Dekalog inwestującego w fundusze

Zajęcie się intensywniej funduszami z okazji otwarcia nowej usługi bossafund.pl skłoniło mnie do spisania kilku uniwersalnych porad, które być może okażą się pomocne komuś kto tego rodzaje inwestycje rozważa.

 

Całość udało mi się złożyć w klasyczny dekalog z krótkimi komentarzami, dłuższe zajęłyby 10 wpisów, nie jeden. Zapewne nie wyczerpuje to więc całości zagadnień, mam nadzieję jednak, że zwraca uwagę na najważniejsze. Gdyby ktoś chciał rozszerzyć listę o nowe – zapraszam.

1. Przed dokonaniem inwestycji w fundusz ustal horyzont czasowy i określ cele jakie chcesz osiągnąć.

Jeśli będziesz wkrótce potrzebować gotówki (kilka miesięcy do 2-3 lat) wybierz fundusze bezpieczne (np. obligacyjne, pieniężne), jeśli planujesz długoterminowe lokowanie pozwól sobie na bardziej ryzykowne produkty (fundusze akcyjne, towarowe). Gwałtowna potrzeba wycofania gotówki może spowodować, że zrobisz to w najgorszym możliwym momencie (patrz punkt 6). Podejście kompromisowe oznacza podział całego kapitału ze względu na horyzont i odpowiedni dobór funduszu do każdej części.

2. Zapoznaj się z rodzajem i profilem funduszu, w który chcesz inwestować.

Poznaj jego strategię zarządzania, opłaty i skuteczność zarządzających. Taka wiedza powinna rodzić zaufanie i zrozumienie zasad zmienności wycen. Monitoruj jednak wyniki i porównuj na tle konkurencji – zbyt duże odchylenia mogą być sygnałem ostrzegawczym o jakichś istotnych zmianach lub błędach.

3. Dopasuj rodzaj funduszu i wielkość zaangażowania do swojej wrażliwości na ryzyko.

Sprawdź jak duże i jak często wystąpiły w przeszłości największe procentowe spadki wyceny od szczytów do dołków u wybranego powiernika lub całej ich grupy o podobnym profilu – po to by uświadomić sobie i zaakceptować mentalnie, że podobny scenariusz może (choć nie musi) się powtórzyć w przyszłości.

4. Amortyzuj ryzyko za pomocą dywersyfikacji portfela.

Zamiast wrzucać wszystkie środki do jednego funduszu podziel je na części, przeznaczając na zakup jednostek różnych funduszy o podobnym profilu jak i inwestujących w różnorodne aktywa.

5. Pamiętaj, że historyczne, szczególnie wysokie stopy zwrotu funduszu, nie dają gwarancji podobnych wyników w przyszłości.

Rynki są zmienne i kapryśne, a reakcje inwestorów nieprzewidywalne. Fundusz, który przoduje w danym roku, w kolejnym może być w ogonie, szczególnie jeśli zajdą wewnątrz niego zmiany zarządzających lub polityki inwestycyjnej.

6. Urealnij swoje oczekiwania.

Wartości jednostek funduszy, szczególnie inwestujących w ryzykowne aktywa typu akcje, nie zawsze tylko rosną lecz poruszają się cyklicznie w górę i w dół. Spadki wycen są więc naturalnym procesem, nie trać wówczas głowy, pamiętaj, że kupujesz ryzyko a nie komfort.

7. Utrzymuj dystans wobec reklam jak i podpowiedzi oraz obietnic sprzedawców funduszy i doradców finansowych.

Interes ich nie zawsze może być zbieżny z Twoim. Miej również świadomość, że nawet wybitni specjaliści nie zawsze są w stanie przewidzieć kierunek ruchów rynku w przyszłości.

8. Nie wpadaj w pułapkę euforii widząc tzw. gorące fundusze, czyli takie, które mogą pochwalić się serią ponadprzeciętnych zysków w ostatnich 2-3 latach.

Często przyciągają one wówczas zbyt wiele świeżego kapitału, co prowadzić może do spadku efektywności lub po prostu kończy się dobra koniunktura na rynku. Euforia jest złym doradcą, tak samo jak strach powodowany głębokim spadkiem cen jednostek. Aby złagodzić emocje nie musisz wpłacać od razu całość kapitału lecz podzielić go na części i inwestować regularnie partiami.

9. Kupuj tanio, sprzedawaj drogo.

Miej świadomość, że największe wpływy pieniędzy do funduszy następują na szczytach giełdowej hossy, najniższe w dołkach bessy. Wyceny jednostek podążają wzorem tzw. „powrotu do średniej” co oznacza, że po spadkach zawsze przychodzą wzrosty, których część prowadzi do nowych, rekordowych poziomów. Pamiętaj również, że nawet najlepszy zarządzający miewa gorsze okresy.

10. Jeśli nie dysponujesz odpowiednią wiedzą i umiejętnościami nie spekuluj jednostkami funduszy, polując na dołki i górki.

Jak wskazują liczne statystyki takie działania znacznie pogarszają wyniki w stosunku do pasywnej inwestycji długoterminowej, wymuszając przy okazji konieczność zapłaty podatku jeśli spekulacja nie odbywa się wewnątrz funduszu „parasolowego”.

 ——–    kathay(at)bossa.pl   ———————

p.s. W kolejnych wpisach chcę poruszyć temat biznesu systemów inwestycyjnych. I przy okazji zapytam o 2 sprawy:

– czy ktoś wystawiał już swój system w serwisie collective2.com ?

– jakiś czas temu ktoś pisał do mnie o korespondencji z KNF w sprawie legalności sprzedawania wskazań systemów – jeśli mogę prosić o ponowny kontakt będę zobowiązany!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

25 Komentarzy

  1. exnergy

    PS. Kat > zulutrade

  2. pit65

    11. Jeżeli masz troche pojęcia i wiedzy z zakresu doboru spółek zapomnij o tych przykazaniach. Stwórz własny se prywatny fundusz.
    Jest spora szansa ,że będzie miał lepsze wyniki. Unikniesz dodatkowych kosztów.
    Skoro Titanic stworzony przez profesjonalistów tonie przeważnie do 50% głębokości przy poprzedzających zyskach pozwalających ledwo utrzymać sie na powierzchni to czym ryzykujesz?
    NIczym., A moc czyli wiedza zostanie z tobą.

  3. Julia S.

    0. Zapomnij o funduszach – kup ETF – w większości przypadków wyjdzie taniej (opłaty) i lepiej (wyniki – które TFI pobijają rynek?).

  4. lesserwisser

    No to ja już nie wiem co zrobić, bo rozważam zainfestowanie w fundusze więc odrobiwszy zadanie domowe, i przeanalizowawszy dokładnie dekatalog inwestora w fundy, wciąż jestem w kropce.

    No bo odpowiedzialni ludzie z PKO BP namawiają mnie na zainwestowanie w fundusz zamkniety zwany FIZ Makroekonomia, mamiąc dużymi zyskami, rzędu nawet 15% rocznie (bo jak mówią 10% netto zarobek uważali by za słaby (za ostatni rok mają chyba ponad 12% albo nawet i więcej).

    Jak zapewniają grają bezpiecznie bo 70% inwestują w instrumenty bezpieczne a resztówką pogrywaja reagujac na bieżąco na nadażające się zyskowne okazje rynkowe.

    Rachmistrz less zrobił sobie kalkulancję – 0,7 x 6% pa = 4,2%, no powiedzmy nawet niech to bedzie 4,5-5%, a więc żeby wyjśc na te obiecane 12% – na resztówce 0,3 musieliby zrobić co najmniej 35% urobku p.a – 0,3 x 35% = 10,50%, czyli razem mamy 14,7%. Jak odejmiemy 2 % prowizji za zarządzanie i 1% premii za sukces to wychodzimy na ok 11,70%.

    A żeby wyjśc na 15%-16% netto to musieliby by na tych 30% kapitału zarobić coś rzędu nawet 50% rocznie.

    No i komu to wierzyć, przeciez podobno w wiekszości przypadków fundusze nie pobijają rynku. Jeśli jest tak naprawdę, to chyba wyciagam logiczny wniosek, że w ciagu roku rynek powinien wzrosnąc o 35%?

    No to poco mam tracić na opłatach jak sam se mogę kupić, bo jednostka uczestnictwa w FIZ Makroekonomia kosztuje 300 tysięcy złotych, więc nie w kij dmuchał.

    No to jak to w końcu jest, z tymi funduszami, kurcze blade? A może ja źle liczę?

  5. Mylogi

    badzmy powazni i nie nazywajmy aktwej zmiany funduszy inwestycja
    tylko po imieniu czyli spekulacja na funduszach

    ETF
    plus – niski koszt
    plus – przypis dywidend
    minus – maly wybor
    minus – brak dostepnosci do ETF lewarowanych x2, x3
    minus – belki sie nie ominie
    plus jesli – mozna w ramach IKE?

    fundusze “sote”
    minus – belke placisz od zyskow w trakcie spekulacji
    ( chyba ze pod parasolem, ale wtedy masz zaden wybor )
    przy podejsciu kupic i zapomniec na lata element nieistotny
    plus – plynnosc, mozliwosci wyplaty kasy w pare dni
    minus – plynnosc ( jesli masz plan srednio/dlugoterminowy)

    fundusze w UL-u ( unit link )
    plus – bardzo duzy wybor od wielu TFI
    plus – dostep do funduszy niedostepnych bezposrednio
    ( przyklad ; Qurcus Lev bezposrednio od 200 tys pln , w UL-u od 200 pln)
    plus – brak podatku belki od zyskow z poszczegolnych spekulacji
    plus – zabezpieczenie przed zajeciem komorniczym w 3/4
    minus – dodatkowe koszty “opakowania ubezpieczeniowego”, ew. kompensowane np 20% bonusem od wplaty 1 rocznej
    minus – brak dostepnosci w pierwszych 5-7 latach
    plus – brak dostepnosci w pierwszych 5-7 latach ( jesli ktos ma plan srednioterminowy i chce sie zabezpieczyc przed wlasna niekonsekwencja )

    generalnie jak cel krotkoterminowy to : gole jednostki/etf/akcje

    jak cel srednioterminowy ( 10 lat ) to w zaleznosci od podejscia
    + jak aktywne to fundusze w UL-u
    + jak pasywnie to fundusze bezposrednio

    jak cel dlugoterminowy ( 15 lat i wiecej )
    to fundusze w Ul-u
    z uwagi ze kluczowe jest tu zabezpieczenie przed samym soba

  6. Mylogi

    4. Amortyzuj ryzyko za pomocą dywersyfikacji portfela.

    5. Pamiętaj, że historyczne, szczególnie wysokie stopy zwrotu funduszu, nie dają gwarancji podobnych wyników w przyszłości.

    @ kat
    na jakiej podstawie to piszesz
    czy zrobiles wyliczenia czy powtarzasz tezy gdzies zaslyszane

    ja zrobilem wyliczenia i wyniki sa odmienne

    wyszlo mi ze fundusze ktore wykazaly najlepsze stopy zwrotu w ostatnim kwartale wykazuja wyzsze stopy zwrotu w kolejnym kwartale

    sprawdzilem wynik dla sredniej z calego dostepnego zbioru funduszy
    ( jesli mamy na platformie dostepne np 25 roznych funduszy to wkladamy 4% w kazdy)
    i wynik np. z top 5
    i ewidentnie wynik dla zdywersyfikowanego portfela jest gorszy niz dla skoncentrowanego

  7. gzalewski

    “wyszlo mi ze fundusze ktore wykazaly najlepsze stopy zwrotu w ostatnim kwartale wykazuja wyzsze stopy zwrotu w kolejnym kwartale”
    do tej pory….
    A w miedzyczasie moze sie wieeele zmienic

  8. nieudacznik

    Problem też tkwi w tym, że funduszami zarządzają konkretni ludzie, a występuje odczuwalna rotacja na stanowiskach zarządzających. A po zmianie zarządzającego fundusz pomimo zachowania nazwy nie będzie już tym samym funduszem.

  9. RomanTT

    Jesli ktos nie zna sie na inwestowaniu daje innym pieniadze, stad popularnosc funduszy. Nic w tym zlego, ale mowienie o spekulowaniu czy tez dywersyfikacji w funduszach jest niepowazne, gdyz zaprzecza samej idei investowania w fundusz.
    Jak to sie mowi, najlatwiej zarabiac na rynkach finansowych uczac innych jak inwestowac czy tez piszac jak inwestowac.

