Spółka T-Mobile Polska SA trafiła na listę ostrzeżeń publicznych prowadzonych przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Na tę samą listę, na której znajduje się Amber Gold, Finroyal i jeszcze wiele, wiele innych podmiotów. Ciekawe jak poradzi sobie z tym dział PR operatora telefonii komórkowej, którego stać na sztab prawników, różnego rodzaju konsultacje, a przede wszystkim, który pewnie starał się robić wszystko jak najbardziej legalnie, a tymczasem taka niespodzianka.

Jak dowiemy się ze strony KNF (https://www.knf.gov.pl/o_nas/ostrzezenia_publiczne/lista_ostrzezenia.html) firma znalazła się na tej liście w związku z wykonywaniem czynności ubezpieczeniowych lub działalności reasekuracyjnej bez zezwolenia. Ciekawostką jest to, że spośród 127 podmiotów wpisanych na tę listę (według stanu na dziś, czyli 14.04.2015) tylko T-Mobile ma „łagodzący” całość sprawy przypis w nawiasie. Otóż zastrzeżono, że zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa ma miejsce wyłącznie w kontekście prowadzonej działalności ubezpieczeniowej poprzez oferowanie usługi „Bezpieczne urządzenie”.

Co ciekawe, na listę ostrzeżeń można wejść, ale zdaje się, że nie jest łatwo z niej zniknąć. Są na niej podmioty, które znalazły się tam wiele lat temu i wobec których umorzono postępowania. jestem niemal pewien, że T-Mobile będzie pierwszym podmiotem, który po wyjaśnieniach „zniknie” z tej listy. To jest jednak cały problem z owymi ostrzeżeniami publicznymi KNF. Właściwie nigdzie nie ma opisanych procedur związanych z jej tworzeniem. Ani tego, w jaki sposób można z niej zniknąć. A zakładam, że w wielu przypadkach można się tam znaleźć przez pomyłkę lub właśnie oczyścić z zarzutów i wówczas dla dobra prowadzonej firmy wpis powinien zniknąć. Jeśli takich procedur nie ma, to cała wartość takich ostrzeżeń i listy w takiej formie jest bardzo mocno wątpliwa.

Równie ciekawe jest to, że spośród owych 127 zawiadomień do prokuratury w przypadku 30 doszło do umorzenia, lub odmowy wszczęcia postępowania, zaś wyroki skazujące miały miejsce w 4 przypadkach. Efektywność zawiadomień nie jest więc powalająca. Swoją drogą nie wiem, jak wygląda to teraz, ale przed około 15 laty również miałem przyjemność być wezwany na przesłuchanie na policję w związku z zawiadomieniem przez nadzorcę o podejrzenie popełnieniu przestępstwa. Moje nazwisko znalazło się wśród wielu innych na stronie internetowej oferującej analizy rynku walutowego (to był moment, gdy rynek forex jeszcze w Polsce nie był uregulowany, ale już zaczęto zmieniać prawo). Przesłuchujący mnie miły policjant, nie miał zielonego pojęcia o co chodzi. Powiedział tylko, że oni takich zawiadomień mają mnóstwo i właściwie wszystko umarzają, bo wygląda to tak jakby te zawiadomienia były na wyrost.

Od lat jestem zwolennikiem aktywnej roli regulatora i nadzorcy rynku jeśli chodzi o edukację. Rynki finansowe są złożone na tyle, że warto zwykłemu “Kowalskiemu” sygnalizować pewne sprawy. Podobało mi się kilka akcji w przeszłości, gdy KNF informował jak czytać reklamy funduszy inwestycyjnych, lub na co zwracać uwagę przy inwestycjach. Nie podobało mi się „tropienie” na forach dyskusyjnych ludzi, którzy sprzedawali pojedyncze akcje spółek akcyjnych prywatyzowanych zakładów i natychmiastowe kierowanie spraw do prokuratury. Najczęściej byli to pracownicy, których nikt nie uświadomił jakie obowiązki związane są z oferowaniem akcji.

Lista ostrzeżeń publicznych była na początku niezłym pomysłem. Niestety wdrożenie jej zasad działania i brak jednoznacznych reguł powoduje, że jej wartość jest wątpliwa. Nie jest trudno wyobrazić sobie nieuczciwy podmiot, którego reprezentant na zarzuty potencjalnych klientów, o tym, że są na liście ostrzeżeń odpowie: „ale proszę spojrzeć co to za lista, tam są też T-Mobile, Rainbow Tours. Poza tym proszę zobaczyć, wszystko prawie kończy się umorzeniami”. I niestety skołowany klient będzie miał powody, żeby w taką argumentację uwierzyć.

[Głosów:28    Średnia:4.1/5]

5 Komentarzy

  1. gzalewski

    http://firma.t-mobile.pl/pl/dla-mediow/wiadomosci/-/oswiadczenie_t-mobile/aid/fe7fdf18a112d5546132dad04289ff2a

  2. Paweł Cymcyk

    Dziś poza T-Mobile do tego zaszczytnego grona dołączyły też Obligacje.pl

  3. gzalewski (Post autora)

    @Paweł Cymcyk – a powód? To znaczy – dlaczego prowadzenie działalności maklerskiej?

  4. staruch

    Obecnie zasady wpisu i skreślenia z listy ostrzeżeń są dość precyzyjnie określone:
    1. Na listę wpisywane są podmioty w stosunku do których KNF złożył doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
    2. Z listy nie jest skreślany NIKT!

    Do tej pory KNF przechodził nad tym faktem do porządku dziennego, ale teraz (przy T-mobile) okazało się to niemożliwe.

  5. Paweł Cymcyk

    @GZalewski Przypuszczam, że chodzi oferowanie obligacji dla klientów/czytelników portalu. Na pewno większą wiedzę w tym temacie ma Emil Szweda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *