Przewodnik po emocjach w inwestowaniu, część 3

Pierwsze zadanie podejście, które następuje po poznaniu roli emocji oraz ich akceptacji w inwestowaniu (opisane w poprzedniej części) to:

     KROK 3: MAPOWANIE PROBLEMU

To w pewnym stopniu detektywistyczna część pracy nad zarządzaniem własnymi emocjami, a więc wymagająca analitycznego podejścia, zupełnie jak do rynków. Wynika z prostego logicznie założenia:

Żeby coś naprawić, ulepszyć lub pozbyć się gdy staje się niepotrzebne, najpierw należy zdiagnozować na czym polega sam problem i spróbować odkryć, co staje się jego bezpośrednią przyczyną.

Dopiero wówczas dostajemy do pracy pełen materiał: dane, objawy, zależności, przesłanki itd.

Problemem w tym przypadku są popełniane błędy inwestycyjne, których katalog jest dość spory, choć pewne powtarzają się najczęściej. Np.:

  • złamanie założeń własnej strategii/planu na szereg sposobów,
  • paraliż decyzyjny przy podjęciu transakcji lub uruchomieniu stopa,
  • zbyt szybkie lub spóźnione wychodzenie z transakcji,
  • robienie transakcji wbrew lub poza własną strategią,
  • zbyt duża wielkość pojedynczej pozycji lub ich sumy,
  • nadmierna pewność siebie lub jej brak w ogóle,
  • pogoń za uciekającym rynkiem lub wchodzenie za wcześnie,
  • szukanie rewanżu po stracie

itd.

Zadaniem w tym kroku polegającym na mapowaniu jest szczegółowy zapis błędu oraz zrobienie zestawienia wszystkich emocji oraz okoliczności prowadzących do jego powstania.

Jared Tendler proponuje w opisywanej książce „The mental game of trading”, która jest źródłem tego cyklu tekstów, następujące elementy takiej mapy:

  1. Wyzwalacze
  2. Towarzyszące myśli
  3. Pojawiające się emocje
  4. Zachowania
  5. Podejmowane akcje
  6. Zmiany w procesie decyzyjnym
  7. Zmiany w percepcji rynku, możliwości, aktualnej pozycji
  8. Opis samego błędu

To zestaw optymalny, ale początki mogą być trudne, więc zaczynać można od 2-3 z w/w elementów, w miarę nabierania biegłości dodawać kolejne, albo rozbudowywać o jakieś własne kryteria. Chodzi o to, żeby powstała „mapa” wszystkich objawów i zależności pojawiających się przy konkretnych błędach. To w nich właśnie są najczęściej ukryte powtarzające się wzory, które prowadzą do takich błędnych zachowań. Celem jest oczywiście WYKRYCIE ich (w miarę możliwości), znalezienie wzorca, odszukanie przyczyn i następstw.

Cała mapa powinna zostać w jakiś sposób ZAPISANA. W ten sposób można zawsze do niej wracać, dopisywać, poprawiać, analizować.

Tendler zaleca, aby prowadzić dziennik z takimi mapami dla każdego problemu na żywo w miarę możliwości, najlepiej zaraz po pojawieniu się problemu, kiedy na świeżo możemy dostrzec co się dzieje w głowie. Na koniec dnia można/trzeba go uzupełniać już na chłodno, z perspektywy, z większym namysłem. Ważne by być ze sobą szczerym, nie ukrywać nic, nie naginać rzeczywistości, nie usprawiedliwiać czy racjonalizować.

Prosty przykład.

Wyzwalacz: stratna transakcja na walutach forexowych, co spowodowało zajęcie stanowczo zbyt dużej kolejnej pozycji, która może wręcz zdetonować rachunek

Towarzyszące myśli: Nie chcę zakończyć dnia ze stratą, będę się źle czuł; wiem co robię, czuję że mam kontrolę i ta transakcja zapłaci dobrze ponieważ czuję super okazję. Po zakończeniu dnia: znów to zrobiłem, a obiecałem się kontrolować, nie potrafię!

Pojawiające się emocje: złość na rynek, żal za straconymi pieniędzmi, chęć wzięcia rewanżu, szybszy puls i ścisk w żołądku

Zachowania: wyłączenie myślenia, utrata kontroli nad sobą, ignorowanie emocji

Podejmowane akcje: szybka decyzja o podwojeniu stawki w grze, a nawet dokładanie więcej gdy kurs się nie rusza, podjęcie losowej transakcji – bez przemyślenia, na czuja, byle tylko znaleźć się w grze

Zmiany w procesie decyzyjnym: skupienie na rewanżu, ignorowanie zmian rynku i własnych założeń strategii

Zmiany w percepcji rynku, możliwości, aktualnej pozycji: wydaje mi się, że rynek jest mi coś winny; teraz na pewno się uda, bo kilka razy już mi się udało

Opis samego błędu: co jakiś czas włącza mi się oparta na złości chęć wzięcia rewanżu, co powoduje podjęcie zbyt dużego ryzyka. Najczęściej pojawia się na koniec dnia, gdy się śpieszę albo mam na głowie jakiś inny problem, który mnie dręczy

To absolutnie podstawowy, dość skrócony przykład. Mapę można robić na swój sposób, dowolnie ją ubogacać, byle służyła detektywistycznemu celowi. Ważne jest aby zapisać w niej jak najwięcej szczegółów, które pozwolą później poddać je analizie i odnaleźć powtarzalne wzorce, motywacje, schematy zachowań. Wnioski mogą nie przyjść szybko, albo wręcz odwrotnie – narzucą się natychmiast w oczywisty sposób, choć wcześniej były niedostrzegalne.

Ułożenie tego rodzaju pełnej mapy jest już ISTOTNYM POSTĘPEM do poznania swoich słabych stron i dokonania pierwszych KOREKT i USPRAWNIEŃ w swoim procesie decyzji i zachowań!

      Jak takie mapowanie działa?

Znajdujemy już na tym etapie najprostsze choćby zależności i przyczyny, więc w każdej chwili możemy się do rezultatów swojego mapowania odwołać, mózg w pewnym momencie może robić to automatycznie. Świadomość tej wiedzy wprowadza już pewien element ładu i kontroli nad sobą. Ta wiedza o sobie, swoich błędach, słabych stronach daje większe poczucie pewności. Nawet gdy popełniamy ten sam błąd ponownie, zadziałają już pewne skrypty w głowie – skąd i jak się ten błąd pojawia. Możemy spróbować powstrzymywania się przed nim przez wspomnienie mapy i ODWOŁANIE się do wniosków z niej wyciągniętych i rad samodzielnie sobie udzielonych dzięki niej (może w postaci notki nad monitorem).

Już sam proces pisania jest wg psychologii terapią na rozbuchane emocje, pozwala w ten sposób je złagodzić, wyrzucić z siebie. A można w takim dzienniku z mapą zapisać wiele stron, można do tego rysować, robić powiązania strzałkami, wszystko, co pomaga problem opisać i w jakiś sposób wyjaśnić. Cały proces powinien trwać tak długo, aż do danej mapy nie będziemy mogli nic nowego dopisać.

Tendler jednocześnie przestrzega przed pewnymi pułapkami, w które możemy wpaść tworząc własne mapy. Można je zapisać w kilku krótkich punktach:

– Rozpoznanie błędów i ich przyczyn to umiejętność, która wymaga wiedzy, praktyki, doświadczeń, interakcji; to oznacza, że nie każdy albo nie od razu będzie potrafił sobie z nią poradzić; to dlatego wynajmuje się coachów, którzy pomogą w tego rodzaju procesie.

– Początki mogą być trudne, pokazywać marne postępy, ale to normalne, w przypadku inwestowania nie  jest to umiejętność nabyta w szkole czy przy urodzeniu.

– Rozpoznanie nie oznacza od razu kontroli; emocje potrafią być tak silne, że cała mapa wylatuje natychmiast z głowy.

– Mapa nie rozwiązuje wszystkich problemów, te bowiem mogą być zbyt skomplikowane by inwestor mógł je rozwiązać samodzielnie, bez stosownej wiedzy i doświadczeń związanych z działaniem emocji

– Często w przypadku map działa efekt placebo. Ułożenie mapy łączyć się może z wpadnięciem w poczucie pewnej kontroli nad emocjami, jednak to może być tylko złuda spowodowana efektem nowości w naszym życiu, pewnej świeżości, zachwytem dokonanymi odkryciami. Jednak kontrola to nie to samo co KOREKTA błędów. Można powstrzymać jakiś wzór zachowań przez samo jego wykrycie, jednak to nie jest to samo, co dotarcie do jego rzeczywistych źródeł i przyczyn, a często nie będziemy sami w stanie tego dokonać. Dlatego potrzeba kolejnych kroków.

CDN

—kat–

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *