Prezydent USA Donald Trump, jako pierwszy prezydent w historii, zasugerował, by zlikwidować obowiązek publikowania kwartalnych raportów przez firmy giełdowe. W Polsce przeciwko likwidacji obowiązku opowiada się Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych i Giełda Papierów Wartościowych. Jednak nawet gdyby taki obowiązek zlikwidowano, to prawdopodobnie niewiele to zmieni.
Są dobre naukowe argumenty, by propozycji Trumpa przyklasnąć. Oto Arthur Kraft, Rahul Vashishtha i Mohan Venkatachalam w pracy „Real Effects of Frequent Financial Reporting” („Prawdziwe skutki częstego składania raportów finansowych”) podają, że amerykańska Komisja Nadzoru Finansowego (ang. Securities Exchange Commission) w 1934 r. wprowadziła obowiązek publikowania corocznych raportów finansowych przez spółki z parkietu. W 1955 r. nakazano, by raporty publikowano dwa razy w roku, by od 1970 r. wymagać kwartalnych sprawozdań. Naukowcy sprawdzili, że firmy, które zwiększyły częstotliwość składania raportów zmniejszyły inwestycje w majtek trwały (np. budynki, maszyny, pojazdy, licencje, patenty) o 1,7 proc. całkowitych aktywów. To 22 proc. spadek w stosunku do średniego poziomu inwestycji. Co więcej, niższe inwestycje utrzymują się przez co najmniej 5 lat. Zdaniem autorów pracy spadek w inwestycjach wynika z tego, że menadżerowie chcą poprawić krótkoterminowe wyniki finansowe firmy, choć zmniejszenie inwestycji odbędzie się kosztem długoterminowych efektów działalności spółek.
Ale sprawa nie jest tak jednoznaczna jakby się wydawało. Oto bowiem Renhui Fu, Arthur Kraft i Huai Zhang przygotowali analizę „Financial Reporting Frequency, Information Asymmetry, and the Cost of Equity” („Częstotliwość raportowania finansowego, asymetria informacyjna i kosz kapitału własnego”). Przeanalizowali oni dane z USA z lat 1951-1973, gdy doszło do zmian w częstotliwości publikowania sprawozdań przez spółki z parkietu. I okazało się, że w wyniku tych zmian koszt kapitału, mierzony tak jak w modelu CAPM, spadł o 1,217 proc. w przypadku firm, które dobrowolnie zwiększyły częstotliwość raportów, i o 1,279 proc. dla spółek, które zrobiły to dopiero, gdy prawo tego wymagało. Naukowcy zwracają także uwagę na to, że częstsze podawanie danych finansowych przez firmy niekoniecznie musi oznaczać zwiększenie jakości ujawnianych danych. A to dlatego, że kwartalne sprawozdania w USA nie są audytowane, podczas gdy roczne już tak. Istotne jest także to, że przed wprowadzeniem w 1970 r. w USA obowiązku publikowania kwartalnych raportów przez firmy z parkietu, co najmniej 70 proc. z nich i tak to robiło.
Ale doświadczenie USA nie pokrywa się z doświadczeniem z innych krajów. Oto Suresh Nallareddy, Robert Pozen i Shivaram Rajgopal przygotowali pracę „Consequences of Mandatory Quarterly Reporting: The U.K. Experience” („Skutki obowiązkowych kwartalnych raportów finansowych: doświadczenie Wielkiej Brytanii”). Podają w niej, że obowiązkowe kwartalne raportowanie wprowadzono na wyspach w 2007 r., a w 2014 r. z niego zrezygnowano. Mimo braku obowiązku, tylko 10 proc. firmy zaprzestało tej praktyki. Co istotne, te 10 proc. nie zanotowało zwiększenia inwestycji. Jednym skutkiem braku publikowania raportów co trzy miesiące było mniejsze zainteresowanie analityków.
Kolejna praca bada skutki zmian w częstotliwości publikowania raportów finansowych przez spółki giełdowe w UE. Chodzi o „Turning back the clock on disclosure regulation? – Evidence from the termination of the quarterly reporting mandate in Europe” („Czy wracamy do starych regulacji dotyczących ujawniania informacji? – Dowody z uchylenia obowiązku raportowania kwartalnego w Europie”) autorstwa Jörga-Markusa Hitza i Floriana Moritza. Naukowcy przypominają, że w 2004 r. Unia Europejska rozszerzyła obowiązki informacyjne firm z parkietu we wspólnocie. Przed wprowadzeniem tej dyrektywy na 15 krajów członkowskich tylko 7 wymagało kwartalnych sprawozdań finansowych. Ale rozszerzenie tego obowiązku na pozostałych członków trwało tylko 9 lat. W odpowiedzi na kryzys finansowy z lat 2007-2008 w październiku 2013 r. poinstruowano kraje członkowskie UE, by zrezygnowały z wymagania od firm raportów co 3 miesiące. Jednym z argumentów jaki przywoływano za tą zmianą było to, że części badań wynika, iż zbyt częste podawanie wyników finansowych zmniejsza inwestycje. Autorzy podają jednak, że w ciągu dwóch lat od wprowadzenia nowej dyrektywy tylko 11,1 proc. firm, które przestały mieć obowiązek publikowania kwartalnych sprawozdań finansowych, z niego zrezygnowało. Ale te które to uczyniły zanotowały spadek płynności, czyli mniejszą liczbę transakcji ich walorami i większe długoterminowe inwestycje.
Warto także zwrócić uwagę na analizę „The Consequences of Abandoning the Quarterly Reporting Mandate in the Prime Market Segment” („Skutki zaniechania kwartalnych wymogów sprawozdawczych na rynku głównym”) wykonaną przez Tobiasa Bornemanna, Annę-Lenę Moosmann i Zoltána Novotnego-Farkasa. Dotyczy ona skutków deregulacji na Wiedeńskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (ang. Viennna Stock Exchange – VWE). Do 2015 r. VWE wymagało od firm z parkietu pełnych raportów co kwartał. Potem wymogi zluzowano, w dwóch etapach. Najpierw, w listopadzie 2015 r. ograniczono liczbę wymaganych informacji w raportach publikowanych na koniec pierwszego i trzeciego kwartału. W lutym 2019 r. zrezygnowano w ogóle z wymogów argumentując, że firmy i inwestorzy wiedzą najlepiej jakich danych i jak często potrzebują. Jednak po tej zmianie tylko 6 z 35 firm z głównego rynku zaprzestało publikacji kwartalnych danych finansowych. Ale około połowy pozostałych zmniejszyła liczbę danych w nich podawanych. Autorzy wnioskują, że poprzedni wymóg, taki sam dla wszystkich spółek z parkietu, nie odpowiadał preferencjom większości z nich.
Co z tego wszystkiego wynika dla Ameryki? Otóż doświadczenie innych krajów wskazuje, że gdyby firmy z USA faktycznie porzuciły publikowanie kwartalnych raportów finansowych, to można by oczekiwać wzrostu długoterminowych inwestycji. Ale najprawdopodobniej większość z nich tego nie zrobi. Nie należy więc oczekiwać rewolucji na parkiecie za oceanem.
A jak ta sprawa wygląda w Polsce? Od 2018 r. na GPW obowiązkowe są tylko raporty za I i III kwartał. Za rezygnacją z raportów kwartalnych są Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, Konfederacja Lewiatan. Przeciwko likwidacji obowiązku opowiada się Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych i Giełda Papierów Wartościowych, choć także są za ich „odchudzeniem”. Z ankiety przeprowadzonej w grudniu 2025 r. na zlecenie bankier.pl i Instytutu Rachunkowości i Podatków wynika, że 56 proc. jest przeciw likwidacji wymagania podawania danych finansowych co kwartał. Blisko 48 proc. oświadczyło, że będzie je publikować nawet gdy takiego obowiązku nie będzie.


Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.