Kilka dni odpoczynku od rynku i człowiek zaczyna robić dziwne rzeczy. W moim przypadku było to sprawdzenie w skrzynce mailowej, która zawiera różne newslettery od największych dostawców informacji rynkowych, banalnego słowa uncertainty. Okazało się – bez zaskoczenia – że to najpopularniejsze słowo w ostatnim czasie. Bloomberg, Financial Times, WSJ, właściwie każdy używa teraz słowa uncertainty razem z innym popularnym – recession.
Jak zawsze w takich wypadkach można sprawdzić, co ludzie wyszukują w Google Trends (jeśli jeszcze istnieje) lub podobnych, ale od czego mamy swojej rynkowe mierniki niepewności. W istocie, w obecnym układzie sił mierniki niepewności zyskują na popularności, więc różni analitycy wyciągają różne indeksy. Jednym z popularniejszych jest indeks publikowany rzez serwis Rezerwy Federalnej z St. Louis pod romantyczną nazwą Economic Policy Uncertainty Index for United States.
Wykres poniżej pokazuje, iż indeks mierzący niepewność zbliża się do poziomów znanych z pandemii Covid. Indeks był wyżej w czasie Wielkiego Kryzysu Finansowego. Ciekawostką jest, iż w dwóch ostatnich przypadkach skończyło się recesją, co pokazują zacienione miejsca na wykresie. Miło będzie, gdy obecny skok niepewności zaprzeczy dwóm ostatnim przypadkom z historii, ale każdy musi odpowiedzieć sam na pytanie: Czy warto stawiać na taki scenariusz?
Źródło: https://fred.stlouisfed.org/series/USEPUINDXD/




Dodaj komentarz