Grupa Bespoke odnotowała, iż blisko 2/3 ruchu cen po środowym komunikacie FOMC przypadła na pierwszą minutę.
Analitycy Bespoke żartują, iż jeśli ktoś mrugnął, to nie miał okazji załapać się na zwyżkę wywołaną zaskoczeniem ze strony Fed. W istocie na zwyżkę mogli załapać się głównie specjaliści od HFT lub osoby posiadające akcje na średni termin, ale akurat dla graczy o średniej perspektywie skoki zmienności bez kontynuacji są zwykle traktowane w kategoriach szumu. Jeszcze lepiej iluzoryczność zarobków dzięki decyzji Fed widać po warszawskim WIG20, który całość zwyżki sprowadził do czwartkowej luki – później było już tylko gorzej. Wykres minutowy pokazuje, że kupno w czwartek rano nie było opłacalne. Powiedzmy szczerze, jeśli ktoś na środowym fixingu brał hazarda, to raczej po krótkiej stronie kontraktu, więc też liże rany. Naprawdę na wydarzeniach takich, jak środowe zarabianie jest skrajnie trudne, ale kto chciałby słuchać o faktach, gdy stereotypowe wyobrażenie mówi, iż Fed znów zrobił dobrze spekulantom.



Dodaj komentarz