Uśrednianie ? praktyczny pomysł

Zamiast wymyślać koło po raz kolejny, racjonalniej jest podglądać najlepszych, w tym przypadku ponownie sławne i często przez mnie przywoływane Żółwie (The Turtles).

Jeden z nich – Curtis Faith – ujawniając kilka lat temu na swoim forum strzeżone do tej pory zasady ich tradingu (a potem pogłębiając nieco opisy również w książce), wskazał dość zręczny sposób wielopoziomowego konstruowania pozycji. Ta taktyka bazowała bezpośrednio na metodzie uśredniania w górę co niektórzy nazywają w ich przypadku piramidowaniem. Wg mnie właściwsze określenie w tej sytuacji to skalowanie (scalling in) jako, że tą drogą budowali pełne, dozwolone przez ich mentorów pozycje zasadnicze, a nie powiększali je ponad ustalony limit. Mniejsza o niuanse, ważny jest pomysł jaki za tym stał.

Konstruowanie pełnej pozycji na pojedynczym rynku rozkładało się u nich na maksymalnie 4 etapy, podczas każdego z nich na rachunku mogli otworzyć pozycję o wielkości 1 jednostki (1 unit) w kontraktach terminowych tego samego rodzaju. Pełna pozycja składała się więc docelowo z 4 jednostek kontraktów na przykład na złoto lub indeks S&P. Przy czym 1 jednostka mogła się składać z różnej ilości kontraktów, zależnie od aktualnej zmienności rynku. Zasada brana do przeliczeń 1 jednostki na ilość kontraktów w uproszczeniu wyglądała następująco: ryzyko wpadnięcia na stop loss nie powinno narazić rachunek na stratę większą niż 1% aktualnej wartości kapitału. Dla lepszego zrozumienia posłużymy się przykładem z prostszą acz adekwatną matematycznie relacją – zakładamy po prostu, że budujemy pozycję składającą się z 4 kontraktów, po jednym dodanym w każdym ruchu.

Kolejną 1 jednostkę (a w naszym przykładzie 1 kontrakt) mogli dodawać tylko wówczas, jeśli rynek po wybiciu z 20-sto dniowego maksimum lub minimum, gdzie otwierano pierwszą transzę, poruszał się we właściwym (czyli zyskownym) kierunku o krok równy 1/2 aktualnego ATR (czyli połowę zmienności), odmierzony od ostatniego poziomu powiększenia pozycji. Oczywiście dla uproszczenia ktoś mógłby sobie założyć, że dodaje kontrakt po każdym ruchu np. o kolejne 15 tików czy pipsów lub o 0,5% zmiany ceny itp.

Wykres poniższy powinien pomóc zrozumieć z pozoru jedynie zawiłą ideę tej strategii:

Pierwsza, najniższa niebieska linia pokazuje górny poziom 20 dniowego kanału cenowego (20 dniowe maksimum) na rynku kontraktów na S&P500. Na tym poziomie , po wybiciu ponad niego, ładujemy pierwszą, długą pozycję w kontrakcie (świeca oznaczona zieloną strzałką). Kolejne niebieskie linie wskazują po kolei momenty każdego następnego powiększenia naszego zaangażowania o 1 kontrakt natychmiast gdy tylko dotrze tam rynek. Po każdym dołożeniu liczymy aktualny  ATR z 20 okresów, dzielimy na połowę i dodajemy obliczoną wielkość do poziomu kursu ostatnio dobranej pozycji i składamy nowe zlecenie otwarcia po tak wyliczonej cenie. Czasem zdarza się, że całość zostaje zbudowana na jednej sesji, czasem może zabrać to wiele dni , szczególnie gdy rynek jest niemrawy albo szybko się koryguje po wybiciu i dopiero przy kolejnym ruchu zabiera nasze pozycje na pokład. Czasem jednak nie udaje się dołożyć nic więcej poza pierwszą transzę, i to jest bardzo w tym koncepcie istotne !

Proszę spojrzeć na kolejny wykres poniżej:

Rynek wybił się z 20-sto dniowego maksimum i pozwolił zacząć skalowanie ale tylko w pierwszym ruchu (niebieska linia + zielona strzałka). Nastąpił szybki zwrot i ucieczka w przeciwną stronę z uruchomieniem stop lossa na sesji wskazanej czerwoną strzałką. Pozycja została zbudowana tylko w ? i okazało się, że mieliśmy do czynienia ze zwykłą fałszywką. Uniknęliśmy strat być może ok. 4-krotnie większych gdyby wybicie było nieco mocniejsze i weszły wszystkie kolejne zlecenia wyżej. To jedna z metod, za pomocą której można radzić sobie z szybkimi wybiciami, które są nietrwałe, na przykład oparte jedynie na czyszczeniu stop lossów a nie rzeczywistej sile popytu.

W przypadku zbudowania całej pozycji na raty, średni kurs całkowity jej otwarcia jest wprawdzie nieco gorszy w tej strategii, w porównaniu do jednorazowego kupna za całość (all in) , ale pozwala w zamian unikać czasem pozornych ruchów rynku i oszczędzić nieco środków, a przede wszystkim poczuć się lepiej psychicznie, co jest warte czasem dużo większych pieniędzy.

—*Kat*—

p.s. Kilkudniowy wyjazd z totalnie wyczesaną ekipą bossa zakończył się zawaleniem mojej skrzynki stosem maili. Proszę o cierpliwość bo minie trochę czasu zanim się spod nich wygrzebię 🙁

[Głosów:1    Średnia:5/5]

10 Komentarzy

  1. pit65

    IMHO to da się stosować, ale nic nie daje.
    Równie dobrze przykład 2 może dotyczyć całych 4 pozycji z 1 obrazka.
    Przy odwróceniu zwiększy się wtedy koszt obrony tj ryzyko mierzone stopem.
    Odpowiednio długa seria powiedziała by ,że poprawa wyników będzie marginalna.

    Albo powiem inaczej.
    Otwarcie 4 pozycji w stałym punkcie to “niezmienny” stop dla wszystkich 4 pozycji.
    Stałe ryzyko.
    Piramidowanie powiększa stratę /stop/ kosztem zysku w w przykładzie 1 .
    Zawsze coś za coś.

    Jeden plus. Uśrednianie uśrednia naszą psychikę jedynie.

  2. jacek

    A mnie pomysl sie podoba, bo nawet jesli nie jest w tej konfiguracji najbardziej optymalny (czego nie wiem, bo nie testowalem), to zastosowany w mechanicznej strategi jest obiektywnym sposobem powiekszania pozycji. Mozna go zakodowac i zbadac rozne konfiguracje (dlugosc ATR, mnoznik ATR, liczba wejsc scale-in).

  3. pit65

    jacek

    To zależy od porównania.
    1.Jeśli porównujesz do 1 wejścia całościowego to IMO nic nie daje/powyższy przykład/.
    2.Ale jeśli są to 4 oddzielne wejścia ze skracaniem stopa/ryzzyka/ to takie piramidowanie ma sens o ile ryzyko mierzone stopem anulujemy szybciej niz ilość pozycji.
    Ale to 2 oddzielne strategie.
    Pkt 2 nie był rozpatrywany.

  4. exnergy

    Czy jest realne w sensie poswieconego czasu itp, aby pojawialy sie filmiki na których prezentuje się takie rozne edukacyjne metody w praktyce ? 😉

  5. lesserwisser

    Troszku jest nie tak z tym piramidowaniem i skalowaniem, co zresztą zasygnalizowałem w moich wpisie nr 28 ( niestety pozostał bez odpowiedzi) w ?Ryzyku uśredniania?, część 2.

    Prawdopodobnie źródło na którym się oparłeś, szanowny autorze, ma problemy z właściwym rozumieniem kryteriów rozróżnienia tych dwóch odmiennych strategii zarządzania pozycją, i rożnych ich aspektów, co się zdarza.

    Żółwie stosowały faktycznie piramidowania pozycji ze zdyscyplinowanym zastosowaniem ATR-ów ,w miarę jak trend był im coraz bardziej przyjazny.
    Natomiast wspomniane skalowanie ( scale in) jest akurat przeciwieństwem piramidingu. Uporządkujmy więc to co nie co.

    Piramidowanie, to uśrednianie w górę, czyli dodawanie do zyskującej pozycji poprzez dokupywanie w miarę jak ceny rosną.

    Natomiast scaling in, to uśrednianie w dół, polegające na dodawaniu do tracącej pozycji poprzez dokupowanie w miarę jak ceny spadają.

    Dokładniej rzecz biorąc piramiding to szczególny przypadek uśredniania w górę zaś skalowanie to zaplanowane i zdyscyplinowane uśrednianie w dół.

    Poza tym przy różnych wariantach piramid zysk z reguły kalkulujemy w odniesieniu do globalnej pozycji natomiast przy scale tradingu zysk docelowy ustalany jest osobno dla każdego zakupionego kontraktu.

    Co jeszcze jest charakterystyczne to to, że przy piramidach intensywnie wykorzystuje się stop lossy zaś przy skalach stopy bywają raczej skąpe.

    Tyle powinno wystarczyć bo to temat szeroki i dosyć złożony w swych technikaliach.

    Może to nie jest szczególnie ważne ale zawsze richtig ist richtig, a poza tym osoby zainteresowane poznaniem metod tradingu stosowanych przez Turtles ( a faktycznie warto) powinny mieć klarowny przekaz.

  6. lesserwisser

    piramida i skale – uzupełnienie wpisu nr 5 – bo mi “umkło” – a jest to istne

    Przy piramidzie właściwej kolejne pozycje są mniejsze niż pozycja wyjściowa, tak jakbyśmy ustawiali pozycyjne klocki na kształt piramidy, stąd nazwa.

    Przy skalowaniu zasadniczo mamy dokładamy tyle samo co wyjściwa pozycja – albo ilościowo albo wartosśiowo – np DCA.

    I to by było na tyle.

  7. kathay

    all in kontra scaling in
    czyli wejście za całość kontra budowanie pozycji na raty

    all out kontra scaling out
    czyli wyjście z całości kontra wychodzenie z pozycji na raty

    dla in i out nie mają znaczenia kierunki – obojętnie czy w stronę czy przeciw pozycji

    Piramidowanie – dobudowywanie pozycji ponad planowaną wielkość, i pozycja ta może być również wcześniej skalowana. Teoretycznie piramidowanie może być dokonywane w kierunku zysków ale nie ma przeciwskazań by piramidować straty

    Uśrednianie obejmuje zarówno skalowanie jak i piramidowanie.

    Nie spotkałem się z innym nazewnictwem ale jeśli podasz źródła chętnie je przejrzę.

  8. kathay

    Co do przydatności skalowania a la Turtles:

    1/ Inaczej patrzy się na skalowanie gdy ma się trafność 70% a inaczej gdy 35% – a taką mają systemy oparte na price channel breakout jak u Turtles
    2/ Ważne jest w tym wszystkim prowadzenie ryzyka, które różni się od tradycyjnego – nie wspominałem w tekście gdyż dotyczył on innego tematu
    3/ Trudno pominąć aspekt psychologiczny a ten jest często ważniejszy

  9. pit65

    kathay

    zgoda co do tych 35% jeśli odpowiednia ilość stratnych “polegnie” na stopie.

  10. lesserwisser

    35 % trafność może być relatywnie kiepska albo niezła, wiele zależy od tego jak duże są przychody przy trafności a jakie wypłaty przy pudłach. Ważne by być wystarczająco na plusie (osiągnąć wynik zadawalający).

    It’s not whether you’re right or wrong that’s important, but how much money you make when you’re right and how much you lose when you’re wrong. – to
    George Soros

    In this business if you’re good, you’re right six times out of ten. You’re never going to be right nine times out of ten. – to Peter Lynch

    3,5 x 8 > 6 x 4 – a to ja.

    cdn…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *