polskiemu WIBOR-owi. Domyślam się jednak, że czytelnicy, którzy wiedzą czym jest WIBOR wiedzą też czym jest LIBOR.
LIBOR to wysokość oprocentowania niezabezpieczonych kredytów na rynku międzybankowym w Londynie. LIBOR podawany jest dla 10 kluczowych globalnych walut (z tym, że w przypadku euro ważniejszym wskaźnikiem jest Euribor), dla 15 terminów zapadalności (od overnight do 12 miesięcy). Codziennie generowane jest więc 150 benchmarków.
Tworzeniem LIBOR zajmują się prywatne instytucje. Całość procedury nadzoruje Brytyjskie Stowarzyszenie Bankierów – organizację skupiającą przedsiębiorstwa z sektora finansowego. Obliczaniem wskaźników zajmuje się Thomson Reuters.
LIBOR powstaje jako wynik sondażu. Partycypujące w jego tworzeniu instytucje finansowe (od 6 do 18 dla poszczególnych walut), przez wyznaczone osoby odpowiadają na pytanie (osobno dla każdej waluty i terminu zapadalności): z jakim oprocentowaniem bank byłby w stanie pozyskać finansowanie na rynku międzybankowym, jeśli przed godziną 11:00 wystąpiłby z zapytaniem i przyjąłby oferty o normalnej wielkości rynkowej? Warto przy tym zauważyć, że LIBOR obliczany jest po wykluczeniu 25% najwyższych i najniższych ofert – co oznacza, że pojedynczy bank miał raczej niewielkie szanse w skutecznym manipulowaniu wskaźnikiem.
Barclays zapłacił rekordową karę za próbę manipulowania wysokością LIBOR, poprzez przekazywanie nierynkowych wartości. Śledztwo wykazało, że Barclays systematycznie, przez wiele miesięcy, przekazywał zaniżone wartości by stworzyć wrażenie swojej siły finansowej i zwiększyć zaufanie rynku do banku. Otóż, wartości przekazywane przez poszczególne banki partycypujące w procedurze tworzenia LIBOR są jawne. Jeśli bank przekazuje wysokie wartości (zwłaszcza relatywnie do innych uczestników systemu) oprocentowania potencjalnego finansowania na rynku międzybankowym to oznacza to, że rynek oczekuje dodatkowej premii za ryzyko związane z udzielaniem finansowania temu bankowi.
Próby manipulowania LIBOR-em nie ograniczały się jednak do systematycznego zaniżania przekazywanych wartości. Śledczy znaleźli dowody na to, że Barclays w poszczególnych dniach próbował manipulować LIBOR (czasem w górę – a więc wbrew wspomnianym w akapicie wyżej staraniom banku) w celu korzystniejszego rozliczenia transakcji na rynku derywatów, które znajdowały się w portfelu Barclays.
Śledczy dotarli do e-maili, w których traderzy Barclays bezpośrednio zwracają się do osoby odpowiedzialnej za przekazywanie wartości do systemu LIBOR o konkretne manipulacje, w konkretnych dniach, w związku z rozliczeniem pojedynczych (potężnych – o wartości nominalnej 30 czy 50 mld!) pozycji na rynku derywatów. Robili to też w imieniu, i w interesie, traderów nie pracujących w Barclays. Z korespondencji wynika, że traderzy i pracownicy Barclays próbowali wciągnąć inne banki w manipulowaniem wysokością LIBOR.
W tym miejscu dochodzi do kluczowej kwestii związanej z ustawianiem (albo próbami ustawiania LIBOR). Jak wspomniałem LIBOR to najprawdopodobniej najważniejszy benchmark w sektorze finansowym. Jak wynika z danych CFTC, LIBOR jest benchmarkiem dla kredytów o wartości około 10 bilionów USD (to nie jest pomyłka) i swapów o wartości nominalnej 350 bln USD. Zdecydowana większość wartości nominalnej derywatów skupiona jest na swapach stóp procentowych (IRS), dla których benchmarkiem jest LIBOR. Zgodnie z danymi BIS wartość nominalna derywatów opartych o Euribor to około 220 bln USD. Dolarowy LIBOR jest też podstawą rozliczeń terminowego kontraktu eurodolarowego na CME, którego obroty (po wartości nominalnej) osiągnęły 564 bln USD w 2011 roku.
Globalny PKB wyniósł w 2011 roku około 70 bln dolarów.
Jeśli przyjmiemy, niezwykle konserwatywnie, że wartość nominalna wszystkich derywatów opartych na LIBOR i Euribor to 500 bln USD, to udana manipulacja wskaźnikami skutkująca zmianą ‘rynkowej’ wartości o 1 punkt bazowy, czyli 1/100 procenta, skutkować będzie zniekształceniem o wartości 50 mld USD.
Jak wspomniałem wcześniej LIBOR to de facto 150 wskaźników a nie jeden. Z całą pewnością Barclays ani potencjalny kartel zaangażowanych w manipulację banków nie był w stanie codziennie manipulować każdym z tych wskaźników. Co nie zmienia faktu, że manipulowanie kilkoma wskaźnikami (na najważniejszych walutach i terminach) mogło powodować codzienne zniekształcenia cenowe o wartości miliardów dolarów.
To dlatego niektórzy analitycy oceniają, że całkowite prawne koszty skandalu z LIBOR mogą w przypadku Barclays sięgnąć kilku miliardów dolarów, jeśli weźmie się pod uwagę ekspozycję banku na rynku derywatów opartych na stopy procentowe (55 bln USD na koniec 2011 roku).
Ciąg dalszy nastąpi…


Dodaj komentarz