Świat według Trumpa

Wczoraj Wall Street Journal poinformował, że niektóre duże fundusze hedgingowe, obserwując korzystny dla Trumpa trend zmian sondaży wyborczych, stawiają na transakcje, które mogą przynieść zysk, jeśli Donald Trump pokona Kamalę Harris w wyborach prezydenckich.

Nie użyłbym stwierdzenia, że wybory są rozstrzygnięte, a już na pewno nie podałbym przewagi Trumpa 60:40 na rynkach predykcyjnych jako wskazówki, że wybory są rozstrzygnięte. Na ten moment Trump jest jednak faworytem, a rynki finansowe zaczynają to dostrzegać.

Trump trade można wskazać na przykładach konkretnych spółek. Najlepszym przykładem są notowania powiązanej z Trumpem spółki Trump Media & Technology Group. Do tego aktywa możemy dodać firmę wydobywającą bitcoiny (Riot Platforms) i operatora więzień z USA (The GEO Group), aby otrzymać obraz oczekiwań rynku wobec wyników wyborów.

Sprowadzanie Trump trade do kilku konkretnych spółek byłoby błędem. Zwycięstwo Trumpa może mieć istotne konsekwencje fiskalne, monetarne, gospodarcze i geopolityczne, a tym samym wpłynąć na ceny najważniejszych na świecie aktywów: walut, obligacji i indeksów giełdowych.

Larry Fink, prezes BlackRock, uważa, że przedwyborcze analizy rynkowe są pozbawione sensu. Powiedział: „Co cztery lata, kiedy mamy wybory, słyszymy, że mają one wywołać dramatyczne zmiany na rynku, a z czasem okazuje się, że tak się nie dzieje. Media uwielbiają o tym mówić, wiem, że wszyscy na tym się skupiają, ale rzeczywistość jest taka, że gospodarka i rynki wykraczają daleko poza jedne wybory, daleko poza jedną decyzję.”

Wydaje się jednak, że powyższa wypowiedź jest głosem mniejszości. Dlatego postanowiłem przybliżyć kluczowe idee z wywiadu, którego Trump udzielił w ubiegłym tygodniu dziennikarzom Bloomberga i wskazać potencjalne rynkowe konsekwencje realizacji pomysłów Trumpa.

Wywiad rozpoczął się od pytania o politykę fiskalną. Trump stwierdził, że nie obawia się konsekwencji swoich reform fiskalnych, wzrostu długu o 7,5 biliona USD i przekroczenia progu 150% przez wskaźnik długu do PKB. Jest przekonany, że reformy stymulują wzrost gospodarczy, a ten czynnik uważa za najważniejszy w polityce gospodarczej.

Trump potwierdził także swoje zamierzenia w kwestii ceł. Planuje 60% cła na produkty z Chin (100% na wybrane produkty) i 10%-20% cła na produkty z innych państw, w tym produkty amerykańskich sojuszników, na przykład państw UE. Trump podkreślił, że wysokie cła ożywią amerykańską gospodarkę, bo część importowanych produktów będzie wytwarzana w USA, a wpływy z ceł zmniejszą deficyt budżetowy. Zignorował inflacyjne efekty wysokich ceł, które działać będą jak wysoki podatek od sprzedaży oraz ryzyko utraty miejsc pracy w sektorach obsługujących handel i w branży sprzedaży detalicznej.

Trump planuje więc jednocześnie ekspansję fiskalną i protekcjonistyczną politykę handlową wyraźnie zwiększającą inflację. Możemy wskazać trzy konsekwencje tych posunięć:

  • bardziej zachowawcze podejście Fed do obniżki stóp procentowych,
  • presja na ceny obligacji,
  • umocnienie dolara (przez wyższe stopy i niższy deficyt handlowy).

Analitycy Goldman Sachs ocenili, że fiskalne i handlowe pomysły Trumpa mogą doprowadzić do 10% przeceny euro i 12% przeceny juana wobec dolara. Wykres poniżej pokazuje notowania indeksu dolara amerykańskiego w 2024 roku:

Za TradingView

Z punktu widzenia polskich inwestorów najważniejszy wydaje się stosunek Trumpa do Rosji i wojny na Ukrainie, a więc aspekt geopolityczny jego potencjalnej prezydentury. Trump nie potwierdził ani nie zaprzeczył, że utrzymał kontakt z prezydentem Putinem po upływie kadencji w 2020 roku. Stwierdził jednak, że gdyby kontynuował rozmowy z Putinem, to byłaby to mądra decyzja. Jednocześnie potwierdził swoje stanowisko, że pomiędzy USA a Chinami trwa zimna wojna.

Omawiany wywiad nie zawiera więc cennych informacji w kwestii podejścia Trumpa do wojny na Ukrainie. W debacie prezydenckiej Trump dwukrotnie unikał odpowiedzi na pytanie moderatora o to, czy chce, by Ukraina wygrała wojnę z Rosją. Zamiast tego powtórzył swoje stanowisko, że szybko osiągnąłby wynegocjowany pokój. Podczas spotkania z prezydentem Ukrainy we wrześniu 2024 roku powiedział, że jest pewien, iż zarówno Zełenski, jak i Putin są zainteresowani pokojem, a „uczciwy” i „szybki” układ pokojowy jest możliwy. Jednocześnie stwierdził, że „zbyt wcześnie” na omawianie szczegółów i że zarówno on, jak i Zełenski mają „swoje własne pomysły”.

Jeśli przyjmiemy, że to, co mówił Trump w ostatnich miesiącach, odpowiada jego planom, to możemy oczekiwać działań na rzecz szybkiego zakończenia wojny, nawet kosztem spełnienia wielu warunków Putina, w tym zatwierdzenia rosyjskich zdobyczy terytorialnych.

Nie sądzę jednak, by inwestorzy w Polsce byli w stanie odgadnąć, czy taki kosztowny dla Ukrainy pokój poprawi, czy pogorszy nastawienie zagranicznych inwestorów do złotego i polskiej giełdy. Pamiętajmy, że jeszcze tydzień temu panowało przekonanie, że debiut Żabki na GPW będzie korzystny dla sentymentu zagranicznych inwestorów do polskiej giełdy.

Z oczywistych powodów wywiad Trumpa z dziennikarzami Bloomberga nie poruszył największego ryzyka związanego z wyborami: masowego kwestionowania ich wyników przez jedną ze stron, w skali dużo większej niż ta ze stycznia 2020 roku.

Jest wiele niewiadomych związanych z potencjalną prezydenturą Trumpa. Chociaż niektóre oczekiwania, takie jak umocnienie dolara wskutek protekcjonistycznej polityki handlowej i wyższych stóp procentowych, wydają się realne, to inne aspekty, zwłaszcza w kontekście globalnych rynków, pozostają niejasne. Dla polskich inwestorów największą niewiadomą jest podejście Trumpa do konfliktu na Ukrainie. Zarówno przyszły kierunek działań, jak i ich konsekwencje dla polskiej gospodarki i rynków finansowych są trudne do przewidzenia.

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *