Kolejna Wojna na Bliskim Wschodzie zdaje się mocniej uderzać w rynki europejskie niż amerykańskie. Zachowanie najważniejszych indeksów w regionie sugeruje, iż inwestorzy obawiają się większych konsekwencji dla gospodarek europejskich niż amerykańskich, ale nie ma wątpliwości, iż częścią problemu stało się umocnienie dolara.
Banalny fakt, iż inwestorzy mogli zareagować na wybuch wojny na Bliskim Wschodzie dopiero 2 marca powoduje, iż wycena szkód rynkowych sprowadza się do zachowania indeksów w trwającym właśnie miesiącu. W takim ujęciu marcowe spadki kosztowały niemieckiego DAX-a 11,58 procent, gdy francuski CAC oddał 10,66 procent przy spadku londyńskiego FTSE-250 o 10,17 procent.
Równolegle, indeksy amerykańskie zdają się trzymać całkiem dobrze. Wprawdzie DJIA stracił w marcu 7,89 procent, gdy Nasdaq Composite oddał 6,50 procent, ale już szeroki S&P500 spada o ledwie 6,33 procent. Rynki amerykańskie kolejny raz udowadniają, iż pozostają relatywnie lepszym zakładem w czasach kryzysów na świecie, choć nie musi to oznaczać odporności na przecenę. Raczej mniejszą podatność na ataki podaży.
Nie ma wątpliwości, iż rynki inne niż amerykańskie obrywają rykoszetem przez wrażliwość na ruchy rynku walutowego. W istocie, na marcowe różnice między Europą i USA warto też patrzeć przez pryzmat umocnienia dolara. Para EURUSD spadła w marcu o 2,07 procent, gdy GBPUSD oddał 1,02 procent. Spadki może nie straszą urwaniem dna, ale wpisały się w tendencje obserwowane zanim świat zaczął wyceniać konsekwencje wojny na Bliskim Wschodzie.
Obserwowane spadki indeksów oznaczają, iż Europa znalazła się właśnie w korekcie technicznej definiowanej przekroczeniem progu przeceny o przeszło 10 procent licząc od szczytu hossy. Kolejnym krokiem byłoby przekroczenie progu bessy technicznej definiowanej przekroczeniem progu 20-procentowej przeceny licząc od szczytu hossy. Scenariusz wydaje się odległy, ale nie zapominajmy, iż 10-procentowe spadki zostały zagrane w ledwie 15 sesji.
Wykres za: stooq.pl


Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.