Spójrzcie proszę na poniższy wykres, na który nałożono zachowanie indeksu Dow Jones z ostatnich dwóch lat na zachowanie indeksu w latach 1928-1929 i spróbujcie zauważyć coś dziwnego.
Powyższy wykres, którego pomysłodawcą jest Tom DeMark, stał się ostatnio bardzo popularny, głównie w środowisku rynkowych niedźwiedzi. Dziś otrzymałem go wraz z dosadnym komentarzem e-mailem i pojawił się na moim Twitterze.

Zauważyliście coś dziwnego? Na wykresie, współczesny indeks pnie się z około 12 500 do 16 500 w szczycie a więc około 30%. Wykres historyczny, z lat 20., rośnie z 200 punktów na 380 w maksimum, a więc 90%. „Graficznie” linie przebywają jednak niemal dokładnie taką samą drogę.
Zestawienie, które mogło przestraszyć wielu inwestorów, wygląda zupełnie inaczej gdy na wykresie pokaże się procentową odległość przebytą przez indeksy (przez znormalizowanie ich). Zauważył to Business Insider.
Przygotowałem drugą wersję tego zestawienia, w której nie ograniczyłem skali na osi pionowej.
Myślę, że manipulowanie skalą jest najprostszym sposobem zmiany (manipulacji) przesłania informacyjnego graficznej prezentacji danych. Pamiętając o tym, inwestorzy powinni zachować szczególną ostrożność w sytuacjach gdy ktoś jednym rysunkiem stara się ich nakłonić do przyjęcia jego nastawienia do rynku.
Osobną kwestią jest pytanie: dlaczego ktoś chciałby porównywać dwa fragmenty indeksów oddalone od siebie o wiele lat? Takie zestawienia są popularne. W ubiegłbym roku zestawiano chętnie rok 1987 i 2013 – najwyraźniej wielu inwestorów dostrzegało istotne podobieństwa graficzne.
Nie jestem przeciwnikiem wykorzystywania danych historycznych do wyznaczania interesujących punktów otwarcia i zamknięcia transakcji. Faktem jest jednak, że wiele czynników wpływa na zachowanie indeksów szerokiego rynku i trudno sobie wyobrazić by wizualne podobieństwo wykresów oznaczać miało zbliżone do siebie sytuacje rynkowe i gospodarcze, które mogłyby skłaniać do wniosku, że rynek podąży w tym samym kierunku co ileś lat temu.




Dodaj komentarz