Wykres dnia: najbardziej przerażający wykres przestał straszyć?

Przez kilka pierwszych lat ożywienia gospodarczego w USA inwestorzy z niepokojem śledzili zestawienie pokazujące skumulowane straty na amerykańskim rynku pracy. Część komentatorów nazywała ten wykres najbardziej przerażającym zestawieniem danych z rynku pracy w historii.

Tak wyglądało powyższe zestawienie w październiku 2012 roku. Wykres przedstawia procentową zmianę miejsc pracy netto w amerykańskiej gospodarce od początku kolejnych recesji po II wojnie światowej. Tym co przerażało w danych z lat 2007-2012 była nie tyle liczba miejsc pracy zniszczonych w czasie recesji ale mozolne tempo w jakim amerykańska gospodarka odrabiała recesyjne zniszczenia na rynku pracy.

Za Calculated Risk

Bill McBride z bloga Calculated Risk przypomniał w piątek o „przerażającym wykresie” danych z rynku pracy. W 2017 roku zestawienie nie wygląda już tak źle jak w roku 2009 czy 2012:

Za Calculated Risk

Proszę zwrócić uwagę, że dane z pierwszych dziewięciu recesji kończą się na dojściu do szczytu sprzed recesji. W obecnym ożywieniu osiągnięto ten poziom w maju 2014 roku. Dane dla recesji z 2001 i 2007 zostały przedłużone.

Aktualizacja „przerażającego wykresu” dobrze ilustruje wyjątkowość trwającego ożywienia, które jest jednym z najdłuższych w historii amerykańskiej gospodarki. Pokazuje także, że w przypadku rynku pracy amerykańska gospodarka osiągnęła w trwającym ożywieniu istotnie lepsze wyniki niż w czasie ostatniego cyklu wzrostowego zakończonego w 2007 roku. Ponowne spojrzenie na zestawienie zmian na rynku pracy pokazuje także jak długą drogę przebyła amerykańska gospodarka w latach 2012-2018.

Sytuacja na amerykańskim rynku pracy wraz z innymi kluczowymi wskaźnikami gospodarczymi w USA pokazuje, że trwający na rynku akcyjnym rynek byka osadzony jest w tym momencie na mocnych fundamentach gospodarczych. Coraz trudniej jest przekonywać, że rynek wspina się po ścianie strachu. W coraz większym stopniu zachowanie inwestorów przypomina reagowanie na dobre fundamenty gospodarcze i ekstrapolowanie ich w przyszłość.

Jako swego rodzaju paradoks można więc potraktować piątkową sesję na amerykańskiej giełdzie. Zgodnie z dominującą rynkową opinią za niemałą, dwuprocentową przecenę, odpowiedzialne są właśnie pozytywne dane z rynku pracy, które skłoniły inwestorów do zamartwiania się ryzykiem inflacji i wzrostu stóp procentowych. Nie jestem zwolennikiem przywiązywania dużej wagi do jednosesyjnych ruchów ani do poważnego traktowania medialnej narracji wyjaśniającej przyczyny tych ruchów. Myślę jednak, że rynkowa reakcja na pozytywne dane gospodarcze z ostatnich kilku miesięcy pokazuje powolną zmianę sentymentu na coraz bardziej optymistyczny.

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

5 odpowiedzi na “Wykres dnia: najbardziej przerażający wykres przestał straszyć?”

  1. Awatar Filip

    Bardzo ciekawe "odgrzebanie" tematu z przed kilku lat. Pamiętam, że wtedy też mówiło się, że nowopowstające miejsca pracy nie są tak atrakcyjne (dobrze płatne) jak te, które w wyniku kryzysu zniknęły. Czy ma Pan może wiedzę na temat tego zagadnienia?

    1. Awatar Adam

      O też pamiętam te komentarze. Ciekaw jestem na ile były one zasadne

    2. Awatar trystero
      trystero

      @ Filip

      Nie mam pod ręką dokładnych danych. Rzeczywiście na początku recesji miejsca pracy zlikwidowano w przemyśle i budownictwie (z przemysłem to jest zresztą dużo dłuższy trend). To były relatywnie dobrze płatne eataty. Nowe miejsca pracy powstawały w usługach, w tym w handlu (ale także w służbie zdrowia gdzie zarobki w USA są dobre). By dotrzeć do dokładnego bilansu musisz poszukać konkretnych opracowań w sieci.

  2. Awatar Rado

    Przegapiłem ten wpis, gdy szanowany i zazwyczaj ostrożny trystero wreszcie napisał w miare optymistyczny post.

    Ciąg dalszy 5go i 6go nie wymaga komentarza 🙂

  3. Awatar reave

    Nie ma się z czego cieszyć, dane z rynku pracy zalicza się do wskaźników opóźnionych koniunktury, może stąd ta reakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *