Tajemnice inwestycji w srebro

Na inwestycji w srebro przejechał się nie tylko Warren Buffet, ale także w latach 60. uważany za najbogatszego człowieka świata Warren Hunt. Pisze o tym William L. Silber w książce „The Story of Silver: How the White Metal Shaped America and the Modern World”.

 

3 lutego 1998 r. firma inwestycyjna 68-letniego wówczas Warrena Buffeta Berkshire Hathaway opublikowała zaskakujące oświadczenie.”Ze względu na ruch cen srebra i liczne zapytania, jakie w tej sprawie otrzymaliśmy, zdecydowaliśmy się ujawnić informację, którą planowaliśmy opublikować w przyszłym miesiącu, w raporcie rocznym. Nasza firma posiada 129 710 000 uncji srebra a ostatniego zakupu dokonaliśmy 12 stycznia 1998 r.”

W ciągu zaledwie sześciu miesięcy Buffet kupił jedną czwartą rocznej, światowej produkcji srebra (stanowiło to wówczas 2 proc. portfela inwestycyjnego firmy). Jak opisuje autor w publikacji(jej polski tytuł to „Historia srebra: Jak biały metal ukształtował Amerykę i współczesny świat”) legendarny inwestor nigdy nie ujawnił ceny, którą płacił za uncje srebra w 1997 r., ale ze sprawozdań finansowych można wywnioskować, że za srebro kupowane w 1997 r. płacił 5,05 USD za uncje, za te kupowane w 1998 r. już 5,50 USD. Wszystko wskazuje na to, że metal sprzedano w 2005 r. po 7,5 USD za uncje.

Berkshire Hathaway na zainwestowaniu 560 mln USD w srebro w 1997 r. zarobił do 2005 r. 275 mln USD. To daje ok. 5 proc. rocznie, a więc mniej, niż gdyby te same pieniądze ulokowano w obligacjach skarbowych USA. Gdyby jednak Buffet jeszcze poczekał to 5 września 2011 r,. uncja srebra kosztowała 44,92 USD. Gdyby Buffet sprzedał wtedy, zarobiłby 4,2 mld USD zamiast 275 mln USD (to daje imponującą roczną stopę zwrotu 16,5 proc). Legendarny inwestor Warren Buffet nie lubi złota i nie inwestuje w nie. Dlaczego zatem złoto nie, a srebro tak?

Otóż Buffet twierdzi, że złoto nie ma dużego praktycznego zastosowania (nie licząc biżuterii) a srebro tak. Używa się go m.in. w medycynie, elektronice(srebro jest świetnym przewodnikiem prądu i nie koroduje) czy do oczyszczania wody. I tam gdzie srebro jest używane, trudno je zastąpić czymś innym. Stąd Buffet zwracał uwagę, że już w 1997 r. „srebro jest poza stanem równowagi”. Chodziło mu o to, roczne zapotrzebowanie na nie z przemysłów jubilerskiego, elektronicznego i innych przewyższa o prawie 200 mln uncji wydobycie kopalń i odzysk.

Buffet uważał, że będzie to powodowało nacisk na wzrost cen, ponieważ jest bardzo niewiele kopalń zajmujących się tylko wydobyciem srebra(większość srebra wydobywana jest przy okazji wydobycia innych metali) i trudno jest w krótkim czasie istotnie zwiększyć wydobycie. Po inwestycji Warrena Buffet w srebro w światowej prasie pojawiły się komentarze porównujące jego działania to działań braci Hunt. Dzisiaj mało komu to nazwisko mówi cokolwiek, ale to właśnie śmierć Nelson Hunta w 2014 r. zainspirowała autora do napisania książki o srebrze.

40-letni Hunt w 1966 r. został ogłoszony najbogatszym człowiekiem świata – był właścicielem praw działek roponośnych w Libii w czasie kiedy odkryto tam złoża tego surowca. Złoża te w 1973 r. Muammar Kadafi znacjonalizował, co pogłębiło i tak wielką niechęć Hunta do rządów. Wyrazem tego braku zaufania do polityków było skupienie przez biznesmena i jego braci od 1973 r. do 1979 r. ok. 200 mln uncji srebra (wówczas było to więcej, niż połączone wydobycie srebra w czterech krajach, w których wydobywano najwięcej tego metalu na świecie).

