Wczorajsza reakcja rynków na sygnały od prezydenta USA o możliwości zakończenia wojny z Iranem została zagrana w modelu TACO. Problem w tym, że w przeciwieństwie do poprzednich ucieczek Donalda Trumpa z pól walki, obecne TACO wymaga porozumienia z partnerami i wrogami.

Jedno jest pewne, wojna na Bliskim Wschodzie nie idzie tak, jak oczekiwano. Konflikt, który miał być mniej lub bardziej szybkim zwarciem USA i Izraela z Iranem przewracającym władzę w Teheranie rozlał się na cały region i był – może ciągle jest – na dobrej ścieżce do wywołania kryzysu, który będzie mieszanką pandemii COVID z 2020 roku i ataku Rosji na Ukrainę z 2022 roku. W każdym wypadku doszło do zatkania się łańcuchów dostaw i wybuchu inflacji, która do dziś została tylko w części opanowana.

W tak zarysowanym ryzyku cofnięcie się Trumpa jest w pełni zrozumiałe, bo właśnie pandemia COVID była jednym z elementów, który spowodował przegraną w wyborach prezydenckich po pierwszej kadencji. Dodatkowo, właśnie popandemiczna inflacja była elementem, który pozwoliły Trumpowi wrócić do Białego Domu w styczniu 2026 roku. Teza może wydawać się mocna, ale amerykańskie społeczeństwo zwykle głosuje w wyborach portfelami, które w ostatnich latach zostały mocno podrapane przez inflację.

Do amerykańskiej administracji zaczyna docierać fakt, iż wojna w obecnym układzie sił nie jest do wygrania bez operacji lądowej, a Iran zachował zdolność do kontrolowania jej skutków ekonomicznych przez ruch w Cieśninie Ormuz i ataki na instalacje paliwowe w regionie. Dodatkowym problem staje się fakt, iż interesem partnerów Trumpa w regionie nie jest szybkie zakończenie wojny, ale zmiana władzy w Iranie. Szczególnie Izrael nie jest w położeniu, które pozwala zaakceptować zamrożenie wojny bez osiągnięcia założonych celów. Inaczej mówiąc w grze są siły, które nie chcą TACO.

W takim układzie, kolejne TACO Donalda Trumpa może nie mieć siły wcześniejszych zwrotów, bo to nie Trump i jego administracja podejmują wszystkie decyzje w tej wojnie. Dla USA Iran okazał się ciężkim i – co chyba ważniejsze – bardzo drogim orzechem do zgryzienia, który z każdym dniem będzie trudniejszy do przetrawienia. Na dziś nikt właściwie nie ma pomysłu, co zrobić w sytuacji, w której wojny nie da się wygrać, a jej przedłużanie skończy się porażką USA nie tyle na polu militarnym, co na polu ekonomicznym.

Z punktu widzenia giełd skupiających się na krótkookresowych impulsach, najlepszym rozwiązaniem byłoby zatem zamrożenie konfliktu, co pozwoliłoby wyciszyć emocje i jakoś opanować zniszczenia gospodarcze zanim przerodzą się w kolejny wybuch inflacji i zaszkodzą wzrostowi gospodarczemu. Dla giełd ważny będzie zatem spadek cen ropy i otwarcie szlaków transportowych, co przywróciłoby nadzieje na obniżki ceny kredytu przez banki centralne, gdyby wojna jednak zaszkodziła wzrostowi gospodarczemu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.