Wykres dnia: źle ale nie aż tak źle

Czteroprocentowa, piątkowa szarża WIG20 może na jakiś czas zatrzymać strumień komentarzy o słabości WIG20 i niefortunnej sytuacji polskich inwestorów.

Polski rynek akcyjny stał się w ostatniej dekadzie ilustracją kluczowego argumentu za dywersyfikacją geograficzną. Dywersyfikacja zmniejsza ryzyko, że niemal cały kapitał inwestora utknie na „pechowym” rynku, którego długoterminowe stopy zwrotu będą dalekie od oczekiwań i wyraźnie niższe niż stopy zwrotu z globalnego rynku.

Warto zauważyć, że polski rynek akcji jest w ostatniej dekadzie specyficznie pechowym rynkiem. Osiąga nieatrakcyjne stopy zwrotu mimo relatywnie dobrych wyników gospodarki, którą „reprezentuje”. Pod tym względem przypomina rynek chiński. Tak więc z punktu widzenia polskich inwestorów sytuacja mogła być dużo gorsza: mogli zmagać się ze słabą giełdą i słabą gospodarką (z wszystkimi tego konsekwencjami dla aktywów finansowych i kariery zawodowej).

Jednak nawet w przypadku samego rynku akcyjnego sytuacja nie jest aż tak zła jak przedstawia się ją w wielu komentarzach. Kluczowym zagadnieniem jest używanie WIG20 do pokazywania mizernego stanu warszawskiej giełdy.

Wykres dnia przedstawia 10-letnie stopy zwrotu WIG20, WIG20TR i WIG:

Za Stooq

Zestawienie powyżej pokazuje dwa kluczowe problemy z używaniem WIG20 do mierzenia długoterminowej postawy polskiego rynku akcyjnego. Pierwszy problem wynika z samej konstrukcji indeksu WIG20, który nie jest indeksem dochodowym. Jednocześnie ze względu na jego strukturę sektorową należy oczekiwać, że dywidendy będą odgrywać ważną rolę w generowaniu całkowitych dochodów z inwestycji w ten indeks. W 10-letnim horyzoncie uwzględnienie całkowitych dochodów przenosi wyniki inwestycyjne z -35% do -10%.

Drugi problem to struktura sektorowa i właścicielska WIG20. W indeksie dużą rolę odgrywają sektory z dużym ryzykiem regulacyjnym i prawnym i gdy to ryzyko się realizuje (jak w przypadku wakacji kredytowych) to stanowi duże obciążenie dla kursów. WIG20 ma też spory udział spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa, co przy interwencjonistycznej polityce rządu może oznaczać zaprzęganie tych spółek do realizacji dużych, rządowych planów gospodarczych. Lepszym reprezentantem polskiej gospodarki ale także doświadczeń przeciętnego polskiego inwestora może być indeks WIG. Uwzględnienie tego czynnika poprawi 10-letnie wyniki inwestycyjne z -10% na 15%.

Można argumentować, że skumulowana 10-letnia stopa zwrotu na poziomie 15%, zwłaszcza przy uwzględnieniu bardzo korzystnego otoczenia gospodarczego, nie jest żadnym powodem do zadowolenia. W pełni się z tym zgadzam. Nie argumentuję dziś, że jest dobrze tylko, że nie jest aż tak źle jakby to wynikało z wykresów WIG20.

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Krótkie wyjaśnienie – ja mam nadzieję, że to naprawdę jest jakaś tam propozycja rady. Na razie uważam te indywidualne rozwiązania,…

  2. Nic dodać, nic ująć. Ciekawe, ile ci ludzie wzięli kasy kasy z naszych podatków, za roczne dyskutowanie, jak zajumać nasze…

  3. „Nie ma takiego świństwa, którego by rząd nie zrobił, żeby wyciągnąć od obywateli pieniądze.”

  4. Obecna władza usilnie dąży do przegrania wyborów w przyszłym roku. Niestety. Cytuję: „…doszła możliwość odliczenia od podatku PIT w zamian…

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Jedna odpowiedź na “Wykres dnia: źle ale nie aż tak źle”

  1. Awatar jacek

    to nie tłumaczy mega słabości wig20cia w samym 2022 – też najgorszy indeks na świecie 🙁