W poprzednim tygodniu na stronach World Gold Council (WGC) pojawił się kwietniowy Gold Investment Digest (GID) opisujący sytuację na rynku złota. Jak każdy raport WGC jest wart przeczytania, bo syntetycznie podsumowuje wydarzenia na rynku kruszcu w ostatnim kwartale. Jednak tym razem pojawiły się tam ciekawe informacje na temat genezy popytu na złoto ze strony inwestorów.

Analitycy WGC opisując swoje badania i spotkania z inwestorami odnotowali, iż głównymi czynnikami wzrostu zainteresowania złotem są poszukiwania możliwości dywersyfikacji portfeli inwestycyjnych i rosnące obawy o stabilność cen. W pierwszym przypadku porażka surowców, jako alternatywy do rynków akcji – indeksy rynków surowcowych spadały solidarnie z rynkami akcji – uczyniła towary słabym zabezpieczeniem przed bessą i stąd wzrost zainteresowania złotem.

Ciekawszy jest drugi przypadek – obawy o stabilność cen. Okazało się, iż obóz kupujących złoto dzieli się na dwa obozy – tych, którzy kupują w obawie przed wzrostem cen i tych, którzy kupują w obawie przed spadkiem cen. Obóz ?inflacyjnych panikarzy” – przyjmijmy roboczo taką nazwę – podkreśla, iż polityka zerowych stóp procentowych i obniżania jakości pieniądza jest idealną pożywką dla przyszłego wzrostu cen i spadku wartości walut. Mówiąc w skrócie, kupują oni złoto w obawie przed inflacją.

Drugi obóz – nazwijmy jego przedstawicieli pesymistami – uznaje, iż wszystkie działania banków centralnych i amerykańskiej administracji nie przyniosą większych skutków a globalna gospodarka najpierw przejdzie proces dezinflacji a później popadnie w głęboką i wieloletnią recesję z deflacją w centrum. W tym wypadku złoto miałoby być sposobem na ochronę kapitału przed erozją wartości, która dotknie inne elementy inwestycyjnego pejzażu.

Nie trzeba szczególnej inteligencji, by dostrzec pewien paradoks sytuacji opisanej przez analityków WGC. Każdy z obozów ma swoje argumenty za kupnem złota w oparciu o scenariusze, które nie mogą ziścić się jednocześnie, ale przedstawiciel każdego z tych obozów może zarobić na rynku złota nawet wtedy, gdy zrealizuje się scenariusz kreślony przez obóz przeciwny. Mówiąc inaczej można pomylić się w założeniach a i tak wyjść z sytuacji z zyskiem.

Powstaje zatem pytanie, czy rynek złota nie stanął przez oczywistym scenariuszem wzrostowym, w którym oczekiwana zwyżka jego ceny będzie napędzana całą masą sprzecznych uzasadnień z jednym wspólnym mianownikiem – większość oczekuje wzrostu a zatem kupujący będą mieli przewagę niezależnie od tego, co będzie działo się na rynku.

Polecam państwu rzucenie okiem na GID również w celu dowiedzenia się, jak zachowywało się złoto w okresie depresji lat trzydziestych. Szczególnie ciekawe powinny być analizy rynku srebra, które spora część inwestorów traktuje raczej, jako metal szlachetny a nie przemysłowy.

Raport WGC dostępny jest dla  użytkowników serwisu, ale kolejny raz polecam darmową rejestrację, bo to jeden z najlepszych serwisów na temat złota w sieci i korzystanie z niego jest jazdą obowiązkową.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 Komentarzy

  1. DAPI

    Tak naprawdę to pozostaje sobie odpowiedzieć czy istnieje jakaś przyczyna do spadku cen złota 🙂

  2. exnergy

    perceived value vs intrinsic value

  3. Thome

    …. w czasach niepewności co do losów “pieniądza” fiducjarnego – powrót do realnej, stabilnej waluty, po prostu.

  4. Andrzej

    “Historia magistra vitae” – złoto to jedyna forma pieniądze, która przetrwała próbę czasu. Eksperymenty z papierowymi pieniędzmi zawsze kończyły się kryzysem prowadzącym do ich upadku. Czy istnieje jakaś przyczyna, dla której historia w tym wypadku miałaby zaprzeczyć tezie, że wciąż się powtarza i nagradza tych, którzy są jej pilnymi uczniami?

  5. astanczak

    @ DAPI, Thome i Andrzej

    Fakty są jednak takie, że wszyscy oczekują wzrostów – z różnych powodów – a złoto ma za sobą drugi miesiąc spadków. Hegel powiedział w podobnym momencie, że tym gorzej dla faktów. Może zatem wszyscy liczą na to, że rzeczywistość okaże się jednak łaskawa dla teorii prawdziwego pieniądza i dogoni postulowany w teoriach porządek.

  6. Andrzej

    @Astanczak

    wydaje mi sie, ze oczekiwania bazuja na roznych powodach tylko pozornie. Maja bowiem one wspolny mianownik, ktory byc moze nie wszyscy opiniodawcy sobie uswiadamiaja, a na który w mojej ocenie dosc przekonujaca i trafnie wskazuje M. Shedlock:

    “The idea that gold does well in periods of inflation and deflation is easily disproved. Gold fell from over $800 to $250 over the course of 20 years with inflation all the way. The reality is gold does well in periods of high economic stress (deflation, stagflation, hyperinflation, and periods of prolonged credit stress).

    When it comes to trading, it’s frequently a mistake to look for reasons, because they are often not known until it’s far too late. In this case, there is no doubt we are in a period of extreme credit stress. Moreover, nearly every country on the planet is attempting to debase their currency simultaneously”./ …globaleconomicanalysis.blogspot.com/search?updated-max=2009-04-26T14%3A07%3A00-05%3A00&max-results=3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *