Wykres dnia: Gra o koniec epidemii

Nie ma dziś na rynku chyba ważniejszego pytania niż: kiedy epidemia zostanie wygaszona? Od odpowiedzi na pytanie zależą rynkowe strategie, a głównie szukanie punktu wejścia i powrotu na rynek. Sam osobiście mam zaparkowane środki w gotówce, które zaczynają parzyć w ręce. Spójrzmy zatem na wykres pokazujący, jak rozwija się epidemia w zależności od tego, jak mocne środki zostaną podjęte w celu ograniczenia jej ekspansji.

Zacznijmy jednak od tezy, iż – wbrew temu, co prezentują nam politycy – interes populacji i interesy jednostek  w przypadku epidemii są zwyczajnie sprzeczne. Oczywiście każdy chciałby, by chorobą i powikłaniami było dotkniętych najmniej ludzi, ale w przypadku obecnej epidemii chodzi również o to, żeby możliwie dużo ludzi przeszło przez chorobę łagodnie, jednocześnie gasząc dynamikę epidemii przez uzyskanie odporności. W praktyce temat sprowadza się do tego, by ludzi dotkniętych izolować efektywnie, bo przesada szkodzi w średnim terminie. Wykres poniżej pokazuje, iż zbyt mocne “przykręcenie śruby” epidemii powoduje, iż populacja nie uodparnia się na chorobę, co grozi powstaniem drugiej fali.

Brutalnie rzecz ujmując, gdyby nie kontrolować epidemii byłaby ona w pewnym sensie krótsza, ale oczywiście bardziej dotkliwa dla jednostek. W przypadku kontrolowania epidemii władze rozciągają temat w czasie, minimalizując  liczbę ofiar. Gdy odpowiedzą zbyt dynamicznie, ryzykują powrót epidemii w perspektywie kilkunastu tygodni. Oczywiście mówimy o pewnym modelu dynamiki procesu, na który nakładają się inne, jak poszukiwanie efektywniejszych testów i sposobów leczenia. Nie ma jednak wątpliwości, iż mocne przykręcenie zasięgu epidemii ma sens tylko wtedy, gdy w perspektywie jest wynalezienie szczepionki.

Tak, czy inaczej kilka tygodni epidemii wydaje się wystarczającym czasem, by zacząć szukać punktu wejścia na rynek. Osobnym tematem jest, na ile trwałe będą szkody poczynione przez epidemię, ale w tym wypadku bazowym scenariuszem jest jednak układ typu V, w którym gospodarki zaczną wracać do aktywności sprzed epidemii. W tym wypadku znów jednak lądujemy w kolejnym paradoksie – im większe sukcesy w zwalczaniu epidemii, tym dłuższe jej trwanie i potencjalnie większe szkody dla gospodarki. Oglądając poniższy wykres w kontekście strategii rynkowych trzeba pamiętać, iż niezależnie od skali “zarazy” samo poszukiwanie idealnego punktu wejścia na rynek jest skazane na porażkę. W skrócie rzecz ujmując, lepiej wdrażać strategie kupowania na spadkach niż łapać dołek jednym wejściem.

(źródło:https://www.pnas.org/content/104/18/7588)

2 Komentarzy

  1. _dorota

    Tutaj trzeba jednak chyba coś dodać, bo sama kategoria "infected" jest zbyt uboga, żeby pozostawić ją jako jedyny opis wpływu epidemii na populację.

    Jesteśmy jeszcze w tak wczesnej fazie rozwoju epidemii, że systemy opieki zdrowotnej radzą sobie z koniecznością intensywnej opieki nad częścią chorych.

    "Approximately 20-30% of hospitalized patients with COVID-19 and pneumonia have required intensive care for respiratory support."
    … tutaj więcej:
    https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/hcp/clinical-guidance-management-patients.html

    W dodatku zaraźliwość w przypadku COVID-19 wynosi 2,1-3.0 (inne choroby zakaźne 1,3-1,8).

    Połączenie wysokiej zaraźliwości z wysokim odsetkiem chorych koniecznych do zaawansowanej hospitalizacji (respirator) może wygenerować sytuację, w której "moce przerobowe" szpitali (łóżka + personel) szybko się wyczerpią w miarę postępów epidemii. I możliwe, że śmiertelność na poziomie 3,4% (tak ostatnio podaje WHO) jest aktualna tylko na obecnym poziomie rozwoju choroby.

    Skutki: rozprzestrzenianie się paniki i równolegle dużo większe niż teraz oczekujemy perturbacje w gospodarce.

    Tak że z tym parzeniem gotówki w paluszki nie warto przesadzać 🙂 Ja mam raczej odczucie ulgi.

    1. Tommip

      Warto spojrzec na Chiny- w tym momencie oni sie z europy smieja.Shanghai na szczytach hong kong stabilny a eu panika przy 3000 zarazonych na 500000000 mieszkancow.Brak slow na ten absurd i glupote wywolana przez dziennikarzy

Pozostaw odpowiedź _dorota Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.