Poradnik dla tracącego inwestora/tradera, część 6

Ile wnosi do wyników inwestowania/tradingu łut szczęścia?

W tym wątku drobiazgowo diagnozuję powody strat w aktywnym inwestowaniu (tradingu) oraz próbuję udzielić kilku wskazówek odnośnie tego, jak sobie z tym problemem radzić.

_____________________________________

               W poprzednich częściach tego cyklu:

________________________________________

Kolejna przyczyna topienia rachunków inwestycyjnych w stratach to:

                                     LOSOWOŚĆ i TRAF

Losowość można by rozpatrywać już na poziomie samych rynków, a nie traderów. Głównie z perspektywy tego, że zmiany kursów są losowe lub zbliżone do losowych, co teoretycznie przekreśla szansę na ich prognozowanie dające zyski. Mimo to miliony traderów na całym świecie próbuje to zrobić. Dlaczego? Fachowo mówi się, że próbują znaleźć nieefektywności w tych losowych zmianach. Bardziej przyziemnie – wierzą po prostu, że da się aktywnymi działaniami pokonać rynki.

Skąd ta wiara? Głównie stąd, że istnieją tacy, którym się to udało. Statystyki szacują, że może być ich jedynie ok 1%, ale nadal świadczy to o tym, że się da. Jest kwestia tego, że akurat im się udało odnaleźć sposób na eksploatację tych nieefektywności, czyli zdobyć Przewagę.

Przewaga ujawnia się w pełnej krasie i okazałości dopiero w długim terminie, czyli w ciągu dziesiątków czy nawet tysięcy transakcji. W krótkim okresie działa tu po prostu sprzyjających los, fart czy szczęśliwy traf, jakkolwiek by nie nazwać działanie szczęścia, co po angielsku ogarnia się po prostu zwięzłym słowem ‘luck’.

Często w tym kontekście wymienia się na wstępie tzw. szczęście początkującego. Uważa się dość powszechnie, że pierwsze w życiu transakcje są zyskowne i to wciąga niczym wir w świat tradingu, a dopiero potem nadchodzi realny czas odsiewu i szczęście mija. Tak naprawdę ten efekt nie istnieje. Statystyki rachunków brokerskich nie potwierdzają go w żaden sposób.

Efekt szczęścia początkującego jest zwykle iluzją wynikającą z przypadku – początkujący ma szczęście w kilku pierwszych transakcjach. Początkujący czasem działają szybciej i pewniej, bo nie analizują nadmiernie. Ich wstępna przewaga to często brak wiedzy, która powstrzymuje i paraliżuje bardziej doświadczonych. Ale to zjawisko szybko zanika wraz z rosnącym zaangażowaniem, a późniejsze wyniki pogarszają się.

Ten przypadek nie dotyczy jednak naszego bohatera tego cyklu (choć może na początku miał owo szczęście). On wyjawił, że straty pojawiły się w wyniki transakcji prowadzonych latami. A w takim wypadku losowość i szczęście manifestują się w zupełnie inny sposób, zwykle całkowicie nieuświadamiany. A zasadniczo na dwa ważne sposoby.

      1) Brak synchronizacji z rynkiem

Na wynik ostateczny, nawet w dłuższym okresie, nawet przy posiadaniu strategii gry generującej Przewagę, ma wpływ to, w jakich warunkach wejdziemy do gry. Dzieje się tak choćby wtedy, gdy nasza strategia zarabia tylko na długich trendach, a tu nagle wpadamy w rynek o dużej zmienności, ale bez kierunku lub z częstymi jego zmianami. To szeroki trend boczny lub bardzo gwałtowny trend (spadkowy lub wzrostowy). Na kryptowalutach zdarza się to często. Nasza strategia gry z trendem może sobie nie poradzić ani w beztrendziu ani, o dziwo, z bardzo gwałtownym trendem (spóźnione sygnały), a te stany mogą trwać wystarczająco długo, by wypruć z nas wiarę, cierpliwość i kapitał.

Ten negatywny efekt braku synchronizacji pojawia się też wówczas, gdy zaczynamy grać w najgorszym dla siebie momencie, czyli właśnie wtedy, gdy nasza strategia przechodzi długi okres obsunięć.

Te rozminięcia mocno nadwyrężają kapitał, niszczą psychikę i wprowadzają fałszywe przekonanie, że strategia przestaje działać i trzeba przesiąść się na inną. Szczególnie zmiany strategii podczas obsunięć kapitału bywają dotkliwe, ponieważ często się okazuje, że to teraz ta nowa nie działa, a porzucona generuje zyski, gdyż zaczyna działać efekt „powrotu do średniej”.

       2) Losowe rozkłady zysków i strat

To jest zmora traderów i fakt, który sobie uświadamiają w bardzo małym stopniu, a może stać za większością strat (jak i zysków).

Nawet przy strategii, która autentycznie generuje Przewagę, istnieje zwykle spory procent transakcji stratnych, często pojawia się ich kilkanaście z rzędu. Sęk w tym, że pojawiają się one zupełnie losowo, nie da się ich przewidzieć ani ustalić sekwencji. Jeśli strategię stosuje się niesystematycznie, a tak robią to WSZYSCY posługujący się intuicyjnymi metodami analizy wykresów czy informacji z rynku, to mogą trafić w większym stopniu na te zyskowne, lub na te stratne.

W najgorszym wypadku może się okazać, że dzięki tym niesystematycznym transakcjom trafimy tylko właśnie na te stratne, a ktoś posługujący się identyczną strategią wejdzie tylko na te zyskowne. Losowość w pełnej krasie. Mamy działającą strategię, ale udało się zrealizować tylko jej stratną część. Gdyby udało się zrealizować wszystkie przewidziane w niej okazje do transakcji, osiągnęlibyśmy zysk. A tak zostajemy z niczym.

Działa to też przy okazji w inny sposób. Załóżmy, że mamy niedziałającą strategię, ale dzięki losowości udało nam się zrobić tylko te trafne wejścia, a ominąć stratne. Nabieramy złudnej pewności, że strategia działa. A tymczasem przez kolejne 3 lata jej niedziałanie wychodzi w pełni i dostajemy po nosie.

Tak więc to nie magia, nie tylko wiedza czy umiejętności, lecz czynniki losowe i szczęście mocno decydują o naszych stratach. Jak się o tym dowiedzieć? Sposób jest w zasadzie tylko jeden:

Porównać zrobione transakcje z wszystkimi potencjalnymi, które mogliśmy zrobić w oparciu o naszą strategię, w tym samym okresie i na tym samym instrumencie. To nie jest łatwe w przypadku intuicyjnych traderów, łatwiejsze w przypadku np. użycia w miarę obiektywnej wersji AT, którą da się policzyć, ale próbować trzeba!

Jest jednak dodatkowa furtka na przeciwstawienie się losowości: użycie 2 lub więcej strategii naraz (dywersyfikacja strategii). Jeśli 1 czy 2 nie działa w danym okresie, jest szansa, że 3 i 4 działa.

Ale losowość działa także na bardzo zadziwiające sposoby. Pokazał to kiedyś legendarny trader Tom Basso. Otóż symulował on wejścia na rynek za pomocą… rzutu monetą, ale zarządzał ryzykiem i całą pozycją za pomocą dobrze dobranego trailing stopa. Co się okazało? Że we wszystkich ciągach tego typu symulacji osiągał zyski!!!

Losowość to jak widać kolejne z ryzyk, przy tym mocno nieuświadamiane, a jakże zaskakujące…

CDN

—kat—

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.