W 1979 r. cena srebra wystrzeliła w górę zwiększając wartość inwestycji Huntów z 2 mld USD do 10 mld USD. Ale Rezerwa Federalna w 1980 r. gwałtownie podniosła stopy procentowe by walczyć z inflacją, co spowodowało gwałtowne tąpnięcie cen srebra poniżej cen po których kupowali je Huntowie. Miliardy dolarów zysku zmieniły się w miliardy dolarów długów, ponieważ srebro kupowane było z wykorzystaniem dźwigni finansowej. Do tego dołączyło oskarżenie o zmowę w celu manipulacji cenami srebra. Po zakończeniu spraw sądowych z dokumentów wynikało, że majątek Nelsona Hunta stopniał w 1989 r. do 10 mln USD.

To właśnie w latach 80. Hunt dał wypowiedź, która do dzisiaj jest cytowana. Gdy w czasie przesłuchań w kongresie próbowano ustalić ile on ma pieniędzy Hunt odpowiedział:”Ludzie, którzy wiedzą ile wart jest ich majątek, zwykle nie mają dużo pieniędzy”. Ale smakowite historie braci Hunt i Warrena Buffeta to tylko jedna z niewielu pasjonujących historii z bogatej historii inwestycji w srebro.

Jak przystało na książkę przekrojową autor zaczyna od samych początków. Pierwszy prezydent USA George Washington na pierwszego sekretarza skarbu (odpowiednik ministra finansów) mianował Alexandra Hamiltona. Ten już w 1791 r. wydał raport „O ustanowieniu mennicy” w którym rekomendował by amerykański dolar był wymienialny zarówno na złoto jak i srebro (na wzór ówczesnej Anglii).

Hamilton rozważał wymienialność jedynie na złoto, ale zdecydował się na bimetalizm dlatego, że wyeliminowanie wymienialności na srebro mogłoby istotnie ograniczyć podaż pieniądza. Inaczej mówiąc, chodziło o zapobieżenie ewentualnej deflacji. Wymienialność dolara na srebro zakończył dopiero w 1873 r. senator John Sherman.

Pomysł na pozbycie standardu srebra wziął się stąd, że w latach 50. XIX w. odkryto duże złoża złota w Kalifornii i Australii i politycy (m.in. w czasie Paryskiej Konferencji Monetarnej z 1867 r.) uznali, iż żółtego kruszcu jest tak dużo, że bez problemu będzie za jego pomocą można obsłużyć rosnący handel międzynarodowy.

Ale okazało się to błędnym założeniem. Od 1876 r. miały miejsce w USA dwie dekady deflacji, właśnie ze względu na niewystarczającą ilość pieniądza na rynku. Właśnie z tego powodu decyzja o zniesieniu wymienialności dolara na srebro z 1873 r. nazywana była później „przestępstwem z 73-go” (aluzje do tego wydarzenia są nawet w słynnej książce dla dzieci „Czarnoksiężnik z krainy OZ”).

Książka „The Story of Silver” zadowoli także zwolenników teorii spiskowych. Oto w rozdziale jedenastym („JFK`S double cross” – „Podwójny krzyż J.F. Kennediego”) autor twierdzi, że jedną z teorii poszukujących motywacji dla zabójstwa prezydenta USA Johna F. Kennediego była taka iż doprowadził on do wzrostu cen srebra poprzez ograniczenie sprzedaży tego kruszcu przez państwo.

Bezpośrednim powodem tej decyzji był alarmujący raport sekretarza skarbu Douglasa Dillona z listopada 1961 r. Pisał on w nim do prezydenta, że państwowe zapasy srebra skurczyły się do 22 mln uncji, czyli o 80 proc. w stosunku do zapasów sprzed roku. A to dlatego, że w latach 1959 -1961 przemysł i mennice zużywały średnio 285 mln uncji rocznie podczas gdy kopalnie wydobywały 198 mln.

Omówione przeze mnie fragmenty „The Story of Silver” powinny dać pojęcie co znajdziemy w książce Williama L. Silbera. Warto tylko dodać, że napisana jest ona w atrakcyjny sposób i może z bez problemu zastąpić dobrej klasy beletrystykę jako lektura do poduszki. Tym bardziej, że większość rzeczy które przeczytałem w tej publikacji nie znałem z innych źródeł, co – biorą pod uwagę ilość książek jaka trafia w moje ręce – jest rzadkością. Podsumowując: zdecydowanie polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.