Wykres dnia : Złoty Krzyż

Amerykańskie indeksy być może wpadły nieco w stan amoku, ale z rynkiem niełatwo się dyskutuje, trzeba brać co daje.

Wyjście z kwietniowego dołka gwałtowny ruchem typu V przypomina podobny zawał indeksów w USA podczas pandemii. Sytuacja techniczna była bardzo podobna, a ja zwrócę uwagę na jeden szczegół, który dla inwestorów w USA ma swoją wagę. Chodzi o tzw. „Złoty Krzyż„, który pojawia się na wykresach sporadycznie i dotyczy sakralnej niemal średniej 200-dniowej.

„Złoty Krzyż” powstaje, gdy średnia z 50-sesji przebija w pewnym momencie od dołu średnią z 200-sesji. Jego odwrotnością jest „Krzyż Śmierci”, gdy średnia 50-sesyjna przebija średnią 200-sesyjną od góry. Na poniższym wykresie oba krzyże wskazują małe, niebieskie krzyżyki, a ja dodatkowo zaznaczyłem dla odróżnienia „Złote Krzyże” złotymi strzałkami od dołu:

To jest wykres kontraktów na indeks S&P 500 dostępny w aplikacji wykresowej na bossa.pl. Ja wolę osobiście analizować właśnie kontrakty niż sam indeks, a to z tego powodu, że zawierają więcej informacji, nie posiadają luk między sesjami, gdy dużo się dzieje. „Złoty Krzyż” na samym indeksie powstał mniej więcej w tym samym miejscu.

Dla wielu to właśnie oznacza początek hossy. Kilka statystyk w następstwie powstania „Złotego Krzyża” w historii S&P 500 od 1957 roku (wtedy powstał ten indeks):

  • po 1 miesiącu kurs był średnio 1,3% wyżej od miejsca przecięcia
  • po pół roku kurs był średnio 6,7% wyżej od miejsca przecięcia
  • po 1 roku kurs był średnio 11% wyżej od miejsca przecięcia, a w 81% przypadków nadal pozostawał powyżej miejsca przecięcia (czyli w 19% przypadkach był to fałszywy sygnał)

To nie jest idealny wskaźnik, szczególnie przy tak szybkich zwrotach trendów jak obecnie. Choć w poprzednich 2 przypadkach wskazał poprawnie hossę jak widać na wykresie, a wydawało się, że jest mocno spóźniony po pandemii.

Nie wiemy oczywiście, czy ten sygnał tym razem jest poprawny i hossa pociągnie wyżej. Z pewnością jednak jest sygnałem ostrzegawczym przed zajmowaniem pozycji krótkich, a tych na indeksach amerykańskich jest obecnie sporo w bossafx.

—kat–

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *