Przyznałem wczoraj, że spora część raportowanych w moim dzienniku inwestycyjnym pozycji znajduje się w kategorii FOMO.
W 2025 roku była to co czwarta transakcja. Transakcje FOMO miały 35% skuteczności – dużo poniżej przeciętnej. Łącznie wygenerowały stratę odpowiadającą 2,5% zysku całego portfela.
By dopełnić obraz, podam jeszcze dane za 2024 rok. W tym okresie pozycje FOMO stanowiły około 13% wszystkich pozycji, miały 34% skuteczności i wygenerowały stratę odpowiadającą 6,5% zysku całego portfela. W 2024 roku kategoria FOMO była jedyną, w której transakcje łącznie przyniosły stratę. Miała także najniższą skuteczność.
Transakcje typu FOMO stanowią więc istotną część wszystkich moich „zagrań”, mają niską skuteczność i jako grupa przynoszą stratę.
Chciałem podkreślić, że jestem uczciwy i skrupulatny w klasyfikowaniu transakcji typu FOMO. Wiele z tych zagrań można tłumaczyć konkretną tezą inwestycyjną. W przypadku „traderów” – rynkowym setupem, który jest sygnałem do zajęcia pozycji. Może on wynikać z otoczenia informacyjnego, oceny sentymentu czy specyficznego zachowania ceny.
W przypadku transakcji typu FOMO kluczowa jest odpowiedź na pytanie, czy ostatecznym motywem zakupu był ból obserwowania rosnącego aktywa, którego nie mamy w portfelu. Nie ma znaczenia, że „powinniśmy” mieć to aktywo w portfelu i tylko naprawiamy potencjalny błąd. Z mojego doświadczenia wynika, że duża część spóźnionych transakcji wynika z FOMO, choć wielu inwestorów nie chce tego przyznać.
Jeśli inwestor chce oceniać swoją aktywność inwestycyjną – strategię i dyscyplinę, z którą ją realizuje – powinien strzec się samooszukiwania. Moim zdaniem portfel i rynek „wybaczą” wiele suboptymalnych zachowań – na przykład spekulację na akcjach memowych. Problemy często zaczynają się wtedy, gdy inwestor zaczyna się oszukiwać w kwestii motywów i celów takich transakcji.
Dlatego do oceny wpływu FOMO na wyniki portfela konieczne jest uczciwe podejście do klasyfikowania motywów zajmowanych pozycji.
Czytelnicy zauważyli zapewne, że mimo znacznego udziału w portfelu i niskiej skuteczności transakcje FOMO nie rujnują wyników całego portfela. Jedynie minimalnie je pogarszają.
To konsekwencja mojego podejścia. Transakcje typu FOMO z reguły nie mają atrakcyjnego risk/reward. Jest on dużo gorszy niż w przypadku wejścia w początkowej fazie ruchu oraz w przypadku inwestorów już „obecnych w danej narracji rynkowej”. Margines na popełnienie błędu jest mniejszy. Gdy jesteśmy pierwsi, to nawet jeśli się pomylimy, mamy szansę na korzystne wyjście z pozycji. W przypadku FOMO możemy zapomnieć o tej przewadze.
W takiej sytuacji oczywistym krokiem jest zmniejszenie wielkości pozycji i „ryzykowanie” mniejszej ilości kapitału. To właśnie robię.
Jeśli wiem, że otwieram pozycję typu FOMO i dostosowuję do tego jej wielkość, to dlaczego po prostu nie naciskam przycisku „anuluj”, skoro wiem, że jako całość transakcje FOMO są ciężarem dla portfela?
FOMO w moim przypadku jest najczęściej naprawianiem jakiegoś przeoczenia lub błędnej oceny cenotwórczości jakiegoś wydarzenia, czyli naprawianiem potencjalnych błędów. Z przeoczoną spółką w portfelu, nawet jeśli pozycja jest mała, nie czuję się jak kretyn.
Czytelnik zwrócił w komentarzu uwagę na inny aspekt problemu: „Być może poszukiwania i poświęcony czas, który skutkuje transakcjami FOMO, ma jednak tę zaletę, że pozwala śledzić, co się dzieje na rynku, i trafiać na okazje, które nie skutkują transakcjami FOMO, tylko tymi z zyskownych kategorii?”
FOMO wynikające ze spóźnienia może być po prostu jednym z kosztów aktywnej, „traderskiej” obecności na rynku. W aktywnym inwestowaniu dążenie do perfekcyjności może być wrogiem skutecznego działania polegającego na znalezieniu suboptymalnego stanu równowagi, w którym inwestor wykorzystuje dostępne dla niego okazje inwestycyjne.
Po trzecie, „wczesne” FOMO zabezpiecza z reguły przed dużo groźniejszym „późnym” FOMO. Z patrzeniem na szybko rosnące aktywo jest tak, że frustracja, jaką ten fakt powoduje, nie zmniejsza się z upływem czasu. Wręcz przeciwnie.
Świetnie pokazuje to mem przedstawiający emocje inwestora, który „z zawziętości”, bez merytorycznego powodu, trzyma stratną pozycję w portfelu.
Myślę, że powyższe rozważania prowadzą do niekomfortowego wniosku, że w aktywnym inwestowaniu nie jesteśmy w stanie „przeskoczyć” pewnych cech charakteru. Dużo lepszą strategią może być dostosowanie do nich swojego inwestycyjnego podejścia.
Obdarzeni samorefleksją inwestorzy zauważyli zapewne, że w corocznych zestawieniach pomyłek powtarzają się te same błędy behawioralne. Znam inwestorów, którzy co roku postanawiają sobie dłużej przetrzymywać zyskowne pozycje albo zwiększyć wielkość pojedynczych pozycji, by bardziej skorzystać z wysokiej skuteczności.
Wypracowanie emocjonalnych zmian, które zlikwidują tego rodzaju błędy, jest moim zdaniem wielkim i długotrwałym przedsięwzięciem. Zmiana wymaga dużo pracy, dużo czasu i może negatywnie wpłynąć na korzystne dla wyników inwestycyjnych cechy charakteru.
Uważam, że prostszą i bardziej skuteczną opcją może być dostosowanie strategii tak, by uwzględniała emocjonalne słabości inwestora, na przykład jego skłonność do FOMO.


Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.