  10. Mylogi

    @gzalewski @nieudacznik

    zadalem pytanie Kathayowi czy to co napisal ma poparte wyliczeniami czy
    powtaza “prawdy potoczne” ktore zwykle prowadza do strat.

    ja poswiecielem pare godzin i przeprowadzilem badanie
    na wynikach portfela funduszy sklasyfikowanych jako ryzykowne
    w jednej z firm ( dane za 10 lat )

    policzylem jaki wynik dalaby strategia
    “nie wiem co zrobic, wiec skoro platforma funduszy oferuje mi 25 roznych funduszy to w kazdy wloze 1/25”

    vs.
    strategia zakladajaca ze najlepsza piatka w tym kwartale
    da takze wyzszy niz srednia wynik w kolejnym kwartale

    w czasie tych 10 lat napewno nastapilo wiele zmian zarzadzajacych
    funduszami i….

    najwyrazniej nie ma to znaczenia dla tej strategi

    obrazowo

    1 podejscie “po rowno z kazdy z dostepny” dala 100%
    2. podejscie “top 5” na kolejny kwartal dala 200%
    3 podejscie “top5/Quercus_lev/Quercus_short” dla 300%

    w 3 podejsciu wyliczylem jakie wyniki hipotetycznie dawalyby fundusze Quercusa gdybybyly dostepne w calym okresie ( odwzorowuja poprostu w 99,9% zmiany kontraktu na wig20 wiec wyliczenie jest proste i pewne)
    Algorytm uzglednia Quercusy w specyficzny sposob ( to juz tajemnica kuchni)

    ale jak ktos by chcial to moge sie dzielic sygnalami ( nie za pieniadze zebybyla jasnosc)
    mylogi at gmail.com

    transakcje raz na kwartal, 2 dni przed koncem kwartalu, dokonianie zmian zajmuje 3 minuty.

    ponawiam pytanie do Kathaya
    czy stwierdzenia oferowane jako Dekalog dla inwestora w fundusze
    ( powinno byc spekulanta na funduszach)
    sa poparte faktami i obliczeniami czy tez
    sa to opinie typu “slyszalem”, “gdzies czytalem”, itp

    ja zanim cos powiem to sciagam dane, licze, weryfikuje
    myslalem ze Kat tez ma takie podejscie

    @romanTT
    dlaczego twierdzisz ze nie jest mozliwe spekulowania na funduszach
    czyli ogolnie nazywajac aktywnie “inwestowanie” w fundusze.
    Kto zrobil takie spustoszenie u Ciebie ze wpoil Ci takie madrosci ze
    to jest sprzeczne z idea funduszy ???
    Czyzbys zyl w nieswiadomosci ze skoro fundusze pobieraja oplate za “zarzadzanie” to bede zarzadzac, pewnie siedza w biurze i caly czas zastanawaiaja sie jak tu zarobic dla Ciebie wiecej pieniedzy.
    Wiec jest tak ze oni wogole nie zarzdzaja, oni adminstruja wg regulaminu danego funduszu, ktory jest taka “doopokrytka” ( mamy zwiazane rece w regulaminie mamy zapisane ze musimy utrzymywac 80% w akcjach i oczywiscie widzielismy ze zaczyna sie bessa ale nic nie moglismy zrobic). Fundusze zbieraja kase i zyja z oplat niezwiazanych z wynikiem ( w zdecydowanej wiekszosci). Gdyby nawet mogli zarzadzac to potencial naszych “zarzadzajacych” mozesz ocenic wchodzac na strone analiz online i przeglajac wynik konkursu “milion w portfelu”.
    Powiem inaczej jedyna sensowna strategia to wlasnie aktywne zarzadzania funduszami.

  11. mwojciechowski

    @Julia S
    Pokaż mi ETF na WIG? Sam pierwszy wpłacę tam pieniądze 😉
    Większość funduszy akcyjnych bije WIG20.
    ETF’y mają swoje plusy – zgadzam się. Problem tylko, że w Polsce jest ich co “kot napłakał”.
    Nie ma niestety prostych recept typu Ci są cudowni, a Ci be ;(

    pit65
    to samo można powiedzieć o WIG’u -60% i 5 lat czekamy, żeby wypłynął na powierzchnię.

    @mylogi

    Ulu – jak sam pisałeś w postach z 24.10 jest cała masa kruczków, którymi te Ulu próbują Cię “przekonać” do tego, żebyś dopłacił do interesu. Chociażby te 5-7 lat w czasie których
    nie możesz wypłacić swoich środków.

    Szkoda, że tego nie dodałeś jako mega minus.

    Zupełnie nie rozumiem, dlaczego fundusze mają być tylko do pasywnych inwestycji. Sam inwestuje aktywnie w fundusze i nie płacę Belki.

    Poza tym wytłumacz mi proszę jaki jest sens przechodzenia pomiędzy Quercusem lev a short w Ulu zamiast zrobienia tego samego na FW20? Skoro odwzorowują WIG20 w 99,x%?
    I to wszystko bez konieczności trzymania uwiązanych
    środków przez 5-7 lat.

    4. Amortyzuj ryzyko za pomocą dywersyfikacji portfela.

    Rozumiem, że to”czy zrobileś wyliczenia czy powtarzasz tezy gdzies zaslyszane” to taka prowokacja? Zupełnie niepotrzebna, na blogi.bossa.pl nie stosujemy takich manipulacji 😉

    To zdanie jest skierowane do początkujących, na podstawie tysięcy, jeśli nie milionów przykładów inwestorów, którzy uwierzyli w bałamutne reklamy i kupili ten jeden, wymarzony fundusz.
    Do tego dodaj fundusze “bezpieczne”, które zanurkowały 10-20% w ciągu 1-2 dni ze względu na konieczność przeszacowania aktywów, a jestem pewien, że się zgodzisz z powyższym zdaniem.
    Tym bardziej, że jak sam piszesz spekulujesz kilkoma funduszami, a nie jednym.
    Oczywiście chodzi o dywersyfikacje prawdziwą, a nie pozorną.

    Dywersyfikacja a koncentracja

    Nie rozumiem dlaczego negujesz dywersyfikację podając jako kontrargument strategie składającą się z 5 funduszy i to do tego
    wszystkich akcyjnych i wszystkich koncentrujących się najprawdopodobniej na tych samych strategiach (skoro znajdują się w czubie kwartalnych zysków). Nie na tym polega dywersyfikacja!

    Nie musisz również udowadniać, że inwestycja w 1 czy 5 instrumentów przyniesie wyższy zysk niż zdywersyfikowany portfel.
    Celem dywersyfikacji nie jest bowiem uzyskanie najwyższego zysku tylko zminimalizowanie zmienności (w uproszczeniu -specjalnie
    dla blackswana dodaje cudzysłów “ryzyka”).

    Żeby była jasność. Uważam, że aktywne zarządzanie portfelem funduszy jest lepszym rozwiązaniem niż kupuj i trzymaj w nieskończoność. Ale dla mnie jako inwestora. Dla początkujących szukanie dołków i górek może sie skończyć bardzo źle.

    P.S. Proponuję, żebyś napisał tekst o swoich badaniach, jeśli chcesz pomóc inwestorom. Możemy poszukać dla niego miejsca we wpisach gościnnych.
    Tam będzie można podyskutować konkretnie.
    Inaczej na skrawki informacji, jakie zawarłeś powyżej mogę odpowiedzieć tylko tak jak powyżej.

  12. pit65

    @mwojciechowski

    “to samo można powiedzieć o WIG’u -60% i 5 lat czekamy, żeby wypłynął na powierzchnię.”

    Zgoda . Tylko od zmian WIG-u nikt nie rząda prowizji, i opłat za wysoką jakość produktu.
    Rynek daje to za friko, A funduszowi za minus 50% muszę płacić za piekną dywersyfikację ryzyka no bo tylko dzięki temu /panowanie nad ryzykiem/jest sens ich powoływania do życia.
    A juz pewnym kuriozum logicznym dla mnie jest , że aby uniknąć 50% underwater w funduszu muszę dywrsyfkować fundusze czyli najzwyczajniej spekulować zamieniając je w coś podobnego do akcji.Antyteza kupywania czegoś takiego jak fundusz inwestycyjny IMO.
    W imię czego ja amator mam poprawiać fachowców od dywersyfikacji za swoje własne pieniądze.
    Lepiej samemu kupić spółki zmienic tytuł wpisu Kathaya na :
    “Dekalog inwestującego w spólki” i zastosować się .

    @JuliaS.

    PO co Tobie ETF polskiej giełdy.
    Można kupić 1 futka na FW20 za 5% initial rolowac i zamiast płacić prowizje dla firmy emitującej ETF resztę kasy wpłacić na konto bankowe . W ten sposub prowizja wpływa do Ciebie za dobre zarządzanie 🙂

    JEdyny minus to ,że nie można futka podzielić.

    Odnośnie ETF czy ktokolwiek zastanowił sie nad tą strukturą w kontekście planów emerytalnych.
    Skoro większość funduszy indeksowych ma ujemny spread miedzy wyceną , a indeksem to jak to sie dzieje , że takie luki nie występują w ETF.
    Rozumiem to w kontekście samej konstrukcji struktury w sensie matematycznym.
    NAtomiast “realnie w przyrodzie” ktoś za ten spread musi płacić i na pewno nie jest to emitent ETF-a.Więc kto?
    Bo może być tak ,że jak ktoś sobie zafunduje emeryturkę z inwestycji w ETF-y to może trafic na czasy gdy braknie chętnych do uzupełniania tej luki.

  13. pit65

    Errata

    ” W ten sposub…”

    “sposób” oczywiście

    Palcówka sory wszystkim.

  14. kathay (Post autora)

    Nie rozumiem skąd wniosek, że dekalogiem popieram timing na funduszach ???!!! Poza punktem 10 , w którym odradzam spekulację bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia.
    Pisałem o temacie wcześniej:
    https://blogi.bossa.pl/2009/11/04/funduszowy-timing/

  15. kathay (Post autora)

    @Mylogi

    Odnoszę wrażenie, że niezbyt uważnie przeczytałeś wpis.
    Wyraźnie wspominam tam o okresie 2-3 lat w kontekście (braku) kontynuacji stóp zwrotu!
    Nie mam nawet zamiaru kwestionować twoich kwartalnych wyliczeń, zresztą nie tak dawno popełniłem wpis podobny o short term timing na funduszach, w którym zresztą dyskutowałeś.

    Jest sporo prac liczących stopy zwrotu w różnych okresach i większość jest zgodna w tym, że w krótkich terminach momentum na funduszach działa. Problem pojawia się w długim okresie typu właśnie 3 lata.
    Ilość wpływów wówczas rośnie co powoduje istotne zakłócenia w efektywnej ich alokacji. Wymienia się też inny czynnik- menadżer z takim sukcesami jest podkupywany do innego funduszu.
    Na to wszystko nakładają się cykle koniunktury. Wystarczy wspomnieć głośne reklamy jednego funduszu sprzed ostatniego kryzysu, który chwalił się ponad 100% zyskami w okresie ostatnich 2-3 lat po czym kryzys zmasakrował nowych klientów.
    Postaram się przytoczyć w przyszłosci kilka prac odnośnie owych “long-term persistance”

  16. pit65

    “Nie rozumiem skąd wniosek, że dekalogiem popieram timing na funduszach ???!!!”

    A skąd taka dedukcja na temat hipotezy dojścia do pewnego wniosku , że Kathay dekalogiem popiera timing na funduszach??? 🙂

  17. Mylogi

    @pit65

    co do ETF vs. FW20
    jest taka roznica ktora nazywa sie “dywidenda”
    Wig20 jest bez dywidendy wiec nie masz jej w wyniku fw20
    a ETF uzyskuje dywidende i jak wyplaca ETF-ownerowi
    ostatnio zmienili ze beda ja wpliczac w kurs ( Lyxor)

    mysle ze jestes przekonany ze w funduszach ktos zarzadza, oni administruja wg sztywnych zasad regulaminu.

    ale fundusze daja mozliwosc wygodniego zarzadzania nimi Tobie.

    @mwojciechowski

    zastanowie sie nad Twoja propozycja osobnego tekstu o sepekulacji na funduszach na przykladzie tego mojego cwiczenia

  18. pit65

    @Mylogi

    Tak.zgoda. Dywidenda jest tym niedocenianym aczkolwiek ważnym IMO elementem.
    NIe mam rozeznania czy wszyscy emitenci na wszystkie ETF indexowe dają dywidendę.
    Ale już od towarów, czy walut dywidendy nie ma więc pomysł z futkiem nie jest taki zły dla tej kategorii.
    Oczywiście jest problem poziomu wejścia dla drobnego inwestora.

    “ostatnio zmienili ze beda ja wpliczac w kurs ( Lyxor)”

    To dobrze czy żle?
    JEżeli dywidenda była nadwyżką ponad kurs ETF to jeżeli wliczą i ma odwzorowywać np. FW20 w 100% to tak naprawdę było by to z niekorzyścią dla inwestora.
    Więc pomys z futkiem zyskałby na wadze w takim przypadku.

    “mysle ze jestes przekonany ze w funduszach ktos zarzadza, oni administruja wg sztywnych zasad regulaminu.”

    No cóż po tym co pisałem to nie wiem czy można myslec , że myślę że zarządza. Jeżeli używam tego słowa to w kontekście jak być powinno.

    “ale fundusze daja mozliwosc wygodniego zarzadzania nimi Tobie.”

    Oczywiście ,że tak można.
    Tylko dalej pytanie w jakim celu poprawiać profesjonalistów i dywersyfikować zdywersyfikowane /pomijam ETF/.
    Kwestia kosztów, wypłaszczenia zmienności w długim okresie, bariery wypłat. To pływanie pod prąd IMO.
    Oczywiście nie twierdzę ,że to nie ma sensu w ogóle szczególnie w przypadku ETF, który odwzorowuje często kurs jakiejś klasy produktów bez wnikania w szczegóły , które w innym przypadku podrażało by kośzt i łatwość w zarządzaniu określonym przez trudność doboru z wielu elementów.
    Łatwiej przecież o wybór i dywersyfikację z 10 ETF niż z całego SP500.

  19. pit65

    @Mylogi

    Nie wiem czy sie zgodzisz , ale ETF jest takim przyznaniem sie w szerokim ogóle , że lepiej nie mamić ludzi rzekomym zarządzaniem , ograniczaniem ryzyka ponoć itp itd, z którymi radzimy sobie miernie.
    Lepiej stworzyć strukturę odwzorowującą rzucić na rynek z mniejszym haraczem dla kupującego i niewypowiedzianym “róbta se co chceta”. 🙂

  20. Mylogi

    @pit65

    co do wliczenia dywidendy do kursu ETF w Lyxor to zakladam ze bedzie to dodatkowa wartosc poza odwzorywanie kursu indeksu.

    ( ale reki sobie nie dam obciac)

    co do funduszy bez zarzadzania..
    to nie tylko ETF ale sa tez fundusze indeksowe jak Quercus lev i short
    tam nie ma oplat potracanych ( fundusz sobie musi na siebie zarobic z odsetek od gotowki )

    oczywiscie mozna sobie samemu zrobic taki fundusz na bazie futka
    ale po pierwsze to wie jak zrobic Ty i ja, a nie przecietny “inwestor”

    po drugie jesli mozna zwiekszyc efektywnosci przez przechodznie czasem na inne fundusze niz taki fundusz indeksowy to wygodnie sie to robi w portfelu ze zestandaryzowanymi jednostkami.
    wejscie na portfel>zlecenie konwersji>enter i gotowe

    kolejna sprawa to robiac tak od zyskow z transakcji na koniec roku zaplacisz belke a w portfelu przykrytym polisa nie.

    dla mnie najwazniejsza kwestia poza tym co mozemy porownac przez wyliczynia ( np korzysci z reinwestycji belki vs. dodatkowe koszty “opakowania” – ew. jedorazowy bonus na starcie ) to czynnik BIALKOWY
    czyli my sami z naszym brakiem konsekwencji.

    ja wyliczylem sobie ze takie rozwiazanie ( fundusze zapakowane w polisie ) nie sa drozsze od wersji solo, ale…
    wariantu solo zdaje sobie sprawe ze nie utrzymam 10 czy nawet 5 lat
    a w wariancie zapakowanym w polise tak.

    w sumie to chodzi nam o realne wyniki a nie teoretyczne
    wiec jesli chce miec cos za 10 lat to musze to tak zrobic zeby zabezpieczyc plan przed samym soba.

    jesli w tym czasie stanie sie cud i zniosa podatek belki ( wprowadzony tymczasowo jak pamietacie) to mam extra zysk 19% i wtedy wariant opakowany da finalnie wynik wyzszy o te 19%.
    szanse male ale w perspektywnie 10-15 moze sie zdarzyc ( chocby ze zniosa na 1 rok, chocby przez zaniedbanie ) i wtedy mozna bedzie sie ewakuowac bez koncowej belki.
    taka maloprawdopodobna ale jednak opcja.

    generalnie jestem za:
    + uzywaniem funduszy indeksowych niepobierajacych prowizji lub bardzo niskie ( typy Quercus Lev, short i podobnych, ew ETF). Patrze realnie fundusze maja liche stopy zwrotu, dobrze jak zarobia na swoje oplaty, to wole poprostu fundusz indeksowy.
    + krotkoterminowo moge wejsc w fundzusz nieindeksowy jesli “ma on swoje 5 minut”, jest w fazie hiperefektywnosci, spodziewajac sie ze kontynuacji tej tendencji w kolejnym okresie np kwartalnym. Nie zmienia to mojego podejscie ze taki fundusz longterm pewnie jest nieefektywny.
    + w formie gwarantujacej wykonanie planu srednioterminowego za np 10 lat typu srednioroczny zysk 20-30%
    + a to warunkuje ze musi byc to aktywne zarzadzanie ( chocby raz na kwartal)
    + a jesli aktywnie czyli wiele transakcji to interesuje mnie zeby nie placic belki po drodze

    czy gdzies moje podejscie jest “dziurawe” ?

  21. darkh

    “w sumie to chodzi nam o realne wyniki a nie teoretyczne”
    to pozostalo juz tylko zakrzywic kontinuum czasoprzestrzenne ;]

  22. pit65

    @Mylogi

    “czy gdzies moje podejscie jest „dziurawe” ?”

    Dziury wyjda w praniu.
    Ambitnie 20-30% -Buffet by się nie powstydził.
    Jedna dziura IMO – nie uciekac przed samym sobą bo nikt od Ciebie tego lepiej nie wykona 🙂
    JA ze swojej strony muszę pochwalić Cię za moim zdaniem dobry trading plan , który każdy powinien sobie wykonać .
    Przydałoby sie by Kathay wspomniał o tym w Dekalogu 🙂
    Kwestia niedoceniana i gdy się go nie ma pozostaje zakrzywiać czasoprzestrzeń co jak każdy wie jest “bułką z masłem” na rynku 😉

  23. mwojciechowski

    @pit65
    “A juz pewnym kuriozum logicznym dla mnie jest , że aby uniknąć 50% underwater w funduszu muszę dywrsyfkować fundusze ”

    Nie widzę tu żadnego kuriozum. 50% obsunięcia dot. funduszy akcyjnych. Jeśli od nich wymagasz, żeby dzięki “dywersyfikacji” ograniczyły te obsunięcia to albo masz nierealne żądania albo ja czegoś nie rozumiem.

    Można krytykować f. akcyjne za to, że osiągają gorsze wyniki od WIG’u. Ale nie można krytykować za to, że zaliczają 50% obsunięcia tak samo jak WIG. Przecież f. akcyjne nie mogą stosować timingu. One zobowiązują się do tego, żeby mieć 70-99% a akcjach non-stop!

    Jeśli ktoś wymaga aktywnego zarządzania to powinien oddać środki do fundusze aktywnej alokacji. I do nich można mieć pretensje, jeśli zaliczają takie same obsunięcia jak np. WIG.

    @mylogi
    Nadal nie rozumiem tego plusa w ograniczaniu sobie dostępu do pieniędzy. I to jeszcze ograniczaniu za który muszę płacić. Ja bym nigdy nie chciał mieć narzuconego kagańca, że jeśli wypłacę pieniądze z jakiejś inwestycji to muszę oddać część ubezpieczycielowi. M.in. dlatego zacząłem inwestować przez IKE dopiero jak ustawodawca pozwolił na częściowe wypłaty.
    Ale to pewnie mój subiektywny pogląd.

    Nie rozumiem też tego:
    + a jesli aktywnie czyli wiele transakcji to interesuje mnie zeby nie placic belki po drodze

    Przecież Belki nie płaci się od ilości transakcji tylko od zysku. Zgadzam się, że ważne jest żeby płacić prowizji od zakupu/sprzedaży – dlatego część strategii może być bardziej opłacalnych na funduszach niż na akcjach.

  24. Tomasz

    A czy Nowenna Pompejska w Waszym przypadku została prawidłowo zmówiona?

  25. lesserwisser

    A jakże, inaczej być nie może!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *