Buffett sprzedaje Amerykę ?

Bessa to czas przesadnej wrażliwości inwestorów na wszystkie złe informacje albo takie, które na ponure jedynie wyglądają.

Pod koniec ostatniego tygodnia mały popłoch wśród posiadaczy akcji wywołała informacja na temat stanu posiadania udziałów giełdowych w portfelu Warrena Buffetta, a w zasadzie jego okrętu flagowego – notowanej na giełdzie firmy Berkshire Hathaway. Uściślając – bardziej chodzi o stan nieposiadania pewnych papierów.
Buffettowi, ikonie inwestowania i cesarzowi giełdowych zysków, nie bez powodu patrzy się non stop na ręce. W końcu to guru milionów posiadaczy, którzy przez naśladownictwo próbują zarobić choć ułamek jego fortuny a cytaty z jego historii są zwykle ornamentem wielu dyskusji czy publikacji, często zastępującym swoją siłą argumenty.

Jak owi wyznawcy mogli się poczuć dowiedziawszy się z kwartalnego zestawienia, regularnie wysyłanego do amerykańskiej komisji papierów wartościowych (tu można podglądnąć ostatni raport za 4 kwartał 2008), iż ich przewodnik, w tak kryzysowych czasach, sprzedaje akcje kilku spółek? Ten, który kiedyś stwierdził: ?Nasz ulubiony okres trzymania (akcji) to wieczność”! Taki zaskakujący news to niemal tak jakby gwiazdki nagle odpadły z gwieździstego sztandaru, dumnie łopoczącego w ostatnim kadrze wielu filmów! Za chwilę raban zrobi się na internetowych forach, póki co najgłośniejszy lament podnosi  największy błazen CNBC – Jim Cramer, znany z tego choćby, że kilka dni przed upadkiem Bear Stearns zwymyślał pesymistów twierdząc, że to doskonała inwestycja. Czy ma rację tym razem atakując ?wyrocznię z Omaha”?

Buffett, wg raportu, w poprzednim kwartale pozbył się papierów głównie 4 firm: Johnson and Johnson (54% stanu posiadania), Procter and Gamble (niecałe 10%) oraz po kilka procent US Bancorp i Conoco-Phillips. Nie byłoby może w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że w tym samym czasie New York Times opublikował jego płomienny, bezprecedensowy manifest pod hasłem ?Buy America!” czyli ?Ameryko kupuj jako i ja robię!”. W USA, gdzie patriotyzm (również ten finansowy) i moralna odpowiedzialność za publicznie wypowiedziane słowa mają ogromne znaczenie, redukcja portfela w ciężkich chwilach może zachwiać systemem wartości niejednego akcjonariusza. Póki co Berkshire Hathaway nie wydało żadnego oficjalnego komentarza, zresztą i tak w czasie bessy mają dość problemów, nawet Buffett nie jest na tyle mocarny by utrzymać jej spadające kursy notowań.

Oczywiście pierwsze co przychodzi na myśl to:
Czy sprzedaż owych spółek trwa nadal i czy powodem nie jest czasem obawa o ich przyszłość finansową a także – czy dołki bessy w takim razie jeszcze bardziej się pogłębią?

Zakładając, że za sprzedaż jest odpowiedzialny Buffett, co nie jest takie oczywiste jak się za chwilę okaże, w ten sposób najprawdopodobniej po prostu realizuje swoją inżynierię finansową. W tej chwili ma zapewne do wyboru całą gamę alternatywnych inwestycji, dla których oczekiwana przez niego, minimalna roczna stopa zwrotu to 10 do 15%. Jeśli całą wolną gotówkę ma już zaparkowaną, musi zwolnić miejsce w portfelu. Prawdopodobnie akcje, które sprzedał, nie osiągną jego zdaniem podobnego rzędu zyskowności przez najbliższe lata. Na wykresie najbardziej redukowanego Johnson & Johnson (wklejam poniżej) widać, że obecna bessa obeszła się z akcjami dość łagodnie, spadki były relatywnie niewielkie aż do feralnego kwartału, ale też od 5 lat kurs pełzał w kółko w niewielkim zakresie 55-70 $ i, co ciekawe, osiągnął szczyt notowań w połowie zeszłego roku. Być może wzrost kursów w kolejnych latach  nie będzie imponujący a była to jedna ze spółek na plusie w jego portfelu mimo bessy. Być może ta spółka  i pozostałe poradzą sobie bez jego udziałów a on sam gasi pożar w innym miejscu, gdzie pilne potrzeby gotówkowe generują dużo wyższe stopy rentowności.

Źródło: finance.yahoo.com . Strzałka wskazuje moment sprzedaży.

Ale jest jeszcze alternatywna możliwość – akcji pozbywał się któryś z podmiotów powiązanych, wymienionych we wspomnianym raporcie jako ?Managers”, być może w związku z potrzebą pokrycia swoich pilnych zobowiązań.
Tak czy inaczej wygląda to dziś nieco frapująco i Buffett jest winny rynkowi wyjaśnienia, choćby po to by go uspokoić. Problem mogą mieć akcjonariusze owych 4 spółek o ile odruch stadny zostanie wzbudzony, nie powinno to raczej zaszkodzić całemu rynkowi. Co oczywiście nie znaczy, że bessa ma się ku końcowi…

—*Kathay*—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

10 Komentarzy

  1. ZP

    Drobna uwaga formalna: Buffett.

  2. kathay

    right! moja wina 🙁

  3. jtyszko

    Buffet może mieć ten sam problem co większość amerykańskich firm inwestycyjnych (i do niedawna nasze TFI) – ograniczony zasób kapitału, portfel narażony raczej na odpływ niż dopływ nowych środków, wtedy trzeba redukować to co najmniej perspektywiczne (“nie chcem ale muszem” :-), niestety – NO MERCY !

  4. kathay

    Ale Berkshire działając w zasadzie jako fundusz ma pewną przewagę nad klasycznymi funduszami – nie jest narażony na fochy klientów, którzy umarzając jednostki zabierają kapitał obrotowy, generując przy okazji kolejne spadki.
    Nadal jednak nie ma pewności, że sprzedawał właśnie Buffett.

  5. Thom

    Brzydko ten J&J wygląda.

  6. gzalewski

    to też nie najlepiej:
    http://finance.yahoo.com/q/it?s=JNJ

  7. lepszy cwaniak

    komuś puściły nerwy, przecież tego JJ można by jeszcze trzymać. Chociaż z drugiej strony, po światowej giełdowej “katastrofie”, w okazjach inwestycyjnych można przebierać jak w ulęgałkach;). Tezy Kathay’a są jak najbardziej trafne, tylko skąd ten PESYMIZM leciutko wyzierający spod celnych uwag i jak najbardziej logicznie uprawnionych wniosków??? Przecież tak tanio już dawno nie było…;)

  8. bartol

    …może stąd że będzie jeszcze taniej…

  9. lepszy cwaniak

    Tym bardziej pesymizm jest nieuprawniony:) chyba lepiej kupować TANIEJ niż DROŻEJ ?!?

  10. kunta-kinte

    W tej chwili JNJ jest obok IBM,XOM,CVX MCD jedną z pięciu firm,które mają 75% wpływu na wycenę wartości INDU,nie dziwi więc że w takim miejscu w jakim obecnie znajdują się wykresy WB wysypuje to co najbardziej może dostać w łeb.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *