Od dłuższego czasu zbierałem się do napisania notki na temat elektrycznych samochodów w kontekście zapotrzebowania na ropę, ale to wszystko tak mgliste, że nie mogłem dobrze podejść do tematu. Podstawowym pytaniem jest, ile musi przejechać samochód napędzany akumulatorem, żeby mógł odnieść sukces na rynku. Każdy, kto pamięta, jak rozwijała się telefonia komórkowa i jakim problemem była konieczność ładowania telefonu po 15 minutach rozmowy zrozumie to pytanie – z punktu widzenia konsumenta jest ono najważniejsze.
Pojawia się okazja, żeby podeprzeć się pracą innych. Firma McKinsey, którą już kiedyś cytowałem na blogu w kontekście elektrycznych samochodów w Chinach, opublikowała na swoich stronach scenariusze na przyszłość uwzględniające pojawienie się na rynku samochodów napędzanych energią elektryczną. W scenariuszach uwzględniono cztery zmienne, z których dwie odnoszą się do skali recesji oraz udziału samochodów napędzanych energią elektryczną do 2020 roku.
Jeśli uda się Państwu rzucić okiem na prezentację (pod linkiem Lunch Interactive), to zobaczycie, iż oczekiwane przez wielu pojawienie się elektrycznych samochodów będzie miało ograniczone znaczenie w popycie na energię i to niezależnie od tego, czy gospodarka światowa wróci zdrowia sprzed recesji, czy nie. Ważniejsze są nowe normy wydajności energetycznej (energy efficiency) dla pojazdów.
Exploring global energy demand
Gdybyście Państwo chcieli poczytać więcej tekstów McKinsey’a na temat surowców i energii, to warto wejść na stronę Energy_Resources_Materials, gdzie część jest dostępna bez opłat i rejestracji.


Dodaj komentarz